{"id":386,"date":"2015-04-22T12:48:11","date_gmt":"2015-04-22T12:48:11","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=386"},"modified":"2015-04-26T14:19:12","modified_gmt":"2015-04-26T14:19:12","slug":"2009-r-bo-wieksza-sztuka-jest-zyc-niz-przestac-zyc","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=386","title":{"rendered":"2009 r. &#8211; Bo wi\u0119ksz\u0105 sztuk\u0105 jest \u017cy\u0107 ni\u017c przesta\u0107 \u017cy\u0107"},"content":{"rendered":"<div id=\"metaslider-id-389\" style=\"max-width: 700px;\" class=\"ml-slider-3-110-0 metaslider metaslider-flex metaslider-389 ml-slider has-dots-nav ms-theme-default\" role=\"region\" aria-label=\"wywiad dziecka\" data-height=\"400\" data-width=\"700\">\n    <div id=\"metaslider_container_389\">\n        <div id=\"metaslider_389\">\n            <ul class='slides'>\n                <li style=\"display: block; width: 100%;\" class=\"slide-390 ms-image \" aria-roledescription=\"slide\" data-date=\"2015-04-22 12:50:30\" data-filename=\"a_-640x365.jpg\" data-slide-type=\"image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/a_-640x365.jpg\" height=\"400\" width=\"700\" alt=\"\" class=\"slider-389 slide-390 msDefaultImage\" \/><\/li>\n                <li style=\"display: none; width: 100%;\" class=\"slide-391 ms-image \" aria-roledescription=\"slide\" data-date=\"2015-04-22 12:50:32\" data-filename=\"b_-640x365.jpg\" data-slide-type=\"image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/b_-640x365.jpg\" height=\"400\" width=\"700\" alt=\"\" class=\"slider-389 slide-391 msDefaultImage\" \/><\/li>\n                <li style=\"display: none; width: 100%;\" class=\"slide-392 ms-image \" aria-roledescription=\"slide\" data-date=\"2015-04-22 12:50:33\" data-filename=\"c_-640x365.jpg\" data-slide-type=\"image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/c_-640x365.jpg\" height=\"400\" width=\"700\" alt=\"\" class=\"slider-389 slide-392 msDefaultImage\" \/><\/li>\n            <\/ul>\n        <\/div>\n        \n    <\/div>\n<\/div>\n<p><strong>Pisarka, dziennikarka, felietonistka, reporterka, wydawca, poniek\u0105d nawet poetka. Kim w\u0142a\u015bciwie i w stu procentach jest Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska?<br \/>\n<\/strong><br \/>\nW stu procentach? Nie wiem nigdy si\u0119 nad tym nie zastanawia\u0142am. Poniewa\u017c ca\u0142y czas \u017cyje zabiegana, wi\u0119c nie bardzo mam czas na zastanawianie si\u0119 nad takimi rzeczami. Ci\u0105gle jakby zajmuj\u0119 si\u0119 nie marnowaniem czasu. W zwi\u0105zku z tym nie zajmuj\u0119 si\u0119 rzeczami, kt\u00f3re uwa\u017cam za jego marnotrawienie. Zastanawiam si\u0119 nad sensem \u017cycia, nad jego celem, nad tym, czy id\u0119 dobr\u0105 drog\u0105 do tego, co sobie wyznaczy\u0142am, czy dobrze do tego celu zmierzam, ale nie zastanawiam si\u0119 nad rzeczami, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 tego nie warte. Na pewno i przede wszystkim jestem mam\u0105, przede wszystkim jestem cz\u0142owiekiem, jestem kobiet\u0105, a potem s\u0105 te pozosta\u0142e rzeczy.<\/p>\n<p><strong>Pisanie towarzyszy pani przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017cycia. Niew\u0105tpliwie jest pani, prosz\u0119 wybaczy\u0107 kolokwializm, bardzo p\u0142odn\u0105 pisark\u0105 i felietonistk\u0105.<\/strong><\/p>\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce nie bardzo, bo Kraszewski przecie\u017c napisa\u0142 ponad czterysta powie\u015bci.<br \/>\n<strong><br \/>\nAle jeszcze wszystko przed pani\u0105! <\/strong><\/p>\n<p>(\u015bmiech) No tak, ale on robi\u0142 to bez komputera, a ja mam komputer i si\u0119 nie wyrabiam.<\/p>\n<p><strong>Pomijaj\u0105c t\u0119 kwesti\u0119, ciekawi mnie, co zatem jest dla pani inspiracj\u0105? Czy swoje postaci kreuje pani na podstawie zachowa\u0144 sobie znanych ludzi? Sk\u0105d czerpie pani pomys\u0142y na wci\u0105\u017c nowe opowiadania? <\/strong><\/p>\n<p>Z \u017cycia. Z \u017cycia, z rozm\u00f3w ze znajomymi. Teraz tak\u017ce z Internetu, bo czasami podczytam co nieco na czyim\u015b blogu, co\u015b zauwa\u017c\u0119 albo przeczytam w gazetach czy w informacjach.<\/p>\n<p><strong>Czyli swoje postaci kreuje pani na osobach sobie znanych? <\/strong><\/p>\n<p>R\u00f3\u017cnie to bywa. Bardzo cz\u0119sto to s\u0105 kompilacje. Jedna posta\u0107 jest kompilacj\u0105 wielu os\u00f3b. Tak np. jest z Czarnym Micha\u0142em w \u201eKlasie pani Czajki\u201d, na posta\u0107, kt\u00f3rego z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 \u017cyciorysy kilku os\u00f3b, kt\u00f3re nawet nie znaj\u0105 si\u0119 nawzajem. A po\u0142\u0105czy\u0142o ich jedno: wszyscy wychowali si\u0119 bez ojca. Po prostu wzi\u0119\u0142am r\u00f3\u017cne \u017cyciorysy i r\u00f3\u017cne historie os\u00f3b, kt\u00f3re wychowa\u0142y si\u0119 bez taty, r\u00f3\u017cne post\u0119powania, zw\u0142aszcza, \u017ce ten brak ojca ch\u0142opcy odczuwaj\u0105 o wiele bardziej ni\u017c dziewczyny. Dzieje si\u0119 tak, poniewa\u017c taki ch\u0142opiec chce si\u0119 okaza\u0107 innym ni\u017c jego ojciec, potem niestety przewa\u017cnie powtarza jego los. Zachowuje si\u0119 dok\u0142adnie tak samo. Robi to, z czym walczy\u0142 jako dziecko. I to jest te\u017c dla mnie takie fascynuj\u0105ce. W ka\u017cdym razie te moje postaci literackie to bardzo cz\u0119sto s\u0105 kompilacjami kilku prawdziwych os\u00f3b.<\/p>\n<p><strong>Zastanawiam si\u0119, czy ma pani mo\u017ce sw\u00f3j rytua\u0142 pisania?<\/strong><\/p>\n<p>Nie, bo ja nie mam czasu na rytua\u0142y. Na przyk\u0142ad nie mam czego\u015b takiego jak moja przyjaci\u00f3\u0142ka, kt\u00f3ra potrzebuje weny, odpowiednich warunk\u00f3w w domu itd. Ja nie mam czasu na takie bzdury, jak szukanie weny. Gdybym mog\u0142a siedzie\u0107 dwa tygodnie w domu i po\u015bwi\u0119ci\u0107 ten czas tylko pisaniu, to mo\u017ce szuka\u0142abym odpowiednich kapci, by swoje pisanie celebrowa\u0107. Ale ja tak nie mam. Moje pisanie to s\u0105 wszystko chwile kradzione. Teoretycznie powinnam co wiecz\u00f3r siada\u0107 do powie\u015bci. Powinnam codziennie pisa\u0107. Ale bardzo cz\u0119sto nie mam czasu. Na przyk\u0142ad wczoraj za\u0142atwia\u0142am bardzo du\u017co ro\u017cnych spraw, a wieczorem spotka\u0142am si\u0119 z koleg\u0105, kt\u00f3ry ma k\u0142opoty. Przecie\u017c ja te\u017c jestem czyj\u0105\u015b przyjaci\u00f3\u0142k\u0105, wiec musz\u0119 si\u0119 zajmowa\u0107 te\u017c nie tylko braniem od ludzi temat\u00f3w czy inspiracji, ale te\u017c dawaniem im kawa\u0142ka siebie. Musz\u0119 zajmowa\u0107 si\u0119 tchni\u0119cia w kogo\u015b dobrej energii. Czyli teoretycznie powinnam siedzie\u0107 i pisa\u0107, a spotykam si\u0119 z lud\u017ami, bo te\u017c co\u015b si\u0119 im ode mnie nale\u017cy. Po\u015bwi\u0119cenie si\u0119 tylko pisaniu by\u0142oby skrajnym egoizmem.<br \/>\n<strong><br \/>\nNiew\u0105tpliwie najbardziej kojarzona jest pani z \u2018Klas\u0105 pani Czajki\u2019. Co sk\u0142oni\u0142o pani\u0105 do napisania tego typu ksi\u0105\u017cki? <\/strong><\/p>\n<p>Po pierwsze, chcia\u0142am \u017ceby tam by\u0142 bohater zbiorowy po to, \u017ceby ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 odnale\u017a\u0107 kogo\u015b, kto jest mu bliski. Po drugie chcia\u0142am, \u017ceby to by\u0142a ksi\u0105\u017cka o tym, czego jeszcze moim zdaniem nie by\u0142o do tej pory. Czyli o tym, co dzieje si\u0119 w g\u0142owie m\u0142odego cz\u0142owieka. Tak naprawd\u0119 jest to ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 niespecjalnie da si\u0119 zekranizowa\u0107 czy prze\u0142o\u017cy\u0107 na j\u0119zyk teatru. Oczywi\u015bcie, mo\u017cna to zrobi\u0107, ale to nie b\u0119dzie jakby ca\u0142o\u015b\u0107. Nie b\u0119dzie to wierne. To jednak jest historia o tym, co dzieje si\u0119 w g\u0142owie nastolatk\u00f3w. Jakie ludzie w tym wieku maj\u0105 przemy\u015blenia. Ja czego\u015b takiego jako nastolatka szuka\u0142am i pewnym takim pomocnikiem by\u0142y ksi\u0105\u017cki Krystyny Siesickiej, ale one m\u00f3wi\u0142y tylko o my\u015blach dziewcz\u0105t. O my\u015blach ch\u0142opc\u00f3w nie m\u00f3wi\u0142y w og\u00f3le. Poza tym, w pewnym momencie zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce te wszystkie bohaterki Siesickiej s\u0105 troszeczk\u0119 do siebie podobne, a przecie\u017c &#8211; co cz\u0142owiek to historia! Ludzie s\u0105 naprawd\u0119 bardzo r\u00f3\u017cni, cho\u0107 rzecz jasna jaki\u015b wsp\u00f3lny mianownik jest. Np. wszystkie nastolatki, no my\u015bl\u0119, \u017ce dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t dziewi\u0119\u0107 procent z nich my\u015bli, \u017ce ka\u017cda jest niezwyk\u0142a, co jest i prawd\u0105 i fa\u0142szem, zarazem. Prawd\u0105 w tym sensie, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek jest niezwyk\u0142y, natomiast fa\u0142szem w tym znaczeniu, \u017ce w tej niezwyk\u0142o\u015bci nie ma jednocze\u015bnie nic niezwyk\u0142ego. W tej niezwyk\u0142o\u015bci jest pewna zwyk\u0142o\u015b\u0107 i powtarzalno\u015b\u0107.<\/p>\n<p><strong>Sk\u0105d taka dobra znajomo\u015b\u0107 \u015brodowiska szkolnego, gimnazjalnego?<\/strong><\/p>\n<p>Nie wiem czy to jest dobra znajomo\u015b\u0107. Ja my\u015bl\u0119, \u017ce to jest po prostu dobra pami\u0119\u0107 do swojej przesz\u0142o\u015bci, a raczej do swojego postrzegania \u015bwiata z tamtego okresu \u017cycia. Ja pami\u0119tam, jakie si\u0119 ma my\u015bli maj\u0105c szesna\u015bcie lat. Poza tym ca\u0142y czas mam kontakt z lud\u017ami w tym wieku. I to nie nawet ze wzgl\u0119du na syna, bo kiedy pisa\u0142am t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 Maciek chodzi\u0142 do podstaw\u00f3wki. S\u0105 to chocia\u017cby czytelnicy, chocia\u017cby dzieci moich znajomych, kuzyni. Podczytuj\u0119 tak\u017ce fora nastolatk\u00f3w, wiem i widz\u0119, jakie maj\u0105 problemy. W wieku dojrzewania fascynuje mnie niecierpliwo\u015b\u0107. M\u0142odzi ludzie chc\u0105 mie\u0107 wszystko natychmiast. Np. teraz odpowiadam na listy w 13stce (magazyn m\u0142odzie\u017cowy przyp. red) i dziewczyna napisa\u0142a, \u017ce ma koleg\u0119, bardzo dobrze si\u0119 rozumiej\u0105, \u015bwietnie si\u0119 razem bawi\u0105, \u015bmiej\u0105 itd. Jednak on si\u0119 jej podoba, ale ona boi si\u0119, \u017ce jak mu to powie to wszystko zepsuje i pisz\u0105c do redakcji pyta &#8211; co robi\u0107? Moje pytanie do niej brzmia\u0142o, (warto zaznaczy\u0107, \u017ce dziewczyna ma 13 lat): \u201eCzego jeszcze wi\u0119cej chcesz?\u201d Ja wiem, czego ona chce. Chce \u017ceby on powiedzia\u0142 jej, \u017ce j\u0105 kocha, \u017ce jest najwa\u017cniejsza na \u015bwiecie, \u017ce jest jedyna na ca\u0142e \u017cycie. Bo ona jeszcze nie wie, \u017ce te s\u0142owa niewiele zmieni\u0105 w relacjach mi\u0119dzy nimi. W wieku trzynastu lat mi\u0142o\u015b\u0107 nie wygl\u0105da tak, jak w wieku lat osiemnastu. Nie zamieszkaj\u0105 razem. Nadal b\u0119d\u0105 razem si\u0119 spotyka\u0107 i razem \u015bmia\u0107. To szcz\u0119\u015bcie, kt\u00f3re jest mi\u0119dzy nimi b\u0119dzie takie samo. Wzbogacone tylko o jedno s\u0142owo, kt\u00f3re i tak jest wy\u015bwiechtane. I w\u0142a\u015bnie na tym polega ta m\u0142odo\u015b\u0107, \u017ce gdy mamy na\u015bcie lat, to my jeszcze sobie nie zdajemy sprawy, \u017ce rzecz, kt\u00f3ra mamy w tej chwili to jest t\u0105 pe\u0142ni\u0105 szcz\u0119\u015bcia. My\u015bl\u0119, \u017ce ksi\u0105\u017cka o tym, co nastolatki maj\u0105 w g\u0142owach mo\u017ce to u\u015bwiadomi\u0107. Chocia\u017c my i tak nie chcemy uczy\u0107 si\u0119 na cudzych b\u0142\u0119dach. Ci\u0105gle mamy nadziej\u0119, \u017ce nam si\u0119 nie przytrafi to, co si\u0119 przytrafi\u0142o wszystkim innym przed nami.<br \/>\n<strong><br \/>\nNo w\u0142a\u015bnie, pytania do 13. Jak je pani traktuje, sk\u0105d czerpie odpowiedzi na nie?<\/strong><\/p>\n<p>Odpowiedzi z g\u0142owy, czyli z niczego, a jedyne, co mnie irytuje to fakt, \u017ce ka\u017cda dziewczyna chce zada\u0107 pytanie, ale nie czyta odpowiedzi. Bardzo cz\u0119sto jestem bezlitosna, po prostu pytania powtarzaj\u0105ce si\u0119, kasuj\u0119. Ile razy mog\u0119 odpowiada\u0107 na to samo pytanie? Zw\u0142aszcza, \u017ce one zadaj\u0105 je po dziesi\u0119\u0107 razy. A pytanie \u2013 Zenek zaczepia mnie czy ja mu si\u0119 podobam? jest moim zdaniem takim samym pytaniem jak \u2013 Bartek ci\u0105gnie mnie za w\u0142osy, czy ja si\u0119 mu podobam? Sytuacje s\u0105 analogiczne.