{"id":661,"date":"2015-04-23T06:41:01","date_gmt":"2015-04-23T06:41:01","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=661"},"modified":"2015-04-23T06:41:01","modified_gmt":"2015-04-23T06:41:01","slug":"zarozumialcom-jest-lepiej","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=661","title":{"rendered":"Zarozumialcom jest lepiej"},"content":{"rendered":"<p>Przekona\u0142am si\u0119 o tym wiele razy, ale nie umiem bra\u0107 z nich przyk\u0142adu. Mo\u017ce to znak mojej niewiary we w\u0142asne si\u0142y? Ca\u0142e \u017cycie mam pod g\u00f3r\u0119. Pisa\u0107 chcia\u0142am od zawsze. Pierwsze opowiadanie opublikowa\u0142am maj\u0105c lat pi\u0119tna\u015bcie. Jednak gdyby wtedy kto\u015b powiedzia\u0142 mi, \u017ce na pierwszej w\u0142asnej ksi\u0105\u017cki doczekam si\u0119 po trzydziestce &#8211; pewnie bym si\u0119 za\u0142ama\u0142a. Mo\u017ce dlatego ci\u0105gle my\u015bl\u0119, \u017ce bycie pisarzem to zaw\u00f3d jak ka\u017cdy inny. W ko\u0144cu codziennie na \u015bwiecie wychodzi jaka\u015b ksi\u0105\u017cka. To, \u017ce nied\u0142ugo uka\u017ce si\u0119 moja pi\u0105ta? C\u00f3\u017c&#8230; Taki Ignacy Kraszewski napisa\u0142 ich na przyk\u0142ad ponad czterysta. Jest to rekord w ksi\u0119dze Guinessa i nikt tego rekordu do dzi\u015b nie pobi\u0142. Dlatego fakt, \u017ce ja te\u017c co\u015b tam pisz\u0119 naprawd\u0119 nie jest niczym niezwyk\u0142ym. Tymczasem&#8230; na swojej drodze co chwila spotykam ludzi, kt\u00f3rym wydaje si\u0119, \u017ce robi\u0105 co\u015b niezwyk\u0142ego. Co\u015b&#8230; co pozwala im pomiata\u0107 otoczeniem. I cho\u0107 niekt\u00f3rzy z nich rzeczywi\u015bcie dokonali w swoim \u017cyciu sporo, to nadal nie rozumiem bufonady z jak\u0105 odnosz\u0105 si\u0119 do reszty. Chocia\u017c&#8230; gdy analizuj\u0119 ich pozycj\u0119 spo\u0142eczn\u0105 i s\u0142ysz\u0119 o zarobkach zastanawiam si\u0119 czy nie maj\u0105 racji?<\/p>\n<p>Jaki\u015b czas temu zadzwoni\u0142a do mnie biblioteka na ko\u0144cu Polski. Spytali si\u0119 czy ich odwiedz\u0119. Od razu zastrzegli, ze nie maj\u0105 pieni\u0119dzy. Odpar\u0142am, ze nic nie szkodzi, \u017ce wystarczy mi zwr\u00f3ci\u0107 koszty podr\u00f3\u017cy. \u201eA ile to b\u0119dzie wynosi\u0142o?\u201d &#8211; spyta\u0142a pani. Odpar\u0142am, \u017ce oko\u0142o trzystu z\u0142otych. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 j\u0119ki, ale w ko\u0144cu biblioteka przysta\u0142a na to. Zostawiono mnie jednak w wielkim poczuciu winy. \u017be jestem niby taka pazerna. \u017b\u0105dam a\u017c trzech st\u00f3wek. Chcia\u0142am jako\u015b wyt\u0142umaczy\u0107 si\u0119. Nawet przed sam\u0105 sob\u0105. Siad\u0142am przy stole z kalkulatorem w gar\u015bci. Licz\u0119. Dwie\u015bcie osiemdziesi\u0105t kilometr\u00f3w w jedn\u0105 stron\u0119 pomno\u017cy\u0107 przez dwa, a potem pomno\u017cy\u0107 przez siedemdziesi\u0105t osiem groszy, bo tyle wynosi stawka za kilometr jazdy w\u0142asnym samochodem z silnikiem powy\u017cej dziewi\u0119ciuset centymetr\u00f3w sze\u015bciennych. No i wysz\u0142o mi ponad czterysta trzydzie\u015bci z\u0142otych. A ja tu s\u0142ysz\u0119, \u017ce \u017c\u0105dam a\u017c trzystu. Wyjecha\u0142am z domu rano. Na