{"id":626,"date":"2015-04-23T05:55:07","date_gmt":"2015-04-23T05:55:07","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=626"},"modified":"2015-04-23T05:55:07","modified_gmt":"2015-04-23T05:55:07","slug":"znikniecie-iia","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=626","title":{"rendered":"Znikni\u0119cie IIa"},"content":{"rendered":"<p>Dzwonek ju\u017c dawno umilk\u0142, kiedy matematyczka wesz\u0142a do klasy. Jak zwykle mrucza\u0142a co\u015b pod nosem, nie zwracaj\u0105c uwagi na to, co dzia\u0142o si\u0119 dooko\u0142a. S\u0142yn\u0119\u0142a z tego, \u017ce nad jej g\u0142ow\u0105 mog\u0142y fruwa\u0107 kulki z papieru, samolociki, a nawet ogryzki, a ona \u2013 od lat zwana przez uczni\u00f3w Sinusoid\u0105 \u2013 pozostawa\u0142a zawsze niewzruszona.<\/p>\n<p>\u2013 Wyjmijcie zeszyty \u2013 powiedzia\u0142a, rozk\u0142adaj\u0105c swoje notatki na biurku. Wiecznie zamy\u015blona, jakby w pami\u0119ci recytowa\u0142a prawa Talesa i Pitagorasa, nie rozejrza\u0142a si\u0119 po klasie. Siad\u0142a szuraj\u0105c krzes\u0142em i otworzy\u0142a dziennik. G\u0142o\u015bno przeczyta\u0142a pierwsze nazwisko z listy:<br \/>\n\u2013 Abramczyk!<br \/>\nOdpowiedzia\u0142a jej cisza. Przy wyczytanym nazwisku w rubryce obecno\u015b\u0107 Sinusoida postawi\u0142a d\u0142ugopisem poprzeczn\u0105 kresk\u0119.<br \/>\n\u2013 Barszcz! \u2013 wyczyta\u0142a nast\u0119pn\u0105 osob\u0119. Znowu cisza. Nie podnosz\u0105c wzroku, przesz\u0142a do kolejnych nazwisk:<br \/>\n\u2013 Chmielewski! Chojnacka! Chomicz! Chrobot! Czarnacka! Demianiuk! Fibiger!<br \/>\nKa\u017cdemu wyczytanemu nazwisku towarzyszy\u0142 pomruk niezadowolenia i kreska postawiona czarnym d\u0142ugopisem. Sinusoida nadal czyta\u0142a list\u0119 i dopiero przy nazwisku Krzy\u017canowski podnios\u0142a wzrok. Napotka\u0142a pust\u0105 sal\u0119. Zamar\u0142a i mrukn\u0119\u0142a do siebie:<br \/>\n\u2013 A to ci heca! Dobrze, \u017ce nikt tego nie widzia\u0142!<br \/>\nPrzekonana, \u017ce klasa po prostu uciek\u0142a z lekcji, wstawi\u0142a ka\u017cdemu nieobecno\u015b\u0107. Zebra\u0142a rzeczy z biurka i skierowa\u0142a si\u0119 do wyj\u015bcia. Ju\u017c mia\u0142a otworzy\u0107 drzwi, gdy jej wzrok przyku\u0142a wielka dziura w szybie okna na ko\u0144cu klasy. Dziura by\u0142a tej wielko\u015bci, \u017ce m\u00f3g\u0142 si\u0119 przez ni\u0105 przecisn\u0105\u0107 cz\u0142owiek. Na kawa\u0142kach rozbitego szk\u0142a wisia\u0142y z daleka widoczne skrawki rozdartego materia\u0142u i k\u0119pka blond w\u0142os\u00f3w. Sinusoida stan\u0119\u0142a jak wryta. Sta\u0142a tak przez dobr\u0105 chwil\u0119. Nast\u0119pnie powoli podesz\u0142a w kierunku okna. I wtedy w\u0142a\u015bnie spostrzeg\u0142a wielk\u0105 czerwon\u0105 plam\u0119 na pod\u0142odze pod \u015bcian\u0105 oraz kilka guzik\u00f3w ze strz\u0119pami ubra\u0144. Nieco dalej, tu\u017c pod oknem, zauwa\u017cy\u0142a co\u015b bia\u0142ego z czerwon\u0105 plamk\u0105. Wygl\u0105da\u0142o to jak koralik, wi\u0119c nachyli\u0142a si\u0119 i wtedy u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce to&#8230; z\u0105b. Na dodatek ca\u0142y we krwi. W jednej chwili zar\u00f3wno dziennik, jak i przez lata pieczo\u0142owicie przygotowywane notatki \u2013 wypad\u0142y jej z r\u0105k. Wybieg\u0142a z klasy, krzycz\u0105c:<br \/>\n\u2013 Ratunku! Krew!