<\/p>\n<p><strong>Bardzo ciekawi mnie geneza pani drugiego imienia. Bo jak wiadomo przedstawia si\u0119 pani i podpisuje dwoma imionami \u2013 Ma\u0142gorzata Karolina. Czy mog\u0142aby pani o tym opowiedzie\u0107?<\/strong><\/p>\n<p>Po prostu drugie imi\u0119 mam po prababci, kt\u00f3ra z kolei mia\u0142a je po swojej babci, kt\u00f3ra zmar\u0142a przy porodzie. Imi\u0119 jest przekazywanie z pokolenia na pokolenie i tradycj\u0105 jest \u017ceby ono by\u0142o nadawane jako drugie, nie jako pierwsze. Rodzina, ze strony, kt\u00f3rej pochodzi to imi\u0119 bardzo cz\u0119sto m\u00f3wi do mnie \u201eKarolciu\u201d, w zwi\u0105zku, z czym jest ono pe\u0142noprawne. Oczywi\u015bcie, bardzo d\u0142ugo wstydzi\u0142am si\u0119 i w og\u00f3le nie przyznawa\u0142am do niego, poniewa\u017c w moich m\u0142odych latach wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to jest obciachowe imi\u0119. Jest to imi\u0119 odm\u0119skie, bo to od Karola dlatego wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jest staro\u015bwieckie i si\u0119 go wstydzi\u0142am. P\u00f3\u017aniej jakby si\u0119 do niego przekona\u0142am. Do Ma\u0142gorzaty te\u017c si\u0119 zreszt\u0105 przekona\u0142am dosy\u0107 p\u00f3\u017ano. By\u0142am bardzo zakompleksion\u0105 nastolatk\u0105. Mam oczy w mokrym miejscu i bardzo si\u0119 wzruszam. Przejmuj\u0119 si\u0119 \u201eBrzydkim kacz\u0105tkiem\u201d, p\u0142acz\u0119 na \u201eKr\u00f3lu Lwie\u201d. Poniewa\u017c bardzo mi w szkole dokuczano wydawa\u0142o mi si\u0119 \u017ce pierwsze imi\u0119 mam obciachowe, drugie imi\u0119 mam obciachowe, nazwisko mam obciachowe i w og\u00f3le wszystko jest obciachowe. Pr\u00f3ba polubienia siebie nast\u0105pi\u0142a du\u017co, du\u017co p\u00f3\u017aniej, kiedy mia\u0142am na\u015bcie lat i posz\u0142am do liceum.<\/p>\n<p><strong>Jakie w og\u00f3le by\u0142y pocz\u0105tki pani kariery zawodowej, zwi\u0105zanej i z pisarstwem i dziennikarstwem? <\/strong><\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie to nie wiem, co odpowiedzie\u0107, bo zale\u017cy gdzie si\u0119 tych pocz\u0105tk\u00f3w szuka. Ja zawsze szukam ich w dzieci\u0144stwie, bo to ono warunkuje wszystko, co robimy w naszym dalszym \u017cyciu. Mia\u0142am cztery lata jak si\u0119 nauczy\u0142am pisa\u0107 na maszynie do pisania i pisa\u0142am \u201edupa Ma\u0142gosia, dupa Ma\u0142gosia\u201d. Sprawia\u0142o mi to wielk\u0105 przyjemno\u015b\u0107, wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to jest strasznie fajne. A potem jak mia\u0142am osiem lat napisa\u0142am pierwszy wiersz i wielk\u0105 frajd\u0119 sprawi\u0142o mi to, \u017ce co\u015b napisa\u0142am i doprowadzi\u0142am do ko\u0144ca. Uczucie pisania czego\u015b i pisanie tego do samego ko\u0144ca, to jest takie uczucie dosy\u0107 podobne do tego, kt\u00f3re towarzyszy nam po wysprz\u0105taniu mieszkania. Jest to takie uczucie spe\u0142nienia. Bardzo chcia\u0142am \u017ceby to si\u0119 powtarza\u0142o. Poza tym chcia\u0142am komu\u015b opowiedzie\u0107 wszystkie historie, kt\u00f3re gdzie\u015b tam chodz\u0105 mi po g\u0142owie. W og\u00f3le mnie si\u0119 w dzieci\u0144stwie wydawa\u0142o, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek, gdy co\u015b widzi to sobie wyobra\u017ca jakie\u015b historie. By\u0142am nawet pewna, \u017ce wszyscy tak robi\u0105, \u017ce to nie jest nic niezwyk\u0142ego, \u017ce ja takie rzeczy robi\u0119. Widz\u0105c piwnic\u0119 wyobra\u017ca\u0142am sobie, \u017ce tutaj to by\u0142 skarb. Widz\u0105c zamek wyobra\u017ca\u0142am sobie, \u017ce tutaj mieszka jaka\u015b kr\u00f3lewna. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wszyscy w ten spos\u00f3b na \u015bwiat patrz\u0105. My\u015bl\u0119, \u017ce to s\u0105 jakby te pocz\u0105tki. A p\u00f3\u017aniej to polecia\u0142o ju\u017c lawinowo. Maj\u0105c pi\u0119tna\u015bcie lat moje opowiadanie posz\u0142o na konkurs. Nie wygra\u0142o, ale opublikowano je w \u201e\u015awiecie m\u0142odych\u201d i to, \u017ce znalaz\u0142o si\u0119 w druku wyda\u0142o mi si\u0119 dosy\u0107 istotne. Kiedy by\u0142am w liceum to trafi\u0142am na warsztaty literackie do Staromiejskiego Domu Kultury. Trafi\u0142am tam przez og\u0142oszenie w prasie. Najpierw trzeba by\u0142o wys\u0142a\u0107 swoje prace. Wys\u0142a\u0142am je i w nied\u0142ugim czasie przysz\u0142a odpowied\u017a, \u017ce mam si\u0119 stawi\u0107. By\u0142am przekonana, \u017ce zosta\u0142am przyj\u0119ta na te warsztaty i przysz\u0142am. Tymczasem tam zebrany by\u0142 ca\u0142y t\u0142um ludzi. Najwi\u0119ksza sala w Staromiejskim Domu Kultury by\u0142a nabita lud\u017ami. Nam powiedziano, \u017ce do grupy prozaik\u00f3w przyj\u0119to tylko trzy osoby, bo tylko trzy si\u0119 nadaj\u0105. My\u015bla\u0142am, \u017ce powinnam ju\u017c wyj\u015b\u0107, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w\u015br\u00f3d tych trzech os\u00f3b\u2026 jestem ja. I od tego si\u0119 to wszystko zacz\u0119\u0142o. Zacz\u0119\u0142am chodzi\u0107 na zaj\u0119cia. Przychodzili r\u00f3\u017cni literaci, oceniali nasze prace. R\u00f3\u017cne by\u0142y ich zachowania, bo np. Roman \u015aliwonik wrzeszcza\u0142, Tadeusz Mocarski te\u017c wrzeszcza\u0142, a przy tym tupa\u0142 i wyrzuca\u0142 nasze prace do \u015bmieci itd. Pojecha\u0142am te\u017c na kilka takich imprez literackich, takich plener\u00f3w, na kt\u00f3rych w\u0142a\u015bciwie codziennie ma si\u0119 warsztaty. Ma si\u0119 r\u00f3\u017cne zadania. Np. masz napisa\u0107 wiersz. Do dzi\u015b pami\u0119tam \u0107wiczenie na wiersz z wersem, z sentencj\u0105 zaczerpni\u0119t\u0105 z jakiej\u015b ksi\u0105\u017cki. To si\u0119 mia\u0142o znale\u017a\u0107 w naszym utworze. A co ju\u017c my z tym zrobimy i w jaki spos\u00f3b to w ten wiersz wpleciemy to by\u0142 nasz problem. W\u0142a\u015bnie na jednym z takich wyjazd\u00f3w ka\u017cdy z nas czyta\u0142 swoje wypociny. By\u0142 tam Andrzej \u017bmuda, redaktor naczelny miesi\u0119cznika kulturalno\u2013spo\u0142ecznego \u201eOkolice\u201d. I on mi zaproponowa\u0142 druk dwunastu stron prozy. Mia\u0142am wtedy dziewi\u0119tna\u015bcie lat. By\u0142am tu\u017c po maturze, ale nie dosta\u0142am si\u0119 na studia. Nie mia\u0142am zbyt dobrego \u015bwiadectwa, bo nigdy zbyt dobrze si\u0119 nie uczy\u0142am, a na dodatek wchodzi\u0142am w konflikty z nauczycielami. Zda\u0142am bardzo dobrze egzaminy na studia, ale nie mia\u0142am punkt\u00f3w z pochodzenie, bo to by\u0142y czasy takich punkt\u00f3w itd., wi\u0119c mnie nie przyj\u0119to. Wyl\u0105dowa\u0142am w BUW\u2013ie. (Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego). Gdy dosta\u0142am t\u0119 propozycj\u0119 druku dwunastu stron prozy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce a\u017c tylu nie napisa\u0142am. Musia\u0142am jedno napisa\u0107 na kolanie, a praca w bibliotece dawa\u0142a takie mo\u017cliwo\u015bci. Pracowa\u0142am w dziale katalog\u00f3w. Pouk\u0142ada\u0142am karty katalogowe i\u2026 siad\u0142am do pisania. Tak to si\u0119 z tym drukiem zacz\u0119\u0142o.<\/p>\n<p><strong>Pisuje pani w gazetach, pojawia si\u0119 pani w TV, jak\u0105 dziennikark\u0105 pani woli by\u0107? Prasow\u0105 czy telewizyjn\u0105?<\/strong><\/p>\n<p>Wszystko ma swoje plusy i minusy. Z telewizj\u0105 to jest tak, \u017ce je\u015bli nie masz czego\u015b na ta\u015bmie to ta rzecz nie istnieje. Je\u017celi do news\u00f3w, kto\u015b mi proponuje, \u017ce mi powie co\u015b poza kamer\u0105, to nic mi po tym. Ja tego nie mog\u0119 nigdzie wrzuci\u0107, bo \u201ejak si\u0119 nieoficjalnie dowiedzieli\u015bmy Zenek twierdzi, \u017ce Ka\u015bka to szmata\u201d to jest \u017cadna informacja. Musimy mie\u0107 Zenka, kt\u00f3ry \u015bwiec\u0105c swoj\u0105 twarz\u0105 powie: \u201eKa\u015bka to szmata\u201d. Natomiast w dziennikarstwie prasowym ja tego nie musz\u0119 mie\u0107 nigdzie nagranego, bo ja sobie z kim\u015b porozmawia\u0142am, udokumentowa\u0142am. Oczywi\u015bcie, w przypadku dziennikarstwa dochodzeniowo\u2013\u015bledczego lepiej mie\u0107 takie rzeczy nagrane lub na pi\u015bmie. Ale generalnie w dziennikarstwie prasowym nie musz\u0119 si\u0119 podpiera\u0107 tymi wszystkim sztucznymi protezami, typu kamera, mikrofon. Natomiast w telewizji jest to ten warunek konieczny. Wszystko musi by\u0107 nagrane i w momencie, w kt\u00f3rym nie jest to nagrane, to po prostu nie istnieje. I to jest ta ogromna trudno\u015b\u0107, bo kamera z jednej strony spina, a z drugiej obna\u017ca pewne rzeczy, bo ona wy\u0142apuje i pokazuje ro\u017cne niedoskona\u0142o\u015bci. No chocia\u017cby, to si\u0119 tak m\u00f3wi, \u017ce drugi plan jest najciekawszy, np. niedawno kole\u017canka robi\u0142a materia\u0142 o stadionie Skry, wypowiada\u0142 si\u0119 jeden z inwestor\u00f3w, a tu\u017c za jego plecami pies robi\u0142 kup\u0119. I niestety okaza\u0142o si\u0119, \u017ce facet m\u00f3wi\u0142 w\u0142a\u015bnie wtedy te najwa\u017cniejsze rzeczy. I tak posz\u0142o na anten\u0119, bo to by\u0142a wa\u017cna wypowied\u017a. No tak jest w telewizji. No i my si\u0119 teraz mo\u017cemy zastanawia\u0107, czy wywalamy ten fragment, czy dajemy. Niestety w newsach s\u0105 wypowiedzi kluczowe, kt\u00f3re musz\u0105 p\u00f3j\u015b\u0107. To w\u0142a\u015bnie by\u0142a taka wypowied\u017a. Oczywi\u015bcie mo\u017ce kto\u015b powiedzie\u0107 s\u0105 komputery, mo\u017cna to wyrzuci\u0107, ale w newsach nie ma na to czasu. Taka obr\u00f3bka i zmienianie t\u0142a \u2013 trwa, a poza tym w tej formie dziennikarstwa takich rzeczy si\u0119 nie robi. Nie oszukuje si\u0119 rzeczywisto\u015bci. Jedna i druga praca jest ciekawa. Natomiast to, co si\u0119 robi za pomoc\u0105 kamery to jest co\u015b zupe\u0142nie innego ni\u017c to do gazety. Np., wywiad przeprowadzony dla potrzeb telewizji zawsze wygl\u0105da inaczej ni\u017c ten do gazety. R\u00f3\u017cnice s\u0105 przede wszystkim takie, \u017ce wywiad przeprowadzony do telewizji ko\u0144czy si\u0119 wraz z momentem wy\u0142\u0105czenia kamery. Oczywi\u015bcie, by\u0107 mo\u017ce co\u015b tam trzeba zmontowa\u0107, gdy nie jest to na \u017cywo, ale przewa\u017cnie to jest ju\u017c koniec roboty. W gazecie jest inaczej. Trzeba jeszcze to wszystko autoryzowa\u0107. Trzeba przede wszystkim to spisa\u0107, poprawi\u0107 j\u0119zyk, bo j\u0119zyk m\u00f3wiony r\u00f3\u017cni si\u0119 od pisanego. Ludzie m\u00f3wi\u0105c pomagaj\u0105 sobie r\u00f3\u017cnymi innymi \u015brodkami wyrazu. Poza komunikacj\u0105 werbaln\u0105 pomagaj\u0105 sobie u\u017cywaj\u0105c body language. Tymczasem w gazecie tego nie ma. W gazecie s\u0105 tylko s\u0142owa. Wi\u0119c to s\u0105 dwa r\u00f3\u017cne rodzaje dziennikarstwa i dwie zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne rzeczy.<br \/>\n<strong><br \/>\nCzyli nie ma pani swojego \u2018faworyta\u2019? <\/strong><\/p>\n<p>Nie, nie mam, bo to wszystko zale\u017cy. Jedno i drugie ma sw\u00f3j urok. Kamera spina i czasem trzeba co\u015b nagrywa\u0107 dziesi\u0119\u0107 razy. Pami\u0119tam, \u017ce robi\u0142am wystaw\u0119 o Biela\u0144skim O\u015brodku Kultury i kobitka mia\u0142a mi opowiedzie\u0107, co jest na wystawie. I mia\u0142a powiedzie\u0107, \u017ce na wystawie s\u0105 m. in. stare narty i sanki. Tak prze\u017cywa\u0142a to, \u017ce b\u0119dzie m\u00f3wi\u0107 do kamery, \u017ce powtarza\u0142y\u015bmy to ile\u015b razy, bo nie by\u0142a w stanie powiedzie\u0107 tego jednego zdania. Pod koniec wygl\u0105da\u0142o to tak, \u017ce ona sta\u0142a przed kamer\u0105 i z p\u0142aczem opowiada\u0142a o sankach i nartach. To by\u0142o groteskowe.<\/p>\n<p><strong>Mia\u0142a pani bardzo ciekawych przodk\u00f3w. <\/strong><\/p>\n<p>Tzn. ja my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy ma ciekawych przodk\u00f3w tylko ja akurat mam to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce co\u015b o nich wiem. A bardzo cz\u0119sto ludzie nie wiedz\u0105 kompletnie nic i to nie jest tak, \u017ce oni nie mieli ciekawych przodk\u00f3w tylko po prostu nic si\u0119 o nich nie zachowa\u0142o. Jaka\u015b niteczka zosta\u0142a zerwana. Kto\u015b nie przekazywa\u0142 jakich\u015b informacji.