czternast\u0105 by\u0142am na miejscu. By\u0142o mi\u0142o i naprawd\u0119 sympatycznie. Dosta\u0142am kwiaty i dwie\u015bcie siedemdziesi\u0105t jeden z\u0142otych na r\u0119k\u0119, kt\u00f3re wr\u0119czono mi j\u0119cz\u0105c, \u017ce tak drogo. Do Warszawy wraca\u0142am po ciemku. Analizowa\u0142am swoje \u017cycie. Warto by\u0142o jecha\u0107? Z punktu widzenia spotkania \u2013 warto. Z punktu widzenia finansowego \u2013 nie. I wtedy przypomnia\u0142a mi si\u0119 historia z mojego rodzinnego miasta. Przysz\u0142am na spotkanie z m\u0142odzie\u017c\u0105 do pewnego gimnazjum. Zawsze witaj\u0105 mnie u\u015bmiechni\u0119te twarze, a tymczasem&#8230; zima. Wszyscy nabzdyczeni. Pada pierwsze pytanie: Czy pani te\u017c traktuje swoje pisanie jako spos\u00f3b jedynie na zarobienie pieni\u0119dzy? Pomy\u015bla\u0142am o tym, \u017ce za pierwsz\u0105 swoj\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 dosta\u0142am pi\u0119\u0107set z\u0142otych. Kupi\u0142am synowi stolik pod komputer, zap\u0142aci\u0142am rachunek za pr\u0105d i pieni\u0105dze si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. Dlatego chcia\u0142o mi si\u0119 \u015bmia\u0107. Fajny mi spos\u00f3b zarobkowania. Piszesz co\u015b dwa lata i dostajesz pi\u0119\u0107set. Zastanowi\u0142o mnie jednak s\u0142\u00f3wko \u201ete\u017c\u201d. C\u00f3\u017c si\u0119 okaza\u0142o. By\u0142 tu taki jeden. Ma na swoim koncie kilkadziesi\u0105t ksi\u0105\u017cek. Nawet jedno wielkie dzie\u0142o zekranizowano i zrobiono z tego serial z wielkim amantem polskiego kina w roli g\u0142\u00f3wnej. To on by\u0142 tu przede mn\u0105. Za\u017c\u0105da\u0142 od szko\u0142y trzech tysi\u0119cy z\u0142otych. Zrzuca\u0142y si\u0119 wszystkie klasy. Na sp\u0119dzie na sali gimnastycznej by\u0142 t\u0142ok. Na pytanie sk\u0105d bierze te widoki przyrody, kt\u00f3re tak pi\u0119knie opisuje artysta odpowiedzia\u0142, \u017ce ma to gdzie\u015b. Kiedy opisuje przyrod\u0119 widzi pieni\u0105dze, kt\u00f3re potem dostanie za ksi\u0105\u017ck\u0119. Ja pisz\u0105c nie widz\u0119 nic poza tym co pisz\u0119. A pieni\u0119dzy za ksi\u0105\u017cki nie ogl\u0105dam miesi\u0105cami &#8211; pomy\u015bla\u0142am. Do Warszawy mia\u0142am jeszcze sto kilometr\u00f3w. Przypomnia\u0142a mi si\u0119 druga historia. Jestem w Gda\u0144sku na promocji ksi\u0105\u017cki. Przychodzi pi\u0119\u0107 os\u00f3b. Mam to gdzie\u015b. M\u00f3wi\u0119 tak jakby by\u0142a ca\u0142a nabita sala. Wydawca dzi\u0119kuje mi, \u017ce si\u0119 nie obrazi\u0142am, bo nie wie czemu si\u0119 tak sta\u0142o. Ksi\u0105\u017cka jest naprawd\u0119 \u015bwietna. Nie wie, czemu nie ma szcz\u0119\u015bcia. Wzruszam ramionami. Tak bywa \u2013 odpowiadam. I wtedy wydawca opowiada mi histori\u0119 o tym czego by\u0142 \u015bwiadkiem na ostatnich targach ksi\u0105\u017cki. Pewien wielki pisarz zgodzi\u0142 si\u0119 \u0142askawie przyj\u015b\u0107 na stoisko podpisa\u0107 swoje najnowsze dzie\u0142o. Zapowiedzia\u0142 jednak, ze podpisze jedynie sto ksi\u0105\u017cek i ani jednej wi\u0119cej. Wydawca zgodzi\u0142 si\u0119 na to. Pisarz przyszed\u0142 sp\u00f3\u017aniony. T\u0142umek fan\u00f3w z ksi\u0105\u017ckami w r\u0119ku czeka\u0142 