<br \/>\nNa korytarz zacz\u0119li wygl\u0105da\u0107 uczniowie. Spostrzeg\u0142szy, kto biegnie i co wo\u0142a, rechotali. Bo Sinusoida s\u0142yn\u0119\u0142a z dziwnych zachowa\u0144. No i roztrzepania. Nieraz przysz\u0142a do szko\u0142y w jednym bucie innym, drugim innym. Bywa\u0142o, \u017ce siedzia\u0142a na lekcji w bluzce za\u0142o\u017conej na lew\u0105 stron\u0119. A raz zdarzy\u0142o si\u0119 jej to ze sp\u00f3dnic\u0105. Kiedy wi\u0119c tym razem bieg\u0142a i krzycza\u0142a, pukali si\u0119 w czo\u0142o. Nauczyciele zaganiali wszystkich do klas, cho\u0107 ich tak\u017ce ciekawi\u0142o, co w\u0142a\u015bciwie si\u0119 dzieje. Sinusoida wparowa\u0142a do gabinetu dyrektora z impetem. Sekretarka spojrza\u0142a pytaj\u0105co, ale matematyczka, z trudem \u0142api\u0105c powietrze, wyst\u0119ka\u0142a szeptem jedno s\u0142owo:<br \/>\n\u2013 Morderstwo!<br \/>\nDo\u015b\u0107 d\u0142ugo pr\u00f3bowa\u0142a z\u0142apa\u0107 oddech, ale bieg przez korytarze i przera\u017cenie, jakie j\u0105 ogarn\u0119\u0142o, sprawi\u0142y \u017ce, zasapana, nie by\u0142a w stanie wykrztusi\u0107 nic wi\u0119cej. Pokazywa\u0142a tylko w milczeniu r\u0119k\u0105 jaki\u015b nieokre\u015blony punkt gdzie\u015b w powietrzu. Dyrektor patrzy\u0142 jak os\u0142upia\u0142y, a sekretarka pyta\u0142a, czy wzywa\u0107 pogotowie. Jedynie jak zwykle przytomna pani wicedyrektor zarz\u0105dzi\u0142a, \u017ce uczniowie wracaj\u0105 do klas, i wezwa\u0142a szkoln\u0105 piel\u0119gniark\u0119, kt\u00f3ra w gabinecie zjawi\u0142a si\u0119 natychmiast, dzier\u017c\u0105c szklank\u0119 wody i krople uspokajaj\u0105ce.<br \/>\n\u2013 Czy pani aby nie przesadza? \u2013 spyta\u0142 dyrektor, gdy Sinusoida, po\u0142kn\u0105wszy lekarstwo, wyja\u015bni\u0142a w kilku z trudem wyduszonych s\u0142owach, co zasz\u0142o. Przemilczaj\u0105c przy tym wprawdzie fakt, \u017ce nieobecno\u015b\u0107 klasy spostrzeg\u0142a, gdy sprawdzaj\u0105c list\u0119, dosz\u0142a ju\u017c do litery K. W ca\u0142ej historii jej zdaniem nie mia\u0142o to jednak wi\u0119kszego znaczenia. Dyrektor zdecydowa\u0142, \u017ce we tr\u00f3jk\u0119 wraz z piel\u0119gniark\u0105 p\u00f3jd\u0105 do sali, kt\u00f3r\u0105 zgodnie z planem powinna teraz by\u0142a zajmowa\u0107 II a.<br \/>\nDopiero teraz Sinusoida przyjrza\u0142a si\u0119 sali. Le\u017ca\u0142o w niej kilka rozrzuconych bez\u0142adnie plecak\u00f3w i toreb. Z niekt\u00f3rych wysypywa\u0142y si\u0119 ksi\u0105\u017cki, pi\u00f3rniki i zeszyty. Podnios\u0142a jeden plecak. Tu\u017c pod nim znalaz\u0142a zgniecion\u0105 karteczk\u0119. Zaciekawiona rozwin\u0119\u0142a papier. Jej oczom ukaza\u0142 si\u0119 napis: \u201eZginiecie wszyscy!\u201d. Pokaza\u0142a j\u0105 dyrektorowi, kt\u00f3ry wzruszy\u0142 ramionami.<br \/>\n\u2013 Bzdura! \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Pani si\u0119 naogl\u0105da\u0142a g\u0142upich film\u00f3w.<br \/>\nAle po chwili zamilk\u0142, gdy\u017c podobn\u0105 karteczk\u0119 podstawi\u0142a mu pod nos piel\u0119gniarka, a sam zauwa\u017cy\u0142 kolejn\u0105, ko\u0142o kt\u00f3rej, ku jego przera\u017ceniu, le\u017ca\u0142 zakrwawiony, uci\u0119ty palec.