<\/p>\n<p><strong>Ale chyba najbardziej charakterystyczny by\u0142 pani stryjeczny dziadek<\/strong><\/p>\n<p>Zbyszek? Tak, ale te\u017c mi si\u0119 wydaje, \u017ce tak\u0105 postaci\u0105 by\u0142 te\u017c m\u00f3j ojciec (Maciej Piekarski), w TVP na Placu Powsta\u0144c\u00f3w jest studio jego imienia. Ojciec by\u0142 bardzo znanym dziennikarzem, otrzyma\u0142 m.in. Nagrod\u0119 Miasta Sto\u0142ecznego Warszawy. To nie jest cz\u0119sta nagroda i nie jest te\u017c wr\u0119czana masowo. Po drugie te\u017c, gdzie nie spojrz\u0119 mam kogo\u015b, o kim mog\u0142abym wiele opowiada\u0107. Np. ojciec mojej mamy. By\u0142 ochotnikiem na wojnie polsko\u2013radzieckiej, gdzie zosta\u0142 ranny i otrzyma\u0142 Krzy\u017c Virtuti Militari. Potem notabene nie chciano mu uzna\u0107 tego udzia\u0142u w wojnie do emerytury. Mia\u0142am tak\u017ce trzy razy \u201epra\u201d dziadka, kt\u00f3ry by\u0142 uczestnikiem Powstania Listopadowego. Mam w domu r\u00f3\u017cne dokumenty o tym m\u00f3wi\u0105ce.<\/p>\n<p><strong>Wracaj\u0105c do pani stryjecznego dziadka, Zbigniewa. Napisa\u0142a pani o nim ksi\u0105\u017ck\u0119 zatytu\u0142owan\u0105 \u201eDziewi\u0119tnastoletni marynarz\u201d. Czy mog\u0142aby pani opowiedzie\u0107 nam sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142 pomys\u0142 na takie dzie\u0142o?<\/strong><\/p>\n<p>Wszystko opisane zosta\u0142o we wst\u0119pie ksi\u0105\u017cki. Ksi\u0105\u017cka sk\u0142ada si\u0119 jakby z dw\u00f3ch zaz\u0119biaj\u0105cych si\u0119 ze sob\u0105 historii. Pierwsza to dzieje bohatera i tych list\u00f3w. Druga to opowie\u015b\u0107 o tym, jak ja odkrywam ca\u0142\u0105 histori\u0119 z tym zwi\u0105zan\u0105. A wzi\u0119\u0142o si\u0119 to st\u0105d, \u017ce jak mia\u0142am na\u015bcie lat to czyta\u0142am ksi\u0105\u017cki Karola Olgierda Borchardta: \u201eZnaczy Kapitan\u201d, \u201eKr\u0105\u017cownik spod Somosierry\u201d, \u201eSzaman morski\u201d. To \u015bwietne ksi\u0105\u017cki, o prawdziwych wilkach morskich, o pierwszych marynarzach, kt\u00f3rzy pod bia\u0142o-czerwon\u0105 bander\u0105 op\u0142ywali ca\u0142y \u015bwiat. By\u0142am tymi ksi\u0105\u017ckami po prostu zafascynowana i ojciec powiedzia\u0142, \u017ce my w rodzinie tak\u017ce mieli\u015bmy takiego marynarza i da\u0142 mi jego listy. Poniewa\u017c, tak jak m\u00f3wi\u0142am wcze\u015bniej, jestem osob\u0105, kt\u00f3ra bardzo si\u0119 wzrusza, wi\u0119c wielokrotnie si\u0119 przy tych listach wzrusza\u0142am. S\u0105 one porywaj\u0105ce, dlatego, \u017ce Zbyszek mia\u0142 bardzo du\u017cy talent literacki, zreszt\u0105 zosta\u0142a po nim jaka\u015b jednoakt\u00f3wka, kilka wierszy&#8230; W listach tych za\u015b opisywa\u0142 codzienne \u017cycie w Szkole Morskiej. Opisywa\u0142 to w bardzo ciekawy spos\u00f3b. I nadal czytelnik znajduje w tym cz\u0105stk\u0119 siebie. Zmieniaj\u0105 si\u0119 lata, zmieniaj\u0105 si\u0119 czasy, zmienia si\u0119 sprz\u0119t, np., sto lat temu nie by\u0142o takich samochod\u00f3w, jakie mamy teraz, ale psychika m\u0142odego cz\u0142owieka jest ca\u0142y czas taka sama. Wi\u0119c ja czytaj\u0105c listy dziewi\u0119tnastoletniego ch\u0142opaka, sama maj\u0105c dziewi\u0119tna\u015bcie lat bardzo si\u0119 z nim zaprzyja\u017ani\u0142am i z\u017cy\u0142am. Po lekturze tej korespondencji dla mnie to by\u0142 kto\u015b niezwykle bliski. Da\u0142 si\u0119 pozna\u0107, jako naprawd\u0119 niezwyk\u0142a osoba. I chcia\u0142am dowiedzie\u0107 si\u0119, co si\u0119 z nim sta\u0142o. Wiedzia\u0142am, \u017ce \u015blad si\u0119 urywa\u0142 przed wojn\u0105, bo m\u00f3j ojciec opublikowa\u0142 wspomnienia z czas\u00f3w wojny i w tych wspomnieniach Zbyszka ju\u017c nie by\u0142o. Dlatego wiedzia\u0142am, \u017ce co\u015b si\u0119 z nim musia\u0142o sta\u0107 przed wojn\u0105. Ojciec ukrywa\u0142 przede mn\u0105 prawd\u0119. Druga cz\u0119\u015b\u0107 tej ksi\u0105\u017cki jest w\u0142a\u015bnie o odkrywaniu tej prawdy. To bolesna sprawa. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem, \u017ce Zbyszek si\u0119 powiesi\u0142. A powiesi\u0142 si\u0119 dlatego, \u017ce kocha\u0142 si\u0119 w mojej babci. Nigdy jednak tego nie powiedzia\u0142, a m\u00f3j dziadek si\u0119 z ni\u0105 o\u017ceni\u0142. Dla Zbyszka to by\u0142 dramat. Powiesi\u0142 si\u0119 na sznurze od hamaka. Ma\u0142o tego\u2026 dopiero po opublikowaniu ksi\u0105\u017cki dotar\u0142 do mnie list, od jednego ze \u015bwiadk\u00f3w zdarzenia. By\u0142o w nim napisane, \u017ce Zbyszek ten sznur nasmarowa\u0142 pachn\u0105cym myd\u0142em, \u017ceby by\u0142 \u015bliski i si\u0119 szybciej na szyi zacisn\u0105\u0142 jako p\u0119tla. Straszne. To jest niezwykle dramatyczna historia te\u017c dlatego, \u017ce moja prababcia straci\u0142a najm\u0142odszego syna \u2013 w\u0142a\u015bnie tego Zbyszka, a z kolei moja babcia, w kt\u00f3rej on si\u0119 kocha\u0142 te\u017c straci\u0142a syna w Powstaniu Warszawskim. By\u0142 wi\u0119c we mnie te\u017c taki l\u0119k przed jak\u0105\u015b kl\u0105tw\u0105, co jak zreszt\u0105 w ksi\u0105\u017cce napisa\u0142am, \u017ce mo\u017ce ona przechodzi na mnie? Mam tylko jedno dziecko i bardzo nie chcia\u0142abym go straci\u0107 i by\u0107 mo\u017ce chcia\u0142am jakby przerwa\u0107 ten \u0142a\u0144cuch m\u0142odzie\u0144czych \u015bmierci. I to st\u0105d zrodzi\u0142 si\u0119 pomys\u0142 na t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. Rzecz jasna to w og\u00f3le nie zmienia mojego zdania na temat samob\u00f3jstwa, \u017ce jest to najwi\u0119ksze tch\u00f3rzostwo, na jakie cz\u0142owiek mo\u017ce si\u0119 zdoby\u0107. Bo niekiedy wi\u0119ksz\u0105 sztuk\u0105 jest \u017cy\u0107 ni\u017c przesta\u0107 \u017cy\u0107. Ale zmierzenie si\u0119 z tym wszystkim by\u0142o dla mnie niezwykle trudne. Ka\u017cda wizyta w Tczewie, gdzie wtedy mie\u015bci\u0142a si\u0119 Szko\u0142a Morska i gdzie le\u017cy Zbyszek to dla mnie ogromne wzruszenie. W tym roku na szcz\u0119\u015bcie na cmentarz, na gr\u00f3b Zbyszka poszli ze mn\u0105 liceali\u015bci z liceum im. Marii Sk\u0142odowskiej wraz z nauczycielkami, wi\u0119c nie by\u0142am tam sama i\u00a0 jako\u015b nawet w og\u00f3le si\u0119 nie rozp\u0142aka\u0142am. Gdybym by\u0142a sama to pewnie usiad\u0142abym na tym grobie i wy\u0142a. A tak\u2026 by\u0142o mi jako\u015b \u0142atwiej. Nawet nie zauwa\u017cy\u0142am tej wizyty.<\/p>\n<p><strong>Co da\u0142o pani napisanie tej ksi\u0105\u017cki? <\/strong><\/p>\n<p>Da\u0142o mi du\u017ce oczyszczenie, zmierzenie si\u0119 z histori\u0105 w\u0142asnej rodziny. Poza tym, ja jestem wrogiem naprawiania historii. Takiego naprawiania w spos\u00f3b Orwellowski poprzez wymazywanie przesz\u0142o\u015bci. Przesz\u0142o\u015b\u0107 nigdy nie wygl\u0105da tak, jakby nam si\u0119 to podoba\u0142o. I my sami musimy zmierzy\u0107 si\u0119 z tym, jak ona wygl\u0105da naprawd\u0119, a nie naprawia\u0107 j\u0105 wymazuj\u0105c lub zmieniaj\u0105c. Naprawia\u0107 mo\u017cna zepsute radio, a nie to, co si\u0119 ju\u017c sta\u0142o. Mo\u017cna wytrze\u0107 st\u00f3\u0142 z rozlanej wody, ale nie wsadzimy tej wody z powrotem do \u015brodka szklanki, nawet, je\u015bli zaczniemy zbiera\u0107 j\u0105 \u015bcierk\u0105 i wy\u017cyma\u0107.<\/p>\n<p><strong>Wracaj\u0105c do pani ojca, Macieja Piekarskiego\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec by\u0142 dziennikarzem, by\u0142 historykiem sztuki, siedemna\u015bcie lat pracowa\u0142 w Muzeum Narodowym. By\u0142 te\u017c nauczycielem w liceum sztuk plastycznych w Warszawie. Wychowa\u0142 ca\u0142e pokolenia ludzi, uczy\u0142 wiedzy o plastyce, wi\u0119c mia\u0142 w\u015br\u00f3d swoich uczni\u00f3w takie postaci ze \u015bwiata kultury typu Maciej Zembaty (autor piosenek, satyryk), Piotr Szulkin (re\u017cyser) czy Grzegorz Rosi\u0144ski, kt\u00f3ry przez jaki\u015b czas rysowa\u0142 Kapitana \u017bbika, a znany jest jako ten od Thorgala. Opr\u00f3cz tego tato by\u0142 dziennikarzem i publicyst\u0105. Ja by\u0142am jego jedynym dzieckiem. Mia\u0142 35 lat kiedy si\u0119 urodzi\u0142am. By\u0142am z nim bardzo zaprzyja\u017aniona i to by\u0142a dla mnie bardzo wa\u017cna osoba.<\/p>\n<p><strong>I posz\u0142a pani w jego \u015blady\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Tak i nie. W tym sensie tak, \u017ce posz\u0142am do telewizji, ale wi\u0119cej pracy po\u015bwi\u0119cam gazetom. Ojciec zajmowa\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie drug\u0105 wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105. Ja te\u017c zajmuj\u0119 si\u0119 wojn\u0105, ale nie do tego stopnia, co ojciec. Ale wynika to z tego, \u017ce dla mnie druga wojna \u015bwiatowa to historia, dla ojca by\u0142a to cz\u0119\u015b\u0107 jego \u017cycia.<\/p>\n<p><strong>Zastanawiam si\u0119 czy pani ojciec tak sobie wyobra\u017ca\u0142 pani przysz\u0142o\u015b\u0107\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Nie wiem. Jest mi trudno na to pytanie odpowiedzie\u0107. Kiedy\u015b z jego kole\u017cank\u0105 z Powstania pojecha\u0142am na wakacje do Juraty i stamt\u0105d trafi\u0142am do Tczewa, gdzie odwiedzi\u0142am miejscowy ko\u015bci\u00f3\u0142 i przejrza\u0142am ksi\u0119g\u0119 z tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set dwudziestego czwartego roku, w kt\u00f3rej wyczyta\u0142am, \u017ce Zbyszek zmar\u0142 \u015bmierci\u0105 samob\u00f3jcz\u0105. Wtedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce istnieje jeszcze gr\u00f3b, narobi\u0142am zdj\u0119\u0107, przyjecha\u0142am do ojca i pokaza\u0142am mu je, oczywi\u015bcie robi\u0105c przy tym awantur\u0119, \u017ce pr\u00f3bowa\u0142 mi ca\u0142y czas wm\u00f3wi\u0107, \u017ce m\u00f3j stryjeczny dziadek zmar\u0142 na serce. Wtedy ojciec powiedzia\u0142, \u017ce b\u0119dzie kiedy\u015b ze mnie dziennikarz. Chocia\u017c wcale nie mia\u0142am dziennikarstwa w planach. Ja ca\u0142y czas my\u015bla\u0142am, \u017ce zostan\u0119 po prostu pisark\u0105. Oczywi\u015bcie chcia\u0142am od razu zrobi\u0107 z tej historii o Zbyszku ksi\u0105\u017ck\u0119 i od razu pisa\u0142am r\u00f3\u017cne rzeczy. Zbiera\u0142am wiadomo\u015bci na ten temat. Do dzisiaj mam zeszyt z notatkami. Z tymi wszystkimi informacjami o dziewi\u0119tnastoletnim marynarzu i Szkole Morskiej w Tczewie.<br \/>\nI pami\u0119tam do dzisiaj jak odkry\u0142am, \u017ce \u017cyj\u0105 jeszcze jacy\u015b Tczewiacy. Pami\u0119tam nawet nazwisko jednego, nazywa\u0142 si\u0119 Petrusewicz. Zadzwoni\u0142am do niego i w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 automatyczna sekretarka. Wtedy, ponad dwadzie\u015bcia lat temu by\u0142o to naprawd\u0119 rzadko spotykane. I by\u0142o takie nagranie: \u201etu mieszkanie Ireny Petrusewicz\u2026.\u201d, i dla mnie to by\u0142o bardzo niezwyk\u0142e, \u017ce gdzie\u015b odzywa si\u0119 sekretarka. By nie wydawa\u0142o si\u0119 nikomu, \u017ce jestem jeszcze dzieckiem to nagra\u0142am si\u0119 bardzo powa\u017cnie. I ta pani do mnie oddzwoni\u0142a i powiedzia\u0142a, \u017ce jej m\u0105\u017c nie \u017cyje, i \u017ce ona nic nie wie na ten temat. Ale ten telefon oznacza\u0142, \u017ce traktuje mnie, jak powa\u017cnego cz\u0142owieka. Pr\u00f3bowa\u0142am si\u0119 wtedy dowiedzie\u0107, czy mo\u017ce \u017cyj\u0105 jacy\u015b \u015bwiadkowie tej historii, mo\u017ce \u017cyje kto\u015b z tamtych czas\u00f3w. Nie by\u0142o jednak Internetu , wi\u0119c poszukiwania by\u0142y utrudnione.<br \/>\nJest mi trudno powiedzie\u0107 czy ojciec my\u015bla\u0142, \u017ce b\u0119d\u0119 dziennikark\u0105 czy nie. Wiem na pewno, \u017ce powiedzia\u0142 kiedy\u015b ciotce, \u017ce zajd\u0119 dalej ni\u017c on, bo wcze\u015bniej zacz\u0119\u0142am robi\u0107 r\u00f3\u017cne rzeczy, kt\u00f3re on robi\u0142 po czterdziestce. Ale to troch\u0119 g\u0142upio tak m\u00f3wi\u0107, bo to tak, jakbym rywalizowa\u0142a o co\u015b z ojcem. A tak przecie\u017c nie jest.