na niego, a ten na wst\u0119pie za\u017c\u0105da\u0142 innego stolika do podpisywania. Przy kwadratowym siedzie\u0107 nie b\u0119dzie. Ma by\u0107 okr\u0105g\u0142y. Wydawca skoczy\u0142 do pobliskiej kawiarni i poprosi\u0142 o wypo\u017cyczenie na godzin\u0119 stolika. Kawiarnia wypo\u017cycza\u0107 nie chcia\u0142a, ale zgodzi\u0142a si\u0119 na zamian\u0119. Bierz pan kwadratowy, damy panu okr\u0105g\u0142y. Gdy okr\u0105g\u0142y stolik pojawi\u0142 si\u0119 przed pisarzem, w\u00f3wczas pisarz wyda\u0142 okrzyk dezaprobaty. Stolik si\u0119 chwieje! Jak tu pisa\u0107! I wtedy rozsierdzony wydawca powiedzia\u0142: \u201eProsz\u0119 wybaczy\u0107, ale nawet dla pana nie b\u0119d\u0119 prostowa\u0142 pod\u0142ogi w Pa\u0142acu Kultury i Nauki.\u201d A jednak! Skoczy\u0142 dla pisarza po kaw\u0119. Biega\u0142 po nowy d\u0142ugopisik. Przynosi\u0142 chusteczki do nosa. Do Warszawy mia\u0142am jeszcze dziesi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w. Pada\u0142am na twarz. Ch\u0119tnie bym zanocowa\u0142a po drodze, ale&#8230; nie mam za co. Poza tym jutro prowadz\u0119 zaj\u0119cia z m\u0142odzie\u017c\u0105, za kt\u00f3re dostaj\u0119 dwie\u015bcie pi\u0119\u0107dziesi\u0105t z\u0142otych. Przecie\u017c z czego\u015b \u017cy\u0107 trzeba. Powzi\u0119\u0142am decyzj\u0119. Od tej pory b\u0119d\u0119 jak oni. Zarozumia\u0142a. Niedost\u0119pna. Kr\u0119c\u0105ca nosem. \u017badnej jazdy na drugi koniec Polski za trzysta z\u0142otych. \u017badnej! Nast\u0119pnego dnia zadzwoni\u0142 telefon. Czy przyjecha\u0142by pani na zaj\u0119cia na Uniwersytet Trzeciego Wieku? Oczywi\u015bcie \u2013 odpowiadam, bo przecie\u017c lubi\u0119 emeryt\u00f3w. Wynagrodzenie nie b\u0119dzie zbyt du\u017ce. Dwie\u015bcie z\u0142otych. Nie ma sprawy. Odpowiadam. Nie umiem inaczej. Pewnie dlatego zawsze na moje spotkania autorskie b\u0119dzie przychodzi\u0107 pi\u0119\u0107 os\u00f3b. A jak przyjdzie t\u0142um to na drugi koniec Polski, gdzie wpadn\u0119 um\u0119czona i jeszcze do tego wszystkiego dop\u0142ac\u0119.<\/p>\n<p>maj 2007<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przekona\u0142am si\u0119 o tym wiele razy, ale nie umiem bra\u0107 z nich przyk\u0142adu. Mo\u017ce to znak mojej niewiary we w\u0142asne si\u0142y? Ca\u0142e \u017cycie mam pod g\u00f3r\u0119. Pisa\u0107 chcia\u0142am od zawsze. Pierwsze opowiadanie opublikowa\u0142am maj\u0105c lat pi\u0119tna\u015bcie. Jednak gdyby wtedy kto\u015b &hellip; <a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=661\">Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":637,"menu_order":9,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"class_list":["post-661","page","type-page","status-publish","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/661","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=661"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/661\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":662,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/661\/revisions\/662"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/637"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=661"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}