<br \/>\n\u2013 Nie dotyka\u0107! \u2013 krzykn\u0105\u0142 dyrektor, i ca\u0142a tr\u00f3jka rozejrza\u0142a si\u0119 po klasie jeszcze uwa\u017cniej. Na blaszanym okapniku po drugiej stronie okna piel\u0119gniarka zauwa\u017cy\u0142a strz\u0119p ucha. Sinusoida spostrzeg\u0142a w krzakach pod oknem jak\u0105\u015b mas\u0119, nad kt\u00f3r\u0105 kr\u0105\u017cy\u0142y muchy. Wyda\u0142a z siebie okrzyk przera\u017cenia, kiedy rozpozna\u0142a serce. Zduszonym g\u0142osem powiedzia\u0142a to dyrektorowi. Ten zdecydowa\u0142, \u017ce nale\u017cy natychmiast wezwa\u0107 policj\u0119. Do sekretariatu, w kt\u00f3rym by\u0142 telefon, wys\u0142a\u0142 piel\u0119gniark\u0119.<br \/>\nPod sal\u0105 II a t\u0142oczyli si\u0119 uczniowie innych klas, gdy\u017c dawno ju\u017c trwa\u0142a przerwa. Jeden dryblas z III b proponowa\u0142, by \u015blad buta, kt\u00f3rym kto\u015b wlaz\u0142 w ka\u0142u\u017c\u0119 krwi, obrysowa\u0107 kred\u0105.<br \/>\nWicedyrektorka, kt\u00f3ra wr\u00f3ci\u0142a wraz z piel\u0119gniark\u0105 kaza\u0142a wszystkim rozej\u015b\u0107 si\u0119 do swoich klas. Policja przyjecha\u0142a w ci\u0105gu kwadransa. Sygna\u0142 radiowozu da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 ju\u017c z daleka. Kilku funkcjonariuszy z broni\u0105, ta\u015bmami i jakimi\u015b workami wbieg\u0142o do szko\u0142y w b\u0142yskawicznym tempie.<br \/>\nWysoki szczup\u0142y blondyn w stopniu porucznika zada\u0142 dyrektorowi pytanie, co si\u0119 dok\u0142adnie sta\u0142o. Us\u0142yszawszy, \u017ce znik\u0142a ca\u0142a klasa, a wszystko wskazuje na zbiorowe morderstwo, wytrzeszczy\u0142 oczy. Tego w tym mie\u015bcie jeszcze nie by\u0142o! Poprosi\u0142 o podanie szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. Kiedy dyrektor opowiada\u0142, co zasz\u0142o, porucznik podszed\u0142 do okna i powiedzia\u0142:<br \/>\n\u2013 Nawet je\u015bli rzeczywi\u015bcie dosz\u0142o tu do zbrodni, sprawca musia\u0142 dosta\u0107 si\u0119 do klasy od wewn\u0105trz, a nie przez okno.<br \/>\n\u2013 Na jakiej podstawie pan tak my\u015bli? \u2013 spyta\u0142 dyrektor.<br \/>\n\u2013 Szk\u0142o, rozumie pan?\u00a0 \u2013 odpar\u0142 porucznik, a widz\u0105c po spojrzeniu dyrektora, \u017ce ten nic nie rozumie wyja\u015bni\u0142:<br \/>\n\u2013 Szk\u0142o z szyby le\u017cy nie w sali, ale na zewn\u0105trz.<br \/>\n\u2013 Sugeruje pan, \u017ce ochrona w szkole nie dzia\u0142a jak nale\u017cy? \u2013 spyta\u0142 dyrektor g\u0142osem pe\u0142nym oburzenia.<br \/>\n\u2013 Nic nie sugeruj\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 porucznik i krzykn\u0105\u0142 do swoich ludzi: \u2013 Dwaj niech wyjd\u0105 na zewn\u0105trz obejrze\u0107 teren pod klas\u0105. I wezwa\u0107 mi tu lekarza!<br \/>\n\u2013 Co mia\u0142o znaczy\u0107 pa\u0144skie \u201eje\u015bli rzeczywi\u015bcie\u201d? \u2013 spyta\u0142 dyrektor, ale porucznik machn\u0105\u0142 zniecierpliwiony r\u0119k\u0105 i pocz\u0105\u0142 ogl\u0105da\u0107 zakrwawiony z\u0105b, kt\u00f3ry tak zdenerwowa\u0142 Sinusoid\u0119. Zainteresowa\u0142 si\u0119 te\u017c obci\u0119tym palcem i uchem, kt\u00f3re zakrwawione spoczywa\u0142o na dnie przezroczystej torebki u\u017cytej przez policj\u0119 do zabezpieczenia \u015blad\u00f3w.