<\/p>\n<p><strong>Pokazywa\u0142a pani mn\u00f3stwo pami\u0105tek, bibelot\u00f3w. Wynika z tego, \u017ce pani rodzina ma bardzo interesuj\u0105c\u0105 i bogat\u0105 histori\u0119. <\/strong><\/p>\n<p>Ja my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cda rodzina ma ciekaw\u0105 i bogat\u0105 histori\u0119, problem w tym \u017ceby umie\u0107 j\u0105 przekaza\u0107 nast\u0119pnym pokoleniom, \u017ceby chcia\u0142y one tego s\u0142ucha\u0107 i \u017ceby j\u0105 pami\u0119ta\u0142y. Ja wygrzebuj\u0119 r\u00f3\u017cne rzeczy. Mam bardzo du\u017co r\u00f3\u017cnych dokument\u00f3w i list\u00f3w. Czytam listy moich prabab\u0107 i pradziadk\u00f3w, czytam kartki, jakie pisali do siebie i wiem jacy byli. Z tych list\u00f3w mo\u017cna si\u0119 dowiedzie\u0107 takich prostych rzeczy, no i one daj\u0105 te\u017c obraz epoki. Np. moja prababcia, kt\u00f3ra wybudowa\u0142a ten dom, w kt\u00f3rym teraz jeste\u015bmy, owdowia\u0142a w bardzo m\u0142odym wieku, nie mia\u0142a wtedy nawet jeszcze czterdziestu lat. Nigdy wi\u0119cej nie wysz\u0142a za m\u0105\u017c, bo bardzo kocha\u0142a swojego m\u0119\u017ca, Antole\u0144ka. On mia\u0142 gru\u017alic\u0119 i je\u017adzi\u0142 si\u0119 leczy\u0107 za Ural, do sanatorium, kt\u00f3re mie\u015bci\u0142o si\u0119 w Szafranowie. By\u0142o to g\u0142\u0119boko w Rosji. On stamt\u0105d pisa\u0142 do niej naprawd\u0119 pi\u0119kne listy, cho\u0107 chwilami te\u017c troch\u0119 spro\u015bne. Bo pisa\u0142 do niej, \u017ce: \u201es\u0105 tam bardzo pi\u0119kne kwiatki, Karolciu by\u015b sobie malowa\u0142a (bo moja prababcia malowa\u0142a obrazki) i kogutek mia\u0142by weselej\u201d. Od razu wiadomo, o co chodzi z tym \u201ekogutkiem\u201d. No! (\u015amiech). Bo przecie\u017c sto lat temu zakochani te\u017c mieli taki sw\u00f3j j\u0119zyk mi\u0142osny. On np. pisa\u0142 do niej: \u201eKarolciu, nie mog\u0119 si\u0119 ju\u017c doczeka\u0107, kiedy si\u0119 ko\u0142o ciebie po\u0142o\u017c\u0119 i zrzuc\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka jak w zesz\u0142ym roku\u201d. Jego w tym Szafranowie zasta\u0142a pierwsza wojna \u015bwiatowa i nie m\u00f3g\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do kraju. Ich korespondencja si\u0119 urywa. Cisza jest a\u017c do tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set osiemnastego roku, kiedy przychodzi taki bardzo smutny list, w kt\u00f3rym on pisze: \u201eCzasem mi si\u0119 zdaje, \u017ce Polski nigdy nie zobacz\u0119. Zdrowie, cho\u0107 szanuj\u0119 marne bardzo. Kaszl\u0119 bardziej ni\u017c w zesz\u0142ym roku i znacznie posiwia\u0142em, a przecie\u017c nie mam jeszcze 36 lat\u201d. On potem wraca, ale jest tak chory, \u017ce nie wstaje ju\u017c z \u0142\u00f3\u017cka i cztery lata po powrocie umiera. Jego c\u00f3rka, a moja babcia ma wtedy siedemna\u015bcie lat. Umiera jej tata, kt\u00f3rego przez d\u0142ugie lata nie by\u0142o, a jak si\u0119 zjawi\u0142, to te\u017c w sumie po\u017cytku z niego ju\u017c nie by\u0142o. Le\u017ca\u0142, kaszla\u0142 i powoli umiera\u0142.<\/p>\n<p><strong>Czy mo\u017ce pani opowiedzie\u0107 histori\u0119 tego domu? <\/strong><\/p>\n<p>Historia tego domu\u2026 C\u00f3\u017c\u2026 do moich przodk\u00f3w nale\u017ca\u0142o p\u00f3\u0142 Saskiej K\u0119py. Praprababcia mia\u0142a dziewi\u0119cioro dzieci i ka\u017cdemu wydzieli\u0142a skrawek ziemi i da\u0142a pieni\u0105dze na budow\u0119 domu. Ten zosta\u0142 od wybudowany rok przed wojn\u0105, ale w tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set trzydziestym dziewi\u0105tym by\u0142 jeszcze ko\u0144czony. Potem wybuch\u0142a wojna. W kuchni, podczas obrony Warszawy, by\u0142o stanowisko CKM-u. Dzia\u0142ania wojenne uniemo\u017cliwi\u0142y mojej rodzinie wprowadzenie si\u0119 tutaj. A po wojnie, poniewa\u017c moja rodzina \u2013 jak wszyscy Warszawiacy &#8211; przesz\u0142a przez ob\u00f3z przej\u015bciowy w Pruszkowie&#8230; Notabene babci\u0119 rozdzielono z dziadkiem. Ona zosta\u0142a z moim dwunastoletnim wtedy ojcem i moim przyszywanym dwuletnim wtedy stryjem. Moi dziadkowie wzi\u0119li dziecko z Zamojszczyzny na wychowanie jeszcze podczas okupacji, jakby nie mieli w\u0142asnych problem\u00f3w. Wzi\u0119li z domu dziecka akurat takie, kt\u00f3re wygl\u0105da\u0142o na \u017byda. By\u0142y wi\u0119c plotki, \u017ce dziadkowie przetrzymuj\u0105 \u017byda, a to przecie\u017c grozi\u0142o zag\u0142ad\u0105 ca\u0142ej rodzinie. Oni go sobie wybrali, bo mojej babci podoba\u0142y si\u0119 jego czarne oczka i to, \u017ce tak si\u0119 wstydzi\u0142 i chowa\u0142 za piel\u0119gniark\u0105 z tego domu dziecka, do kt\u00f3rego oni przyszli wybra\u0107. Ja tak chaotycznie opowiadam, ale to by\u0142a bardzo g\u0142o\u015bna sprawa podczas drugiej wojny \u015bwiatowej, \u017ce kolejarze na Dworcu Wschodnim odczepili wagony z dzie\u0107mi z Zamojszczyzny, kt\u00f3re jecha\u0142y na zag\u0142ad\u0119. Taka paranoja, \u017ce do O\u015bwi\u0119cimia jecha\u0142y przez Warszaw\u0119. Oczywi\u015bcie w wagonach bydl\u0119cych. W ka\u017cdym razie odczepiono te wagony, rozplombowano, a dzieci zabrano do dom\u00f3w dziecka. Rada G\u0142\u00f3wna Opieku\u0144cza rozlepi\u0142a plakaty z apelem, by ludzie zabierali dzieci. I moi dziadkowie, chocia\u017c mieli dwoje w\u0142asnych i w domu si\u0119 nie przelewa\u0142o wzi\u0119li to dziecko, kt\u00f3re by\u0142o u nich pod fa\u0142szywym imieniem Krzy\u015b Dionizy, poniewa\u017c nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 dowiedzie\u0107 jak ono si\u0119 nazywa, bo dziecko nie m\u00f3wi\u0142o. Po jakim\u015b czasie znalaz\u0142a si\u0119 jego matka i wiadomo by\u0142o, \u017ce dziecko nazywa si\u0119 Ja\u015b Tch\u00f3rz. Prze\u017cy\u0142o z moimi dziadkami ca\u0142\u0105 okupacj\u0119, potem wyl\u0105dowa\u0142o w obozie przej\u015bciowym w\u0142a\u015bnie w Pruszkowie. Stamt\u0105d ca\u0142a rodzina, czyli moja babcia, m\u00f3j ojciec, ten Jasio Tch\u00f3rz, prababcia Karolcia, ta kt\u00f3ra wybudowa\u0142a ten dom, prababcia Zosia z pradziadkiem Ludwikiem, czyli ci Piekarscy, kt\u00f3rych portrety wisz\u0105 w moim gabinecie i kt\u00f3rzy s\u0105 rodzicami tego dziewi\u0119tnastoletniego marynarza, wyl\u0105dowali w Cz\u0119stochowie. Tam urodzi\u0142 si\u0119 m\u00f3j stryj Bronek. Z tym imieniem wi\u0105za\u0142a si\u0119 ciekawa i wzruszaj\u0105ca historia. M\u00f3j dziadek te\u017c nazywa\u0142 si\u0119 Bronek, a Antek, najstarszy syn mojej babci, czyli starszy brat mojego ojca, poszed\u0142 do Powstania. Wspomina\u0142am ju\u017c, \u017ce babci\u0119 w obozie rozdzielono z dziadkiem. Potem dziadek odnalaz\u0142 babci\u0119 w Cz\u0119stochowie. I jak si\u0119 spyta\u0142 jak nazwiemy to dziecko, kt\u00f3re si\u0119 urodzi\u0142o, to babcia powiedzia\u0142a, \u017ce ju\u017c dawno zdecydowa\u0142a, \u017ce dziecko nazwie imieniem tego, kt\u00f3ry wcze\u015bniej wr\u00f3ci z wojny. I jako, \u017ce m\u00f3j dziadek wr\u00f3ci\u0142 pierwszy, stryjek nazywa\u0142 si\u0119 Bronis\u0142aw Antoni. Antek nigdy nie wr\u00f3ci\u0142. Po wojnie, jak babcia szuka\u0142a go przez Czerwony Krzy\u017c okaza\u0142o si\u0119, \u017ce poleg\u0142 na Zielnej cztery, si\u00f3dmego wrze\u015bnia. Mia\u0142 nieca\u0142e szesna\u015bcie lat.<br \/>\nW ka\u017cdym razie jak moja rodzina wr\u00f3ci\u0142a ju\u017c z tego obozu do Warszawy, to okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w tym domu na Saskiej K\u0119pie mieszka ju\u017c ludno\u015b\u0107 nap\u0142ywowa. Bo to by\u0142o tak, \u017ce zanim Warszawiacy wr\u00f3cili do Warszawy to tutaj przyjecha\u0142a ca\u0142a ho\u0142ota i nie tylko ho\u0142ota. Byli tu ludzie z ca\u0142ej Polski. Ci\u0105gn\u0119li tu, chocia\u017c Warszawa by\u0142a jedynie kup\u0105 gruzu. Ale jako miasto dawa\u0142a prac\u0119. I przyjechali, pozajmowali cudze mieszkania. Np. jak dziadkowie wr\u00f3cili do siebie, na Sadyb\u0119, czyli na drug\u0105 stron\u0119 Wis\u0142y, to ich meble by\u0142y w innych mieszkaniach! Musieli zabiera\u0107 od innych swoje rzeczy, a niekiedy nawet odkupi\u0107! Odkupi\u0107 swoje w\u0142asne rzeczy! Bo tamci ludzie twierdzili, \u017ce ich nigdy nie zabrali, a \u017ce one tu s\u0105 to znaczy, \u017ce zawsze by\u0142y. I udowodnij, \u017ce to by\u0142 tw\u00f3j kredens! Ten dom uda\u0142o nam si\u0119 odzyska\u0107 dopiero po Okr\u0105g\u0142ym Stole. To znaczy na papierze ca\u0142y czas by\u0142 nasz, ale mieszkali w nim obcy ludzie.<\/p>\n<p><strong>Jako rodowita Warszawianka jest pani mocno zwi\u0105zana ze swoim miastem. Mia\u0142a te\u017c pani okazj\u0119 rozmawia\u0107 z uczestnikami Powstania Warszawskiego. Co najbardziej utkwi\u0142o pani w pami\u0119ci z tych rozm\u00f3w? Co pani\u0105 uderzy\u0142o?<\/strong><\/p>\n<p>O Bo\u017ce, tych rozm\u00f3w by\u0142y miliardy! Bo m\u00f3j ojciec te\u017c bra\u0142 udzia\u0142 w powstaniu. Cho\u0107 mia\u0142 zaledwie dwana\u015bcie lat to by\u0142 pos\u0142ugaczem filii Szpitala Ujazdowskiego. Dlatego tych rozm\u00f3w o Powstaniu i z powsta\u0144cami by\u0142y miliardy. Bardzo cz\u0119sto s\u0105 takie spory czy powstanie by\u0142o potrzebne czy niepotrzebne. To, co mi zapada w pami\u0119\u0107 to fakt, \u017ce nie prowadz\u0105 ich sami powsta\u0144cy. Bo gdy ich si\u0119 spyta, czy jeszcze raz poszliby do takiej walki, to oni, cho\u0107 maj\u0105 po osiemdziesi\u0105t lat m\u00f3wi\u0105, \u017ce gdyby zdrowie pozwoli\u0142o, to tak. Oni w og\u00f3le nie maja takich my\u015bli czy by\u0142o warto czy nie warto. Jest te\u017c takie co\u015b, \u017ce wojna czy jakiekolwiek zagro\u017cenie pokazuje, jakim kto jest cz\u0142owiekiem. Bywa wi\u0119c, \u017ce kto\u015b, kto czasem w \u017cyciu codziennym wydawa\u0142 nam si\u0119 takim szlachetnym charakterem, w chwili zagro\u017cenia niekoniecznie nim jest, a jednocze\u015bnie jaka\u015b najgorsza szuja okazuje si\u0119, \u017ce jest w stanie d\u017awiga\u0107 tam jakiego\u015b rannego godzinami itd. Pami\u0119tam, \u017ce pozna\u0142am tak\u0105 pani\u0105, kt\u00f3ra by\u0142a dumna z tego, \u017ce siedzia\u0142a ca\u0142e powstanie w piwnicy i uwa\u017ca\u0142a, \u017ce to, \u017ce niszczone jest miasto jest najgorsz\u0105 zbrodni\u0105. Jako\u015b nie by\u0142o w niej refleksji dotycz\u0105cej ludzi. Bardziej interesowa\u0142o j\u0105 miasto, jako miasto. Natomiast dzisiaj my wiemy, \u017ce miasto mo\u017cna odbudowa\u0107. Ma\u0142o tego! To tragiczne do\u015bwiadczenie Warszawy zrobi\u0142o bardzo du\u017co dobrego w \u015bwiadomo\u015bci europejskiej! Przecie\u017c po trz\u0119sieniu ziemi, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce w tym roku we W\u0142oszech,\u00a0 przedstawiciele tych miast, kt\u00f3re niemal\u017ce znikn\u0119\u0142y z powierzchni ziemi przyjechali do Warszawy ogl\u0105da\u0107 jak wygl\u0105da miasto, kt\u00f3re te\u017c prze\u017cy\u0142o kataklizm. I ju\u017c wiedz\u0105, \u017ce to jest miasto, kt\u00f3rego w sze\u015b\u0107dziesi\u0105t lat temu w trzech czwartych nie by\u0142o. Mnie jest to sobie trudno u\u015bwiadomi\u0107. Chocia\u017c dzisiaj nadal jak si\u0119 przejedzie przez \u015ar\u00f3dmie\u015bcie to wida\u0107 jeszcze jakie\u015b \u015blady wojny. Zreszt\u0105 na moim domu s\u0105 \u015blady po strza\u0142ach w\u0142a\u015bnie w kierunku tego okna, w kt\u00f3rym by\u0142 umieszczony CKM w kuchni. Ale ju\u017c jak przez mg\u0142\u0119 pami\u0119tam, \u017ce nie by\u0142o Zamku Kr\u00f3lewskiego. On zosta\u0142 odbudowywany w latach siedemdziesi\u0105tych, wi\u0119c ja by\u0142am jeszcze bardzo ma\u0142ym dzieckiem. Pami\u0119tam natomiast skarbonk\u0119, kt\u00f3ra sta\u0142a na \u015brodku Placu Zamkowego. Pami\u0119tam te\u017c, jak pierwszy raz przekroczy\u0142am pr\u00f3g Zamku. By\u0142 specjalny pokaz zorganizowany dla cz\u0142onk\u00f3w Stowarzyszenia Historyk\u00f3w Sztuki. M\u00f3j ojciec ko\u0144czy\u0142 histori\u0119 sztuki, wi\u0119c trafi\u0142a si\u0119 okazja zobaczy\u0107 ten zamek od \u015brodka.<\/p>\n<p><strong>Co w rozmowach Powsta\u0144cami pani\u0105 najbardziej wzruszy\u0142o, co poruszy\u0142o, jakie wspomnienia?<\/strong><\/p>\n<p>To s\u0105 jakby dwa aspekty. Pierwszy to ten, kiedy ludzie opowiadaj\u0105 jak byli dzie\u0107mi, kt\u00f3re prze\u017cy\u0142y masakr\u0119 na Woli. To s\u0105 po prostu niesamowite historie. Niesamowite! W og\u00f3le to, jak oni to opowiadaj\u0105\u2026, bo opowiadaj\u0105 doro\u015bli ludzie, ale w chwili, gdy to robi\u0105 maj\u0105 zn\u00f3w sze\u015b\u0107 lat. To jest ten moment, kiedy my, patrz\u0105c na starsz\u0105 pani\u0105 u\u015bwiadamiamy sobie, \u017ce ona te\u017c kiedy\u015b by\u0142a ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105 i samo u\u015bwiadomienie sobie jest takim momentem granicznym. Przekona\u0142am si\u0119 tak\u017ce, \u017ce historie opowiadane przez ludzi, kt\u00f3rzy je prze\u017cyli wcale nie s\u0105 bardziej wzruszaj\u0105ce od takich historii, kt\u00f3re opowiada nam kto\u015b z drugiej r\u0119ki. Pami\u0119tam spotkanie z takim panem, kt\u00f3ry si\u0119 nazywa\u0142 M\u015bcis\u0142aw Lurie. To jest dosy\u0107 ciekawe, bo matka da\u0142a mu na imi\u0119 M\u015bcis\u0142aw. By\u0142 jej pi\u0105tym dzieckiem. Czw\u00f3rk\u0119 poprzednich zabili jej Niemcy na jej oczach. Najstarszemu synowi, kt\u00f3ry mia\u0142 wtedy 12 lat, a potraktowano go jak doros\u0142ego, strzelono w ty\u0142 g\u0142owy. Ona by\u0142a wtedy w ci\u0105\u017cy. I j\u0105 te\u017c rozstrzelano, ale nie zabito. Wyplu\u0142a kul\u0119 wraz z z\u0119bami, bo kula wesz\u0142a jej policzkiem. Le\u017ca\u0142a w\u015br\u00f3d trup\u00f3w trzy dni. Poniewa\u017c po trzech dniach poczu\u0142a, \u017ce dziecko w jej brzuchu si\u0119 porusza, to jej da\u0142o si\u0142y do dalszej walki o \u017cycie. I urodzi\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie pan M\u015bcis\u0142aw. Pan nie\u017ale \u201epor\u0105bany\u201d, \u017ce tak powiem. Jego matka by\u0142a wdow\u0105, z tym jednym dzieckiem, tak zwanym \u201epogrobowcem\u201d. To, jak on o tej matce opowiada\u0142 chwyta\u0142o za serce. Ja si\u0119 go spyta\u0142am: \u201ea co ta matka opowiada\u0142a o tych trzech dniach, gdy le\u017ca\u0142a w\u015br\u00f3d tych trup\u00f3w i patrzy\u0142a w niebo?\u201d. A on na to, \u017ce by\u0142y to \u201emetafizyczne przemy\u015blenia, o istocie \u017cycia. Po co cz\u0142owiek \u017cyje? Sk\u0105d przychodzimy\u201d.<br \/>\nJa w og\u00f3le my\u015bl\u0119, \u017ce wojna i takie kataklizmy u\u015bwiadamiaj\u0105 cz\u0142owiekowi, \u017ce jeste\u015bmy tylko py\u0142kiem na tym \u015bwiecie. Na co dzie\u0144 o tym zapominamy, bo si\u0119 zabijamy dla paru z\u0142otych.<br \/>\nDrugi aspekt tych rozm\u00f3w to s\u0105 opisy Powsta\u0144c\u00f3w. Pami\u0119tam, \u017ce gdy by\u0142am jeszcze nastolatk\u0105, to ogromne wra\u017cenie zrobi\u0142a na mnie taka ksi\u0105\u017cka \u201eMr\u00f3wka na szachownicy\u201d. Zupe\u0142nie inaczej si\u0119 czyta ksi\u0105\u017cki, kiedy zna si\u0119 ich bohater\u00f3w czy autor\u00f3w. To napisa\u0142 Jan Kurdwanowski, kt\u00f3ry obecnie mieszka w USA jest psychiatr\u0105. Bra\u0142 udzia\u0142 w walkach o Arsena\u0142 i on np., opisywa\u0142 w tej swojej ksi\u0105\u017cce, te prze\u017cycia powsta\u0144cze, ale w taki spos\u00f3b, jak on widzia\u0142 w\u00f3wczas \u015bwiat. Pisa\u0142 bez ogr\u00f3dek. Je\u015bli jego zdaniem jaki\u015b dow\u00f3dca by\u0142 skurwysynem, to w ksi\u0105\u017cce by\u0142o dok\u0142adnie napisane: \u201eten skurwysyn\u201d. I \u015brodowiska powsta\u0144cze by\u0142y oburzone tym. Grzmia\u0142y, \u017ce on nie ma prawa o tym cz\u0142owieku, kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 jak bohater, pisa\u0107 per \u201eskurwysyn\u201d. Dla mnie by\u0142o to jakby odbieranie cz\u0142owiekowi prawa do odczuwania w taki, a nie w inny spos\u00f3b. Uwa\u017cam, \u017ce wolno\u015b\u0107 s\u0142owa polega na tym, \u017ce mamy prawo odczuwa\u0107 co\u015b zupe\u0142nie innego ni\u017c inni i mamy prawo my\u015ble\u0107 np., \u017ce Doda jest kretynk\u0105, tak samo, jak inni maj\u0105 prawo my\u015ble\u0107, \u017ce ona jest bogini\u0105. Mamy prawo podziwia\u0107 jakiego\u015b tam polityka, a drugi cz\u0142owiek ma prawo nim gardzi\u0107. Tak jest ze wszystkim. Tak te\u017c by\u0142o z t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105. On mia\u0142 takie swoje w\u0142asne, subiektywne odczucia i dla mnie to by\u0142o fascynuj\u0105ce, \u017ce potrafi\u0142 si\u0119 przeciwstawi\u0107 temu naszemu polskiemu, br\u0105zowniczemu charakterowi, kt\u00f3ry m\u00f3wi np. o Adamie Mickiewiczu same wspania\u0142e rzeczy, a ta jaka\u015b ki\u0142a, kt\u00f3ra go tam z\u017cera\u0142a od do\u0142u to w og\u00f3le nie istnia\u0142a. Rzecz jasna, ki\u0142a nie przekre\u015bla wielko\u015bci Mickiewicza, nawet mo\u017ce dodaje mu tego cz\u0142owieczego pierwiastka. Czyni go kim\u015b wi\u0119cej ni\u017c bohaterem papierowym, czy z br\u0105zu odlanym. To samo z bohaterami Powstania.\u00a0 Poza tym w tej ksi\u0105\u017cce niesamowite by\u0142o tak\u017ce ukazanie umys\u0142u m\u0142odego ch\u0142opaka. Jak on sta\u0142 trzeci\u0105 dob\u0119 na warcie, bez snu i co on robi\u0142 \u017ceby nie zasn\u0105\u0107? Wyobra\u017ca\u0142 sobie swoje kole\u017canki jak si\u0119 rozbieraj\u0105! I to te\u017c si\u0119 spotka\u0142o ze sprzeciwem \u015brodowiska powsta\u0144czego, bo bohater nie ma prawa my\u015ble\u0107 o dupach. A w ko\u0144cu to przecie\u017c byli normalni, m\u0142odzi ch\u0142opcy. Bardzo cz\u0119sto zawierali te \u015bluby, bo gdzie\u015b tam byli wychowywani w ten spos\u00f3b, \u017ce nie idzie si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka bez \u015blubu, a my\u015bleli, \u017ce ju\u017c nigdy w \u017cyciu nie zaznaj\u0105 seksu. W zwi\u0105zku z tym zawierali te powsta\u0144cze \u015bluby \u017ceby si\u0119 jeszcze m\u00f3wi\u0105c kolokwialnie i po dzisiejszemu \u201epobzyka\u0107\u201d w t\u0119 ostatni\u0105 noc, gdzie wali si\u0119 \u015bwiat! Pami\u0119tam jak jeden z powsta\u0144c\u00f3w opowiada\u0142 mi: \u201eAle pani wie, \u017ce Arsena\u0142 pad\u0142, bo wszyscy si\u0119 upili i si\u0119 pierdolili w k\u00f3\u0142ko, bo ju\u017c nie by\u0142o amunicji!\u201d. Oczywi\u015bcie o tym nigdzie nie mo\u017cna powiedzie\u0107, bo b\u0119dzie, \u017ce bezcze\u015bcimy pami\u0119\u0107 Powsta\u0144c\u00f3w. Jak dla mnie wcale tak nie jest. Wojna to niezwyczajna sytuacja. Po prostu \u015bwiat wali\u0142 si\u0119 tym ludziom na g\u0142owy! Pami\u0119tam, \u017ce Kurdwanowski opowiada\u0142 jak p\u00f3\u017aniej pr\u00f3bowa\u0142 wydosta\u0107 si\u0119 na Zach\u00f3d. Uciek\u0142 najpierw do Berlina Zachodniego i tam pozna\u0142 pewnego Niemca, kt\u00f3ry, jak si\u0119 okaza\u0142o, te\u017c bra\u0142 udzia\u0142 w powstaniu tylko po tej drugiej stronie. Rozrysowywali sobie map\u0119 miasta. Kt\u00f3ry gdzie sta\u0142 i gdzie strzela\u0142. I okaza\u0142o si\u0119, \u017ce strzelali do siebie, po dw\u00f3ch przeciwnych stronach barykady w\u0142a\u015bnie pod Arsena\u0142em. Jeszcze przez dwadzie\u015bcia lat po tym spotkaniu kr\u0105\u017cy\u0142a mi\u0119dzy nimi korespondencja. Kurdwanowski wyjecha\u0142 do USA, a ten Niemiec oczywi\u015bcie ca\u0142y czas mieszka\u0142 w Niemczech. I s\u0142ali sobie kartki z \u017cyczeniami na \u015bwi\u0119ta. Bo wojna w pewnym momencie dzieli, a potem, gdy si\u0119 sko\u0144czy \u0142\u0105czy. Bo gdzie\u015b tam trzeba sko\u0144czy\u0107 te animozje.<\/p>\n<p><strong>W \u017cyciu przeprowadzi\u0142a ju\u017c pani zapewne dziesi\u0105tki wywiad\u00f3w i ma pani na koncie niejeden reporta\u017c. Kt\u00f3ry wywiad czy reporta\u017c by\u0142 dla pani najwa\u017cniejszy, kt\u00f3ry wzbudzi\u0142 w pani jakie\u015b skrajne emocje?<br \/>\n<\/strong><br \/>\nWywiad to z Gwidonem Miklaszewskim. Mam w domu tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, na kt\u00f3rej wychowa\u0142 si\u0119 m\u00f3j stryj, ten urodzony w Cz\u0119stochowie. Potem ja si\u0119 na niej wychowywa\u0142am, a potem m\u00f3j syn. To jest \u201eBajeczka o ksi\u0105\u017ceczce\u201d Gwidona Miklaszewskiego. Taka historia o skrzatach. Zaczyna si\u0119 od s\u0142\u00f3w: \u201e Taki ma\u0142y \u015bmieszny skrzacik, co ma czterech ma\u0142ych braci, rankiem si\u0119 obudzi\u0142 wcze\u015bnie, patrzy, bracia jeszcze we \u015bnie. Cicho siad\u0142, bu\u0142k\u0119 zjad\u0142 i nie m\u00f3wi\u0105c nic nikomu, wyszed\u0142 cichute\u0144ko z domu w \u015bwiat\u2026.\u201d W ka\u017cdym razie ta ksi\u0105\u017cka zosta\u0142a wydana tylko raz w czterdziestym czwartym roku w Krakowie. Napisa\u0142 j\u0105 i zilustrowa\u0142 w\u0142a\u015bnie Miklaszewski. Ja i moje pokolenie zna\u0142o go \u015bwietnie, poniewa\u017c to by\u0142 rysownik rysuj\u0105cy do P\u0142omyczka. By\u0142 tak\u017ce obecny w Ekspresie Wieczornym. Teraz nie ma ju\u017c Ekspresu Wieczornego, ale przez lata by\u0142a to bardzo popularna popo\u0142udni\u00f3wka. Poniewa\u017c nie by\u0142o wtedy Internetu, wi\u0119c wychodzi\u0142y dwie gazety. Jedna rano i to by\u0142o \u017bycie Warszawy, a po po\u0142udniu Ekspres Wieczorny. Oczywi\u015bcie wychodzi\u0142y jeszcze inne, ale tamte, to by\u0142y dwie podstawowe gazety Warszawiak\u00f3w. W Ekspresie Wieczornym Miklaszewski rysowa\u0142 Syrenk\u0119. Oczywi\u015bcie ta syrenka mia\u0142a nogi, bo to by\u0142a przeci\u0119tna Warszawianka i ona mia\u0142a r\u00f3\u017cne przygody. By\u0142 to zawsze taki jeden dowcip rysunkowy. Miklaszewski mia\u0142 te\u017c swoj\u0105 rubryk\u0119 w Dzienniku Zachodnim na \u015al\u0105sku. By\u0142 tam bardzo dobrze znany. Poza tym ilustrowa\u0142 wiele ksi\u0105\u017cek dla m\u0142odzie\u017cy, np. ksi\u0105\u017cki Hanny O\u017cogowskiej. Ja nawet mam ilustrowan\u0105 przez niego \u201eG\u0142ow\u0119 na tranzystorach\u201d. Nawet chcia\u0142am mu j\u0105 zanie\u015b\u0107, \u017ceby mi j\u0105 podpisa\u0142, ale zorientowa\u0142am si\u0119, \u017ce koledzy na obozie mi j\u0105 poprzerabiali. Bohaterom podorysowywali piersi, ty\u0142ki itd. W ka\u017cdym razie to by\u0142 bardzo popularny rysownik. No i ja mia\u0142am t\u0119 \u201eBajeczk\u0119 o ksi\u0105\u017ceczce\u201d, kt\u00f3ra by\u0142\u0105 u mnie w rodzinie kultow\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105. Oczywi\u015bcie mia\u0142am jeszcze jego drug\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eSkrzaci dom\u201d, kt\u00f3ra wysz\u0142a troch\u0119 p\u00f3\u017aniej, bo w czterdziestym \u00f3smym roku, ale kultowa by\u0142a \u201ebajeczka\u201d. Um\u00f3wi\u0142am si\u0119 z Miklaszewskim na wywiad i posz\u0142am z tymi ksi\u0105\u017ceczkami. M\u00f3j syn mia\u0142 wtedy nieca\u0142e dwa lata. Miklaszewski kiedy zobaczy\u0142, \u017ce ja mam te ksi\u0105\u017cki, tak bardzo chcia\u0142 mi je odebra\u0107, \u017ce mnie upi\u0142 winem \u201eCinzano\u201d i b\u0142aga\u0142, \u017cebym mu te ksi\u0105\u017cki odda\u0142a. Ja da\u0142am si\u0119 upi\u0107, ale nie da\u0142am sobie odebra\u0107 tych ksi\u0105\u017cek. To by\u0142o ogormne prze\u017cycie, bo my oboje \u017ce\u015bmy p\u0142akali i wyrywali sobie te ksi\u0105\u017cki. Do niego pierwszy raz w \u017cyciu przyszed\u0142 kto\u015b z tymi ksi\u0105\u017ckami. By\u0142o wi\u0119c to ogromne prze\u017cycie, \u017ce kto\u015b jeszcze te ksi\u0105\u017cki kojarzy, \u017ce kto\u015b je ma i \u017ce one istniej\u0105 w czyjej\u015b \u015bwiadomo\u015bci i kto\u015b si\u0119 na nich wychowa\u0142. To by\u0142 dla niego taki szok. Dla mnie szokiem by\u0142o, \u017ce on tych ksi\u0105\u017cek nie ma i chce mi je odebra\u0107. I nigdy nie da\u0142 mi autografu. A p\u00f3\u017aniej niestety ju\u017c umar\u0142. W tym wywiadzie rozmawiali\u015bmy o wszystkim.. Np. on mi opowiada\u0142, dlaczego nazywa si\u0119 Gwidon. Bo wszystkie imiona da\u0142o si\u0119 zniemczy\u0107, a on urodzi\u0142 si\u0119 w Berlinie. Jego ojciec by\u0142 przedstawicielem \u201eCinzano\u201d i wyjecha\u0142 tam s\u0142u\u017cbowo. Mia\u0142 mu si\u0119 urodzi\u0107 syn. Jak go nazwa\u0107, by si\u0119 nie da\u0142o zniemczy\u0107? Kazimierz to by by\u0142o Kazimir, a Gwidon to w\u0142oskie imi\u0119 Guido, wi\u0119c trudniej. I tak zosta\u0142 Gwidonem.<\/p>\n<p><strong>A najlepszy reporta\u017c? <\/strong><\/p>\n<p>Ale telewizyjny czy gazetowy, bo np. gazetowe to s\u0105 dwa, kt\u00f3re zawsze wspominam. Jeden to ten, kt\u00f3ry napisa\u0142am do takiej gazetki, za kt\u00f3ry nie dosta\u0142am \u017cadnych pieni\u0119dzy tylko zwrot koszt\u00f3w podr\u00f3\u017cy. Jest on u mnie na stronie pod tytu\u0142em \u201eBarka to nie dziwka\u201d i opowiada o o\u015brodku o nazwie Barka znajduj\u0105cym si\u0119 w pobli\u017cu Poznania. Ten o\u015brodek zbiera rozbitk\u00f3w tak, jak barka. To s\u0105 ludzie po r\u00f3\u017cnych przej\u015bciach typu wi\u0119zienie, narkotyki itd. No i ja pojecha\u0142am tam na t\u0119 Bark\u0119 realizowa\u0107 materia\u0142. Tam byli po prostu panowie, kt\u00f3rzy sp\u0119dzili na przyk\u0142ad trzydzie\u015bci lat w wi\u0119zieniach. Dosy\u0107 mocne prze\u017cycie. Nocowa\u0142am w tym o\u015brodku, dosta\u0142am pok\u00f3j, klucz do drzwi i\u2026 ba\u0142am si\u0119, \u017ce oni tam przyjd\u0105. Ale nie chcia\u0142am si\u0119 zamyka\u0107 od \u015brodka \u017ceby nie by\u0142o, \u017ce nie mam do nich zaufania. Wi\u0119c to by\u0142a taka troch\u0119 stresuj\u0105ca sytuacja. Natomiast niesamowite by\u0142o, kiedy nagle si\u0119 okaza\u0142o, czego ci ludzie naprawd\u0119 pragn\u0105. Do dzi\u015b pami\u0119tam, jak taki kole\u015b, kt\u00f3ry mia\u0142 ksyw\u0119 \u201eMalowany\u201d, powiedzia\u0142, \u017ce koniecznie chce mie\u0107 ze mn\u0105 zdj\u0119cie i rozebra\u0142 si\u0119 od pasa w g\u00f3r\u0119. Wtedy zrozumia\u0142am, czemu nazywa si\u0119 \u201eMalowany\u201d. On by\u0142 ca\u0142y wytatuowany. A co najdziwniejsze, w jego pokoju by\u0142y laleczki w koronkach, poduszki haftowane, makatki na \u015bcianie. Mia\u0142 taki \u201ewycmoktany\u201d pok\u00f3j z bibelotami i serweteczkami, bo to by\u0142o to, czego ca\u0142e \u017cycie mu brakowa\u0142o. Jak oni wszyscy opowiadali te swoje r\u00f3\u017cne przej\u015bcia i sytuacje, kt\u00f3re im si\u0119 zdarzy\u0142y. Te ich opowie\u015bci, jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce oni sp\u0119dzili tyle czasu w wi\u0119zieniach\u2026 Niezapomniane. Kawa\u0142 \u017cycia. Ich g\u0142\u00f3wnym problemem po wyj\u015bciu z wi\u0119zienia by\u0142o to, \u017ce nie umieli \u017cy\u0107 \u201ena zewn\u0105trz\u201d. Bardzo trudno by\u0142o si\u0119 im przestawi\u0107 na \u017cycie w normalnym \u015bwiecie, bo w wi\u0119zieniu ma si\u0119 wszystko za\u0142atwione, ma si\u0119 nocleg, jedzenie, a tutaj trzeba tak naprawd\u0119 zdobywa\u0107 pieni\u0105dze na to \u017ceby si\u0119 utrzyma\u0107. Pami\u0119tam jak jeden z nich, Henio, opowiada\u0142 mi jak swoj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119 wzi\u0105\u0142 na motor, wywi\u00f3z\u0142 do lasu i powiedzia\u0142 \u201edajesz dupy, albo ci\u0119 wilcy zjedz\u0105\u201d i on by\u0142 w niesamowity spos\u00f3b wulgarny, ale w taki, \u017ce mnie szcz\u0119ka opad\u0142a, bo on opowiada \u201eJa m\u00f3wi\u0119: \u2013 dajesz dupy albo ci\u0119 wilcy zjedz\u0105. Ona mi m\u00f3wi, \u017ce ch\u0142opa nie mia\u0142a. Ja j\u0105 bior\u0119, a tam luzy a\u017c gwizda\u0142o!