<br \/>\n\u2013 No wi\u0119c co mia\u0142o znaczy\u0107 \u201eje\u015bli rzeczywi\u015bcie\u201d? \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 dyrektor, ale zanim porucznik zd\u0105\u017cy\u0142 mu odpowiedzie\u0107, do klasy wszed\u0142 m\u0119\u017cczyzna w bia\u0142ym kitlu machaj\u0105cy r\u0119kami w oburzeniu:<br \/>\n\u2013 Odrywacie mnie od wa\u017cnych spraw, abym ogl\u0105da\u0142 gnij\u0105ce wo\u0142owe podroby?<br \/>\n\u2013 Niech si\u0119 pan tak nie denerwuje \u2013 odpar\u0142 porucznik. \u2013 Ja te\u017c oderwa\u0142em si\u0119 od wa\u017cnych spraw, a okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszystko po to, by obejrze\u0107 palec, z\u0105b i ucho z modeliny. Na dodatek&#8230; \u2013 w tym momencie porucznik przerwa\u0142 i spojrza\u0142 gdzie\u015b do ty\u0142u \u2013 &#8230;to wszystko zapewne&#8230; zosta\u0142o&#8230; nagrane \u2013 podbieg\u0142 do szafy stoj\u0105cej na samym ko\u0144cu klasy i b\u0142yskawicznie zdj\u0105\u0142 z niej&#8230; kamer\u0119 video.<br \/>\nDyrektor zaniem\u00f3wi\u0142. Rozpozna\u0142 bowiem sprz\u0119t, na kt\u00f3ry zazwyczaj nagrywano szkolne przedstawienia. Kamera nale\u017ca\u0142a do Jasia Zawadzkiego \u2013 najwi\u0119kszego szkolnego rozrabiaki. Dyrektor natychmiast zrobi\u0142 si\u0119 czerwony na twarzy i, spojrzawszy na Sinusoid\u0119, spyta\u0142:<br \/>\n\u2013 Ja\u015b Zawadzki to z tej klasy?<br \/>\n\u2013 Tak \u2013 odpar\u0142a matematyczka.<br \/>\nDyrektor pokiwa\u0142 sm\u0119tnie g\u0142ow\u0105 i powiedzia\u0142:<br \/>\n\u2013 Wszystko jasne! To jego najnowszy numer.<br \/>\n\u2013 Tak \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a blada jak \u015bciana Sinusoida. Teraz bowiem u\u015bwiadomi\u0142a sobie, jak g\u0142upio wygl\u0105da\u0142y jej bieg przez szko\u0142\u0119 i wrzaski. A najgorsze, \u017ce ca\u0142\u0105 hec\u0119 II a nagra\u0142a na video. Wszyscy teraz zobacz\u0105 j\u0105 jak czyta list\u0119 obecno\u015bci, siedz\u0105c sama w pustej klasie. I tylko jedno j\u0105 cieszy\u0142o. \u017be postawi\u0142a wszystkim nieobecno\u015b\u0107. Nale\u017ca\u0142o im si\u0119! Ale &#8230; zaraz, zaraz&#8230; kto zap\u0142aci za zbita szyb\u0119? No i kto umyje pod\u0142og\u0119?<\/p>\n<p>2002<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzwonek ju\u017c dawno umilk\u0142, kiedy matematyczka wesz\u0142a do klasy. Jak zwykle mrucza\u0142a co\u015b pod nosem, nie zwracaj\u0105c uwagi na to, co dzia\u0142o si\u0119 dooko\u0142a. S\u0142yn\u0119\u0142a z tego, \u017ce nad jej g\u0142ow\u0105 mog\u0142y fruwa\u0107 kulki z papieru, samolociki, a nawet ogryzki, &hellip; <a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=626\">Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":614,"menu_order":5,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"class_list":["post-626","page","type-page","status-publish","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/626","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=626"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/626\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":627,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/626\/revisions\/627"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/614"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=626"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}