\u201d Po prostu to by\u0142o niesamowite! Niby od dzieci\u0144stwa na podw\u00f3rku jakie\u015b przekle\u0144stwa s\u0142ysza\u0142am, ale niesamowite by\u0142o jak on to w og\u00f3le opowiada\u0142. In nie umia\u0142 tego opowiedzie\u0107 inaczej. \u201ePo jakim\u015b czasie przyje\u017cd\u017ca kolaska na podw\u00f3rko. Jej rodzice przyjechali, \u017ce ona w ci\u0105\u017cy jest. Wi\u0119c ja buty w gar\u015b\u0107, w d\u0142ug\u0105 i w pole. Ale \u017ceni\u0107 si\u0119 musia\u0142em\u201d. Ja na to pytam, czy by\u0142a w ci\u0105\u017cy, a on odpowiada. \u201eA chuj j\u0105 wie. Wesele zrobi\u0142em za kradzione pieni\u0105dze. Wsadzili mnie do pierdla, to ona si\u0119 w tym czasie rozwiod\u0142a. Przecie\u017c nie b\u0119dzie pizdy zaspawanej dla mnie trzyma\u0107.\u201d I ta opowie\u015b\u0107 tego Henia by\u0142a jakim\u015b kosmosem kompletnym, z tym \u015bwiatopogl\u0105dem, z tymi prze\u017cyciami. Opowiada\u0142 te\u017c, jak to robi\u0142 wszystko \u017ceby z wi\u0119zienia dosta\u0107 si\u0119 do szpitala. Jak sobie np. oko wyj\u0105\u0142. Ja m\u00f3wi\u0119: \u201eHeniu jak to, przecie\u017c masz oko.\u201d On na to: \u201eLudzie trzymajcie mnie! Pierdolni\u0119ta jaka\u015b! Nie widzi, \u017ce nie mam oka! Ludzie trzymajcie mnie!\u201d A ja widz\u0119, \u017ce on ma oko. To ju\u017c nie wiem, czy on szklane czy jakie ma? A chwile potem on zajrza\u0142 mi w dekolt i powiedzia\u0142, \u017ce mam fajne cycki. No kosmos! Dlatego od razu zapyta\u0142am, \u201eCzym ty\u015b to Heniu zobaczy\u0142? Tym szklanym okiem? Tym okiem, kt\u00f3rego nie masz?\u201d To by\u0142o nies\u0142ychane spotkanie. Drugim takim reporta\u017cem, kt\u00f3ry wspominam by\u0142 z kolei reporta\u017c dla telewizji. W\u0142a\u015bciwie du\u017co ich by\u0142o, jak si\u0119 cofn\u0119 wspomnieniami, to okazuje si\u0119, \u017ce ka\u017cdy mo\u017ce by\u0107 niezwyk\u0142ym. To by\u0142a taka historia pana Jacka, kt\u00f3ry prosi \u017ceby m\u00f3wi\u0107 do niego Wiktoria, bo jest w\u0142a\u015bnie po kuracji hormonalnej i ma piersi \u201etr\u00f3jk\u0119\u201d. Marzy \u017ceby mie\u0107 cipk\u0119, ale Bozia nie da\u0142a tej cipki, ale w tej chwili trwa procedura zmiany p\u0142ci w s\u0105dzie. Przyje\u017cd\u017cam tam do niego. Malutka wie\u015b. Z drewnianego domku o zielonych okiennicach wychodzi jego matka i m\u00f3wi: \u201ePani redaktor, prosz\u0119 do mnie!! A ty Jacek, wypierdalaj!\u201d A ten Jacek, w takiej sp\u00f3dnicy, w takich sanda\u0142ach numer co najmniej czterdzie\u015bci cztery, z grubymi paluchami, klipsami w uszach\u2026 Do tego jaka\u015b wada wymowy, z\u0119by nie wszystkie. Ja sobie wyobra\u017ca\u0142am go inaczej. On mia\u0142 by\u0107 ode mnie dziesi\u0119\u0107 lat m\u0142odszy. Ja mia\u0142am wtedy trzydzie\u015bci siedem lat, wi\u0119c wyobra\u017ca\u0142am sobie jak\u0105\u015b pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0119 jak s\u0142ynna Miriam. A to by\u0142a po prostu troch\u0119 obrzydliwa baba. O wygl\u0105dzie staruszki, z tym, \u017ce metrykalnie dwudziestosiedmioletnia. To by\u0142a te\u017c mega historia, jak tak si\u0119 patrzy z boku. My\u015bmy pojechali tam do jakiej\u015b kapliczki i on, a w\u0142a\u015bciwie ona tam kl\u0119cza\u0142a i m\u00f3wi\u0142a, \u017ce prosi Matk\u0119 Bosk\u0105 Opiekunk\u0119 Przyrody o zdrowie\u2026 No kosmos kompletny!<br \/>\nZ kolei z muzycznych reporta\u017cy to mocno zapad\u0142 mi w pami\u0119\u0107 reporta\u017c o TSA. Gdy by\u0142am nastolatk\u0105 to by\u0142 zesp\u00f3\u0142 kultowy. Potem oni znikn\u0119li, bo wyjechali wszyscy do Stan\u00f3w. To by\u0142 ich taki powr\u00f3t. Oni zrobili konferencj\u0119 prasow\u0105 na lotnisku. Cz\u0119\u015b\u0107 muzyk\u00f3w by\u0142a ze Stan\u00f3w. Mieli perkusist\u0119 Dwayna, kt\u00f3ry by\u0142 muzykiem jazzowym. Ja powiedzia\u0142am, \u017ce mam dla tego Dwayna prezent, \u017ce pojedziemy we dw\u00f3jk\u0119 najmniejszym samochodem \u015bwiata i przewioz\u0142am go swoim maluchem. On by\u0142 w ci\u0119\u017ckim szoku, bo on nigdy takiego samochodu nie widzia\u0142. W USA przecie\u017c wszystko jest naprawd\u0119 wielkie. Tam zwykli ludzie, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 pieni\u0119dzy te\u017c maj\u0105 ogromne samochody, kt\u00f3re s\u0105 tanie jak barszcz. Wi\u0119c jak on zobaczy\u0142 taki samoch\u00f3d, to go obfotografowywa\u0142 ze wszystkich stron.<\/p>\n<p><strong>Z racji wykonywanego zawodu zdarza\u0142o si\u0119 pani i do tej pory zdarza pewnie wiele \u015bmiesznych i dziwnych sytuacji\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Oj \u015bmiesznych to mn\u00f3stwo, w\u0142a\u015bciwie codziennie\u2026 o np. ostatnio. Pojecha\u0142am na piknik rodzinny na Ochocie i przyprowadzono mi pana burmistrza dzielnicy Ochota, kt\u00f3ry mia\u0142 opowiedzie\u0107 m. in. o idei pikniku. Pan burmistrz m\u00f3wi\u0142 i oblizywa\u0142 si\u0119 ca\u0142y czas. Mia\u0142 taki tik nerwowy no i operator m\u00f3wi do mnie: \u201es\u0142uchaj, ja nie wiem jak to b\u0119dzie.\u201d. Ja na to m\u00f3wi\u0119, \u017ce damy rad\u0119. Po czym na monta\u017cu, za ka\u017cdym razem jak si\u0119 przyci\u0119\u0142o to zostawa\u0142 koniuszek j\u0119zyka, to jest u\u0142amek sekundy, ale po prostu w telewizji to wida\u0107. Wida\u0107 ten j\u0119zyk. Ryczeli\u015bmy ze \u015bmiechu. Zawsze si\u0119 co\u015b dzieje. Albo np. \u015bmieszne jest jak si\u0119 jedzie do jakie\u015b szko\u0142y, zw\u0142aszcza podstawowej, a tam dzieci biegaj\u0105 i krzycz\u0105: \u201eja chc\u0119 by\u0107 w telewizji! Ja chc\u0119 by\u0107 w telewizji!\u201d Z drugiej strony my niekoniecznie mo\u017cemy te dzieci w telewizji umie\u015bci\u0107, bo oczywi\u015bcie grup\u0119 tam siedmiu mo\u017cemy, ale jakiego\u015b pojedynczego, kt\u00f3ry robi co\u015b bardzo g\u0142upiego nie mo\u017cemy, bo nie mamy zgody jego rodzica. A dlaczego ma nas potem jego tatu\u015b po s\u0105dach ci\u0105ga\u0107 za to, \u017ce pokazali\u015bmy jak jego syn biega po murku?<\/p>\n<p><strong>Gdyby mia\u0142a pani przeprowadzi\u0107 z kim\u015b sw\u00f3j Wywiad \u017bycia, kto by to by\u0142, dlaczego?<\/strong><\/p>\n<p>Nauczy\u0142am si\u0119 jednej rzeczy. Bardzo cz\u0119sto ludzie, kt\u00f3rzy mnie gdzie\u015b tam interesuj\u0105, a kt\u00f3rych nie znam, nagle przy bli\u017cszym poznaniu okazuj\u0105 si\u0119 nie tacy atrakcyjni, jacy si\u0119 wydawali. Bardzo podziwia\u0142am aktora Jana Englerta, no i przysz\u0142o mi przeprowadzi\u0107 z nim wywiad. Nie jestem ju\u017c zainteresowana Janem Englertem. To znaczy nie to \u017ceby on zrobi\u0142 co\u015b specjalnego, ale po prostu ja mu przeszkadza\u0142am w \u017cyciu. Takie odnios\u0142am wra\u017cenie. A ja nie chc\u0119 nikomu przeszkadza\u0107 w \u017cyciu. Wi\u0119c je\u015bli to ma by\u0107 wywiad taki, \u017ce ja komu\u015b przeszkadzam to, po co on mi tego wywiadu udziela? I ja oczywi\u015bcie rozumiem, \u017ce mo\u017ce si\u0119 tak dzia\u0107 w momencie, w kt\u00f3rym si\u0119 udziela dwudziestu wywiad\u00f3w dziennie, ale ja nie przypuszczam, \u017ce jakakolwiek, nawet najwi\u0119ksza gwiazda akurat tylu wywiad\u00f3w dziennie udziela, bo nie ma tylu medi\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 takimi rzeczami zainteresowane! Dzisiaj Super Ekspress, jutro i pojutrze? No przepraszam! Uwa\u017cam, \u017ce mo\u017cna co\u015b z siebie wykrzesa\u0107 dla drugiego cz\u0142owieka i niekoniecznie zgrywa\u0107 si\u0119 na wielkiego, wa\u017cnego i zaj\u0119tego. Ja zawsz\u0119 m\u00f3wi\u0119, \u017ce je\u015bli kto\u015b my\u015bli, \u017ce jest bardzo wa\u017cny i super s\u0142awny, to niech sobie pomy\u015bli ilu jest ludzi na \u015bwiecie w og\u00f3le, globalnie i zastanowi, jak\u0105 skal\u0119 ma ta jego s\u0142awa? Oczywi\u015bcie, Zosia z drugiej c te\u017c mo\u017ce by\u0107 najs\u0142awniejsz\u0105 osob\u0105 w szkole i mog\u0105 si\u0119 w niej kocha\u0107 wszyscy ch\u0142opcy, ale Zosia wyjdzie gdzie\u015b poza szko\u0142\u0119 i nie jest ju\u017c s\u0142awn\u0105, nikt nie wie kim jest Zosia. To samo przenosi si\u0119 na wi\u0119ksze po\u0142acie \u015bwiata. Przyk\u0142adowo prezenterki z TVP Warszawa nie s\u0105 znane w Krakowie itd., a prezenterki Telewizji Polskiej nie s\u0105 znane we Francji.<\/p>\n<p><strong>Czyli nie ma pani szczeg\u00f3lnej osoby, z kt\u00f3r\u0105 chcia\u0142aby pani przeprowadzi\u0107 wywiad? <\/strong><\/p>\n<p>Wiele jest takich, z kt\u00f3rymi bym chcia\u0142a, natomiast \u017cebym si\u0119 strasznie na to nastawia\u0142a, to nie, poniewa\u017c zawsze sobie my\u015bl\u0119 \u2013 b\u0119dzie okazja to przeprowadz\u0119, nie b\u0119dzie okazji trudno. Los by\u0107 mo\u017ce tak chce. Poda\u0142am przyk\u0142ad Jana Englerta, ale mog\u0142abym poda\u0107 kilka innych przyk\u0142ad\u00f3w, gdzie czasami a\u017c \u017ca\u0142owa\u0142am w\u0142\u0105czenia dyktafonu, bo by\u0142o to bez sensu. Ludzie si\u0119 r\u00f3\u017cnie zachowuj\u0105. Oczywi\u015bcie, wydaje mi si\u0119, \u017ce wynika to z wychowania i z miejsca, z kt\u00f3rego wyszli. Zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce im kto zrobi wi\u0119kszy skok w \u017cyciu, zrobi wi\u0119ksze odbicie od dna, im z mniejszej i bardziej brudnej ma\u0142ej chatynki wyjdzie i im wi\u0119kszych miliard\u00f3w si\u0119 dorobi to z regu\u0142y mu odbija. Dowodem na to s\u0105 r\u00f3\u017cne takie postaci, cho\u0107by z kultury ameryka\u0144skiej, np. taki Snoopy Dog, czy chocia\u017cby Micheal Jackson, o kt\u00f3rym my\u015bl\u0119, \u017ce to wszystko, co si\u0119 z nim dzia\u0142o wynika z tego, \u017ce wyszed\u0142 z biedy i dorobi\u0142 si\u0119 milion\u00f3w. Jego umys\u0142 po prostu nie wytrzyma\u0142<br \/>\n<strong><br \/>\nZapewne zdarzy\u0142o si\u0119 pani samej udzieli\u0107 komu\u015b wywiadu ju\u017c wcze\u015bniej. Po kt\u00f3rej pani woli by\u0107 stronie, pytanego czy przepytuj\u0105cego? <\/strong><\/p>\n<p>Tak, wielokrotnie. Ale to s\u0105 dwie r\u00f3\u017cne role. Ja lubi\u0119 i m\u00f3wi\u0107 i lubi\u0119 s\u0142ucha\u0107, wi\u0119c po prostu dostosowuj\u0119 si\u0119 do sytuacji. Jak mam m\u00f3wi\u0107 to m\u00f3wi\u0119, jak mam s\u0142ucha\u0107, to s\u0142ucham. Natomiast faktem jest, \u017ce bardziej odkrywcze dla mnie jest przeprowadzanie wywiad\u00f3w ni\u017c ich udzielanie, bo odpowiedzi na pytania, kt\u00f3re mi zadaj\u0105 ja znam i dla mnie nie jest to nic odkrywczego. Natomiast s\u0142uchanie odpowiedzi na pytanie, kt\u00f3re ja zada\u0142am jest rzeczywi\u015bcie dla mnie odkrywaniem innego \u015bwiata. No, bo o sobie to ja wszystko wiem, a o innym cz\u0142owieku nie wiem, wi\u0119c zawsze to jest ciekawsze.<\/p>\n<p><strong>A nie jest tak, \u017ce poprzez odpowiedzi na zadawane nam pytania nie odkrywamy si\u0119 na nowo?<\/strong><\/p>\n<p>To musia\u0142oby pa\u015b\u0107 jakie\u015b specjalne pytanie. By\u0142am niedawno na spotkaniu autorskim<br \/>\nw Mordach gdzie mnie zapytano o jakie\u015b najg\u0142upsze zdarzenie, kt\u00f3rego si\u0119 wstydz\u0119. Ja nie znam do tej pory odpowiedzi na to pytanie, poniewa\u017c nie kojarz\u0119 czego\u015b takiego. Pewnie dlatego, \u017ce tak jak napisa\u0142am na swoim blogu, to, \u017ce w poci\u0105gu nie \u015bci\u0105gn\u0119\u0142am majtek i nasiusia\u0142am w stringi, to nic takiego. Ja si\u0119 nawet tego nie wstydz\u0119, no bo Bo\u017ce m\u00f3j, to si\u0119 ka\u017cdemu z nas mog\u0142o zdarzy\u0107! Nie znam nikogo, kto by cho\u0107 raz si\u0119 nie zsiusia\u0142 w majtki! Mo\u017ce kto\u015b powiedzie\u0107, \u017ce powinnam si\u0119 wstydzi\u0107 tego, \u017ce nie uczy\u0142am si\u0119 na samych pi\u0105tkach i dosta\u0142am si\u0119 na studia dopiero za pi\u0105tym razem, ale to te\u017c nie jest rzecz, kt\u00f3rej\u00a0 si\u0119 teraz wstydz\u0119, poniewa\u017c w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu id\u0105c na studia mia\u0142am bogatsze do\u015bwiadczenie \u017cyciowe. Pracowa\u0142am w r\u00f3\u017cnych miejscach przed tymi studiami: w Bibliotece na UW, w Warszawskim O\u015brodku Kultury, w Muzeum Narodowym. Zobaczy\u0142am, jakie \u017cycie maj\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 wykszta\u0142cenia i jak s\u0105 traktowani. Jak traktowali mnie studenci, kiedy ja wymienia\u0142am karty katalogowe. Wielokrotnie potr\u0105cano mnie i obra\u017cano. Wi\u0119c zobaczy\u0142am te\u017c tak\u0105 czarn\u0105 stron\u0119 \u017cycia. Dlatego te\u017c nie mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce to, \u017ce nie by\u0142am najlepsza uczennic\u0105 to by\u0142a g\u0142upota, kt\u00f3rej ja si\u0119 wstydz\u0119. Przecie\u017c to te\u017c gdzie\u015b tam mi pomog\u0142o, bo mnie ukszta\u0142towa\u0142o. Ja zawsze staram si\u0119 jak\u0105\u015b negatywn\u0105 rzecz przeku\u0107 w co\u015b pozytywnego. Poniewa\u017c to jest tak, \u017ce w og\u00f3le si\u0119 staram my\u015ble\u0107 pozytywnie i dopatrywa\u0107 si\u0119 dobrych stron w \u017cyciu. My\u015bl\u0119, \u017ce to po cz\u0119\u015bci cecha mojego charakteru, a po cz\u0119\u015bci rzecz wypracowana, dzi\u0119ki np. ksi\u0105\u017cce Eleonor H. Potter, \u201ePollyanna\u201d, kt\u00f3ra ca\u0142e \u017cycie gra\u0142a w zadowolenie i ja te\u017c si\u0119 staram gra\u0107 w zadowolenie .<\/p>\n<p><strong>Na jakie pytanie by pani nigdy nie odpowiedzia\u0142a w wywiadzie i jakiego by pani nigdy nie zada\u0142a, z jakiej sfery? <\/strong><\/p>\n<p>Na pewno pytanie dotycz\u0105ce sfery seksualnej. Dlaczego nie? Poniewa\u017c to jest tak, \u017ce seks i \u017cycie intymne dwojga ludzi to jest \u017cycie intymne DWOJGA ludzi. A ja nie mam upowa\u017cnienia od tej drugiej osoby na udzielanie odpowiedzi na takie pytanie, bo to te\u017c jest intymna cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia drugiej osoby. Dlatego nie \u017cycz\u0119 sobie \u017ceby kto\u015b mi takie pytania zadawa\u0142. Nie dlatego, \u017ce si\u0119 wstydz\u0119 czy, \u017ce mam co\u015b do ukrycia, tylko po prostu to nie jest tylko moja cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia. Czym innym jest opowiedzie\u0107 o wsp\u00f3lnych wakacjach z kim\u015b, oczywi\u015bcie mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to s\u0105 wsp\u00f3lne wakacje Mietka i Ka\u015bki, ale to nie s\u0105 intymne rzeczy. Natomiast jednak ja uwa\u017cam, \u017ce to s\u0105 tereny, na kt\u00f3re nie mamy prawa wkracza\u0107. Dlatego te\u017c sama nie lubi\u0119 zadawa\u0107 takich pyta\u0144. Ale jest jeszcze jedna kwestia. Bo jako pisarka wiem, \u017ce istnieje takie ryzyko, \u017ce je\u015bli cz\u0142owiek opisuje cokolwiek intymnego swojej ksi\u0105\u017cce, to ka\u017cdy my\u015bli, \u017ce to s\u0105 jego prze\u017cycia i on opisuje autobiografi\u0119. W momencie, w kt\u00f3rym moim bohaterem jest ch\u0142opak trudno by\u0142oby \u017cebym ja opisywa\u0142a swoje uczucia, bo ja mog\u0119 cokolwiek wiedzie\u0107 jak prze\u017cywaj\u0105 to ch\u0142opcy cho\u0107by st\u0105d jak to po spotkaniu opowiada\u0142 mi nastolatek jak to przytuli\u0142 swoj\u0105 dziewczyn\u0119. Mog\u0119 si\u0119 jedynie domy\u015bla\u0107 jak to wszystko by\u0142o, tak? No, bo on mi to wszystko opowiedzia\u0142 itd. Ale to ca\u0142y czas s\u0105 jego prze\u017cycia.<\/p>\n<p><strong>Jak pani my\u015bli, czy w dzisiejszym dziennikarstwie istniej\u0105 jakie\u015b zasady moralne?<\/strong><\/p>\n<p>Mi si\u0119 wydaje, \u017ce one istniej\u0105, ale nie panuj\u0105, bo w\u0142adz\u0119 medialn\u0105 przej\u0119\u0142y tabolidy, kt\u00f3re ca\u0142y czas potrzebuj\u0105 krwi. My\u015bl\u0119, \u017ce oczywi\u015bcie to wynika z takiego, a nie innego popytu, ludzie chc\u0105 \u017ceby by\u0142o strasznie, \u017ceby by\u0142o dramatycznie. Chc\u0105 czyta\u0107, \u017ce ojciec zgwa\u0142ci\u0142 c\u00f3rk\u0119, chc\u0105 czyta\u0107 o Fritlzu 555 informacj\u0119. Natomiast to, \u017ce dziennikarstwo temu uleg\u0142o, to jest naganne. Uleg\u0142o te\u017c my\u015bl\u0119, dlatego \u017ce to jest zaw\u00f3d, kt\u00f3ry zszed\u0142 na psy. Wydaje mi si\u0119, \u017ce kiedy\u015b cieszy\u0142 si\u0119 wi\u0119kszym presti\u017cem. M\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce dziennikarstwo to czwarta w\u0142adza. W momencie, kt\u00f3rym zacz\u0119\u0142o ono nadu\u017cywa\u0107 tej w\u0142adzy, zacz\u0119\u0142o si\u0119 straszenie nim, taki dziennikarski szanta\u017c, to dosz\u0142o do tego, do czego dosz\u0142o. Ja np., rozumiem ze dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t procent ka\u017cdego spo\u0142ecze\u0144stwa to jest mot\u0142och, ale to nie oznacza, \u017ce my tego mot\u0142ochu nie powinni\u015bmy edukowa\u0107! Powinni\u015bmy mu podnosi\u0107 poprzeczk\u0119, a nie schlebia\u0107 jego gustowi. Oczywi\u015bcie nie ka\u017cdy b\u0119dzie odbiorc\u0105 Pegaza, ale nie powinni\u015bmy wszystkich sprowadza\u0107 do tabloidu. Teraz to telewizja TVN, a to wiem, bo je\u017cd\u017c\u0119 przecie\u017c na zdj\u0119cia i spotykam si\u0119 z ich dziennikarzami, wyznaczy\u0142a nowe standardy w dziennikarstwie. Dla mnie s\u0105 to antystandarty. To m.in. wlewanie wody przez okna \u017ceby udawa\u0107, \u017ce by\u0142a pow\u00f3d\u017a. P\u0142acenie rodzicom zamordowanego dziecka za wypowied\u017a do kamery. To jest niemoralne. A oni to robi\u0105! Oczywi\u015bcie, my nie mo\u017cemy tego udowodni\u0107, bo nas przy tym nie by\u0142o, tak? Ale potem s\u0142yszymy od ludzi: \u201emy wam o tym nie powiemy za darmo. P\u0142a\u0107cie! TVN nam zap\u0142aci\u0142!\u201d M\u00f3wi\u0105 nam tak, a poniewa\u017c TVN zap\u0142aci\u0142 im do r\u0119ki, to nie ma \u017cadnych rachunk\u00f3w. W zwi\u0105zku z tym ci ludzie nie p\u00f3jd\u0105 do s\u0105du zeznawa\u0107, \u017ce dostali kas\u0119 od TVN, bo zaraz Urz\u0105d Skarbowy si\u0119 zapyta czy zap\u0142acili pa\u0144stwo podatek od tych stu z\u0142otych? Zacznie si\u0119 tego typu rozmowa i oni automatycznie si\u0119 wycofaj\u0105. Nie ma nawet sensu tego zaczyna\u0107. Wyznaczono zasad\u0119 \u2013 my zap\u0142acimy np. rodzicom tragicznie zmar\u0142ego dziecka za to, \u017ce poka\u017c\u0105 swoje \u0142zy. A przecie\u017c ci rodzice powinni chcie\u0107 pokaza\u0107 swoje cierpienie dla dobra innych rodzic\u00f3w, czy dla dobra sprawy. \u017beby np. pokaza\u0107 \u017ce trzeba dba\u0107 o dzieci, \u017ce nie wolno ich wozi\u0107 po pijaku samochodem, nie wolno im dawa\u0107 je\u017adzi\u0107 traktorem itd. Je\u015bli dziennikarz nie jest w stanie uzyska\u0107 informacji za darmo, nie powinien si\u0119 w og\u00f3le zajmowa\u0107 t\u0105 spraw\u0105. Niestety wprowadzono te inne standardy. Pami\u0119tam jak pojecha\u0142am robi\u0107 materia\u0142 o facecie, kt\u00f3ry jad\u0142 psy. Z\u017cera\u0142 je po prostu s\u0105siadom. Na miejscu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pewne zeznania, kt\u00f3re by\u0142y w tabloidzie, bo to by\u0142 tzw. \u201etemat po gazecie\u201d, (czyli taki, kt\u00f3ry najpierw ukaza\u0142 si\u0119 na \u0142amach gazety) pewien dziennikarz uzyska\u0142 pij\u0105c w\u00f3dk\u0119 z niekt\u00f3rymi. Ale my nigdy nie wiemy, czy temu cz\u0142owiekowi, kt\u00f3remu w\u0142a\u015bnie stawiamy w\u00f3dk\u0119 mo\u017cemy zaufa\u0107.<\/p>\n<p><strong>Kto jest dla pani mentorem?<\/strong><\/p>\n<p>Raczej nie mam mentora. Mam jakby sw\u00f3j kodeks, czyli po pierwsze: \u201er\u00f3b tak, \u017ceby nikt przez ciebie nie p\u0142aka\u0142\u201d. Po drugie: \u201ecokolwiek czynisz, m\u0105drze czy\u0144 i oczekuj ko\u0144ca\u201d, a po trzecie \u201etraktuj ludzi tak, jak sama chcesz by\u0107 traktowana\u201d. W zwi\u0105zku z tym, jak my\u015bl\u0119 o kim\u015b \u017ale, to zastanawiam si\u0119 czy ja sama, gdybym zrobi\u0142a komu\u015b co\u015b takiego jak on mnie, to czy bym chcia\u0142a \u017ceby spotka\u0142a mnie za to taka, a nie inna kara. Np., jak wydawa\u0142am Kurier Mazowiecki mia\u0142am tak\u0105 kole\u017cank\u0119, kt\u00f3ra montowa\u0142a dla mnie i ona czasem m\u00f3wi\u0142a, o jakiej\u015b tam reporterce, \u017ce \u201eona to zawsze\u2026!\u201d, a ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce dlaczego m\u00f3wisz, \u017ce zawsze? S\u0142uchaj, ty by\u015b nie chcia\u0142a \u017ceby kto\u015b ci wypomina\u0142 tw\u00f3j b\u0142\u0105d sprzed dw\u00f3ch miesi\u0119cy. Nie mo\u017cna tak podchodzi\u0107 do \u017cycia. To, co by\u0142o wczoraj \u2013 zapomnie\u0107. Bo gniewa\u0107 si\u0119 mo\u017cna pi\u0119\u0107, dziesi\u0119\u0107, a nawet pi\u0119tna\u015bcie minut, ale dwadzie\u015bcia to jest ju\u017c strata \u017cycia. I ona przyzna\u0142a mi racj\u0119. Mnie jest zreszt\u0105 bardzo trudno obrazi\u0107. Natomiast, gdy kto\u015b przekroczy t\u0119 bardzo cienk\u0105 granic\u0119 i zrobi mi co\u015b strasznego, to ja jestem nie do przeproszenia. Po prostu nie chc\u0119 mie\u0107 z tym kim\u015b nic wsp\u00f3lnego. Rzecz jasna takich os\u00f3b mog\u0119 na razie na szcz\u0119\u015bcie policzy\u0107 na palcach jednej r\u0119ki. Przy czym wiadomo, czas leczy rany. Np. nie przypuszczam, \u017cebym kole\u017cance, kt\u00f3r\u0105 teraz mam na my\u015bli, a kt\u00f3ra po prostu w swoim czasie z prywatnej rozmowy uczyni\u0142a ogromny artyku\u0142 na pierwsz\u0105 stron\u0119 Super Expressu, nie poda\u0142a r\u0119ki, gdyby ta potrzebowa\u0142a pomocy. Natomiast w momencie, kiedy ona niczego nie potrzebuje od \u017cycia ja nie chc\u0119 jej zna\u0107.<\/p>\n<p><strong>Ze swoimi spotkaniami autorskimi je\u017adzi pani po ca\u0142ej Polsce. Z jakimi reakcjami si\u0119 pani spotyka? Czy istnieje kto\u015b taki jak lepszy i gorszy s\u0142uchacz?<\/strong><\/p>\n<p>Nie. Istnieje tylko lepszy lub gorszy opiekun tej grupy. I to wp\u0142ywa na ca\u0142y przebieg spotkania. Bo jest tak: je\u017celi jest nauczyciel, kt\u00f3ry ca\u0142y czas: \u201eCicho! Bo tu pani przyjecha\u0142a! Wy si\u0119 zachowujcie kulturalnie!\u201d, to wtedy jest tragedia. Po prostu nienawidz\u0119 takich spotka\u0144. Ta m\u0142odzie\u017c jest z g\u00f3ry do mnie bardzo \u017ale nastawiona. No bo przed chwil\u0105 zosta\u0142a z mojego powodu objechana tak, na czym \u015bwiat stoi. A ja na miejscu tej m\u0142odzie\u017cy ju\u017c bym tej pani Piekarskiej, kt\u00f3r\u0105 tu strasz\u0105 nienawidzi\u0142a. Dla mnie by\u0142aby to ju\u017c stara bla\u0107. Nie do\u015b\u0107, \u017ce tutaj przyjecha\u0142a i zmusza do jakiego\u015b nudnego zachowania i bycia grzecznym, to jeszcze mi si\u0119 tu ci\u0105gle przez ni\u0105 wypomina, \u017ce jestem niegrzeczny. To jest ten jeden wyznacznik. Niestety nauczyciel czy bibliotekarz zachowuj\u0105c si\u0119 tak, robi gigantyczn\u0105 krzywd\u0119 tej grupie, a jeszcze wi\u0119ksz\u0105 krzywd\u0119 go\u015bciowi, kt\u00f3rego zaprasza. Bo tego go\u015bcia wtedy wita zima. Ja oczywi\u015bcie nie m\u00f3wi\u0119, \u017ce ca\u0142a grupa mnie nienawidzi, bo przecie\u017c, jak do tej pory po jakim\u015b czasie prze\u0142amywa\u0142am t\u0119 barier\u0119. Opowiadam r\u00f3\u017cne rzeczy, anegdoty, pokazuj\u0119 r\u00f3\u017cne obrazki, prezentacje w Power Poincie, ale dotarcie do takiej grupy odbiorc\u00f3w trwa o wiele d\u0142u\u017cej, je\u017celi nauczyciel najpierw \u201ewydrze na nich ryja\u201d, bo to z regu\u0142y jest w\u0142a\u015bnie w tej formie. Ma\u0142o tego, je\u017celi jest tak, \u017ce ten nauczyciel ca\u0142y czas krzyczy i m\u00f3wi: \u201eCicho tam!! Nie gada\u0107 tam!!\u201d to bardziej mi przeszkadza jej uciszanie ni\u017c tamto gadanie z ty\u0142u sali. Przecie\u017c ten kto\u015b, kto gada ma prawo by\u0107 znudzony tym, co ja m\u00f3wi\u0119. Ma prawo to w og\u00f3le go nie interesowa\u0107. Mnie te\u017c nie wszystko zawsze interesuje. Mnie te\u017c nie zawsze interesuje, jak w sejmie si\u0119 k\u0142\u00f3c\u0105. Niekt\u00f3rzy politycy czy programy doprowadzaj\u0105 mnie do sza\u0142. Jaki\u015b Bar, Big Brother czy za przeproszeniem \u201eJak oni popierdalaj\u0105\u201d. W og\u00f3le nie interesuje mnie to i ma mnie to prawo nie interesowa\u0107! I tego zap\u0119dzonego si\u0142\u0105 na spotkanie ze mn\u0105 te\u017c ma prawo nie interesowa\u0107, co ja m\u00f3wi\u0119 i ma prawo sobie gada\u0107, nawet je\u015bli jaka\u015b pani kaza\u0142a mu tu przyj\u015b\u0107 w ramach lekcji. Oczywi\u015bcie pod warunkiem, \u017ce ja mog\u0119 te\u017c swoje powiedzie\u0107.<\/p>\n<p><strong>M\u0142odzie\u017c jest r\u00f3\u017cna, ludzie s\u0105 r\u00f3\u017cni, wi\u0119c pewnie zdarza\u0142y si\u0119 pani \u015bmieszne, ciekawe historie na tych spotkaniach\u2026, mo\u017ce jakie\u015b ciekawe osoby pani spotka\u0142a?<\/strong><\/p>\n<p>Najciekawsze zdarzenia\u2026 no np. w Szemudzie to jest sam \u015brodek Kaszub. Tam nie m\u00f3wi si\u0119 po polsku, to znaczy tak po literacku. Wiadomo, w szkole wszyscy ucz\u0105 si\u0119 po polsku, ale generalnie w domach panuje tam j\u0119zyk kaszubski. Oczywi\u015bcie to te\u017c jest pewna odmiana s\u0142owia\u0144skiego i to wszystko jest bardzo podobne (szuka wiersza), w ka\u017cdym razie uda\u0142o mi si\u0119, \u017ce oni za\u015bpiewali mi dwie piosenki i powiedzieli wiersz po kaszubsku. Wracali\u015bmy stamt\u0105d i facet, kt\u00f3ry by\u0142 moim kierowc\u0105 powiedzia\u0142: \u201eS\u0142uchaj powali\u0142a\u015b ich na kolana. \u017be te\u017c uda\u0142o si\u0119 z nich to wydoby\u0107! W og\u00f3le, \u017ce te\u017c uda\u0142o ci si\u0119 ich nak\u0142oni\u0107, \u017ceby cokolwiek powiedzieli w swoim j\u0119zyku!\u201d<br \/>\n<strong><br \/>\nA ciekawe osoby? <\/strong><\/p>\n<p>Osoby? Ja na ka\u017cdym spotkaniu wybieram sobie jakiego\u015b tam s\u0142uchacza, kt\u00f3remu si\u0119 bardziej przygl\u0105dam. Pami\u0119tam, \u017ce w Radomiu by\u0142a taka dziewczynka i ja opowiadam, \u017ce dla mnie inspiracj\u0105 jest \u017cycie, kt\u00f3re jako reporter odkrywam i opowiada\u0142am jak pojecha\u0142am robi\u0107 reporta\u017c o dw\u00f3ch gimnazjalistkach, kt\u00f3re sko\u0144czy\u0142y gimnazjum i uciek\u0142y z domu. Jedna z nich pozna\u0142a faceta przez Internet, kt\u00f3ry by\u0142 kierowc\u0105 tir\u00f3w i ona je\u017adzi\u0142a z nim tirami. Oczywi\u015bcie tam i seks by\u0142 full serwis, bo on jej powiedzia\u0142, \u017ce \u017cona go nie rozumie i \u017ce on tylko j\u0105 kocha. No i dziewczyna w to uwierzy\u0142a. Opowiadam to na tym spotkaniu w Radomiu, a ta nastolatka, ktor\u0105 sobie tam upatrzy\u0142am jako s\u0142uchaczk\u0119 wstaje i m\u00f3wi: \u201eA to g\u0142upia cipa!\u201d To by\u0142o bardzo zabawne. Ona czu\u0142a si\u0119 taka m\u0105drzejsza od tej w\u0142a\u015bnie \u201eg\u0142upiej cipy\u201d. Tymczasem, m\u00f3j Bo\u017ce, ka\u017cdy dojrzewa w swoim tempie. Tu bardziej zadzia\u0142a\u0142y hormony, mniej zadzia\u0142a\u0142 m\u00f3zg. A ja znam i doros\u0142e kobiety, kt\u00f3re s\u0105 do tego stopnia g\u0142upie, \u017ce s\u0105 w stanie uwierzy\u0107 w takie pierdo\u0142y, kt\u00f3re facet m\u00f3wi tylko po to \u017ceby je zdoby\u0107. Ale to zapami\u0119ta\u0142am, bo to by\u0142o bardzo \u015bmieszne, \u017ce ona wyst\u0105pi\u0142a przy ca\u0142ej klasie, w bibliotece, przy tych nauczycielkach. Bardzo mnie to ubawi\u0142o.<\/p>\n<p><strong>Moja szko\u0142a ma profil humanistyczno \u2013 dziennikarski. Jest wiele os\u00f3b, kt\u00f3re w \u017cyciu chc\u0105 zaj\u0105\u0107 si\u0119 dziennikarstwem zawodowo. Jak\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 \u017cyciow\u0105 radzi\u0142aby pani obra\u0107?<\/strong><\/p>\n<p>Przede wszystkim odradza\u0142abym w og\u00f3le p\u00f3j\u015bcie na studia dziennikarskie. Mog\u0105 by\u0107 jakiekolwiek inne. Przecie\u017c potem mo\u017cna sobie zrobi\u0107 specjalizacj\u0119 czy cokolwiek innego, ale chodzi o to \u017ceby mie\u0107 jak\u0105kolwiek wiedz\u0119 na jakikolwiek temat. Studia dziennikarskie do niczego nie przygotowuj\u0105. Natomiast je\u017celi chodzi o sam zaw\u00f3d, kiedy\u015b m\u00f3j kolega powiedzia\u0142, \u017ce jest prosty spos\u00f3b na sprawdzenie czy kto\u015b b\u0119dzie dziennikarzem: je\u017celi jest towarzystwo i potrafimy skupi\u0107 na sobie uwag\u0119 innych, to znaczy \u017ce drzemie w nas dziennikarz. My\u015bl\u0119, \u017ce co\u015b w tym jest, poniewa\u017c dziennikarz powinien umie\u0107 s\u0142ucha\u0107, ale powinien te\u017c przekazywa\u0107 i opisywa\u0107 ten \u015bwiat. Czy to za pomoc\u0105 kamery i mikrofonu czy to za pomoc\u0105 samego mikrofonu do radia, czy za pomoc\u0105 pi\u00f3ra. Ale musi jednak umie\u0107 przedstawia\u0107 ten \u015bwiat. I je\u017celi umiemy go przedstawi\u0107 ma\u0142ej grupce ludzi na przyk\u0142ad na imprezie, to b\u0119dziemy umieli go przedstawia\u0107 bardzo du\u017cej grupie. Taki przeci\u0119tny cz\u0142owiek nie jest sobie w stanie wyobrazi\u0107 stu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu tysi\u0119cy os\u00f3b, odbiorc\u00f3w gazety, naraz prawda? W og\u00f3le nie umiemy wyobra\u017ca\u0107 sobie ile os\u00f3b liczy t\u0142um. I ile zmie\u015bci si\u0119 na przyk\u0142ad na rynku. Na jednym ze spotka\u0144 autorskich, w Miko\u0142ajkach Pomorskich podczas rozmowy zesz\u0142o na temat Powstania Warszawskiego. Pami\u0119tam, \u017ce powiedzia\u0142am, \u017ce w czasie powstania zgin\u0119\u0142o sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t tysi\u0119cy cywili rozstrzelanych przez Niemc\u00f3w i \u017ce dziennie gin\u0119\u0142o tyle os\u00f3b, co podczas tragedii na World Trade Center. Zacz\u0119li\u015bmy oblicza\u0107 ile Miko\u0142ajek Pomorskich zamyka si\u0119 w liczbie stu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu tysi\u0119cy os\u00f3b. Wysz\u0142o, \u017ce to jest trzydzie\u015bci tych miejscowo\u015bci. Dlatego wiem, \u017ce my nie jeste\u015bmy w stanie wyobrazi\u0107 sobie takiego gremialnego odbiorcy, kt\u00f3ry siedzi przed telewizorem. Patrzymy przecie\u017c w kamer\u0119 i nie widzimy tych wszystkich mieszka\u0144 na raz. Widzimy tylko obiektyw. A z tego powodu mo\u017cemy swoje umiej\u0119tno\u015bci zweryfikowa\u0107 tylko w jakim\u015b w\u0105skim gronie. Je\u015bli potrafimy je zainteresowa\u0107, to b\u0119dziemy te\u017c potrafili zainteresowa\u0107 na \u0142amach gazety, w radio czy gdziekolwiek indziej. Dziennikarz powinien umie\u0107 s\u0142ucha\u0107 i powinien umie\u0107 opowiada\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce jedno i drugie jest r\u00f3wnie wa\u017cne. Bo nie wiem, czy kto\u015b, kto b\u0119dzie wi\u0119cej s\u0142ucha\u0142 ni\u017c opowiada\u0142 to dobrze przeka\u017ce to, czego wys\u0142ucha\u0142. Jest jeszcze sytuacja odwrotna. Czy taki, kt\u00f3ry ci\u0105gle gada, b\u0119dzie mia\u0142 cokolwiek do przekazania, skoro ca\u0142y czas m\u00f3wi? Trzeba te\u017c ca\u0142y czas pami\u0119ta\u0107, \u017ce dziennikarstwo to zaw\u00f3d s\u0142u\u017cebny. Tu si\u0119 s\u0142u\u017cy ludziom informacj\u0105. Je\u017celi kto\u015b chce zosta\u0107 dziennikarzem \u017ceby by\u0107 s\u0142awnym, bo si\u0119 zapatrzy\u0142 na Kamila Durczoka czy Tomasza Lisa, to powinien natychmiast zmieni\u0107 zaw\u00f3d, albo w og\u00f3le nie zaczyna\u0107. S\u0142awa dziennikarska jest bardzo kr\u00f3tka. Ma\u0142o tego, ona tyczy si\u0119 tylko dziennikarzy telewizyjnych i mo\u017ce nawet ona dotyczy tylko prezenter\u00f3w. Ja nie widzia\u0142am nigdy reporta\u017cu robionego przez Kamila Durczoka i nawet nie wiem, czy istnieje co\u015b takiego. W momencie, w kt\u00f3rym kto\u015b my\u015bli, \u017ce dziennikarzem jest facet, kt\u00f3ry jest prezenterem, jest w bardzo du\u017cym b\u0142\u0119dzie. Przewa\u017cnie ten cz\u0142owiek czyta zapowiedzi, kt\u00f3re przygotowuj\u0105 autorzy materia\u0142\u00f3w, kt\u00f3re on zapowiada w tym programie informacyjnym. On je sobie tylko troch\u0119 \u201eprzerabia\u201d, ale ca\u0142y czas to s\u0105 czyje\u015b materia\u0142y. Poza tym, dziennikarstwo telewizyjne to jest przede wszystkim praca zbiorowa. W telewizji, tak naprawd\u0119 byle debil, gdy ma szcz\u0119\u015bcie, mo\u017ce si\u0119 schowa\u0107 za \u015bwietnymi zdj\u0119ciami operator\u00f3w, za pomoc\u0105 monta\u017cysty, kt\u00f3ry tak wspaniale zmontuje te zdj\u0119cia, \u017ce ukryje, \u017ce przygotowuj\u0105cy to dziennikarz by\u0142 idiot\u0105, wi\u0119c na dobr\u0105 spraw\u0119 prawd\u0119 pokazuje jedynie prasa. Tam jeste\u015bmy nago z w\u0142asnym talentem lub jego brakiem. Albo potrafimy co\u015b opisa\u0107 albo nie. Dlatego je\u015bli ktokolwiek chce zosta\u0107 dziennikarzem, \u017ceby by\u0107 s\u0142awnym to po prostu jest idiot\u0105. Oczywi\u015bcie s\u0105 s\u0142awni dziennikarze, kt\u00f3rych s\u0142awa trwa d\u0142u\u017cej ni\u017c ich \u017cycie. Ernest Hemingway by\u0142 dziennikarzem, Melchior Wa\u0144kowicz by\u0142 dziennikarzem, Ksawery Pr\u00f3szy\u0144ski te\u017c, ale to wszystko s\u0105 jednostki. Zak\u0142adanie, \u017ce ja b\u0119d\u0119 t\u0105 jednostk\u0105 jest bardzo pysza\u0142kowate, a tego i zarozumialstwa nale\u017cy si\u0119 w tym zawodzie wystrzega\u0107. Ja zawsz\u0119 m\u00f3wi\u0119 &#8211; pierwsz\u0105 zasad\u0105 medycyny jest nie szkodzi\u0107, literatury nie nudzi\u0107 a dziennikarstwa, kombinacja tych dw\u00f3ch zasad, czyli nie powinno si\u0119 ani szkodzi\u0107 ani nudzi\u0107. A w momencie, w kt\u00f3rym autor danego tekstu jest pysza\u0142kiem to ju\u017c samo to jest szkodliwe.<\/p>\n<p><strong>O czym pani marzy?<\/strong><\/p>\n<p>Chcia\u0142abym umrze\u0107 mniej g\u0142upia ni\u017c si\u0119 urodzi\u0142am, bo to jest generalnie m\u00f3j cel \u017cyciowy i chcia\u0142abym \u017ceby mi si\u0119 to uda\u0142o. A z takich przyziemnych rzeczy to chcia\u0142abym stabilizacji. Chcia\u0142abym przez miesi\u0105c nie musie\u0107 chodzi\u0107 do pracy i m\u00f3c sko\u0144czy\u0107 \u201eLO-teri\u0119\u201d i tym samym zamkn\u0105\u0107 pewien rozdzia\u0142 mojego \u017cycia.<\/p>\n<p><strong>Jak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 chcia\u0142aby jeszcze pani napisa\u0107?<\/strong><\/p>\n<p>Oj to niejedn\u0105! Pomys\u0142\u00f3w mam bardzo du\u017co, chcia\u0142abym napisa\u0107 np. ksi\u0105\u017ck\u0119 o prezerwatywie. Histori\u0119 prezerwatywy, kt\u00f3ra nigdy nie zostaje u\u017cyta, czyli przenoszenie si\u0119 z jednego opowiadania do drugiego i w\u0142a\u015bnie takim \u0142\u0105cznikiem jest ta prezerwatywa. Poniewa\u017c pozbiera\u0142am ju\u017c zupe\u0142nie niechc\u0105cy bardzo du\u017co przezabawnych historii o opakowaniu, kt\u00f3re nigdy nie zosta\u0142o otwarte i jest \u017ar\u00f3d\u0142em miliona nieporozumie\u0144 awantur. Poza tym ca\u0142y czas si\u0119 przymierzam i mam nawet rozbabran\u0105 tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 opart\u0105 w\u0142a\u015bnie o te listy mojego pradziadka do prababci. Tego chorego na gru\u017alic\u0119, tego od kogutka. Ko\u0144cz\u0119 te\u017c \u201eLO-teri\u0119\u201d, czyli drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u201eKlasy pani Czajki\u201d.<\/p>\n<p><em>Rozmawia\u0142a i sfotografowa\u0142a Aneta Jab\u0142o\u0144ska<\/em><em><br \/>\nPost Scriptum nr 44 (5\/2009) i 45 (6\/2009)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisarka, dziennikarka, felietonistka, reporterka, wydawca, poniek\u0105d nawet poetka. Kim w\u0142a\u015bciwie i w stu procentach jest Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska? W stu procentach? Nie wiem nigdy si\u0119 nad tym nie zastanawia\u0142am. Poniewa\u017c ca\u0142y czas \u017cyje zabiegana, wi\u0119c nie bardzo mam czas na &hellip; <a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=386\">Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":1989,"menu_order":14,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"class_list":["post-386","page","type-page","status-publish","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/386","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=386"}],"version-history":[{"count":5,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/386\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":395,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/386\/revisions\/395"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1989"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=386"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}