{"id":6967,"date":"2017-04-22T14:41:40","date_gmt":"2017-04-22T12:41:40","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=6967"},"modified":"2017-04-22T14:41:40","modified_gmt":"2017-04-22T12:41:40","slug":"2017r-artykul-malgorzaty-mazur-w-tygodniku-zamojskim","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=6967","title":{"rendered":"2017r. &#8211; Artyku\u0142 Ma\u0142gorzaty Mazur w &#8222;Tygodniku Zamojskim&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><strong><a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/tygodnik-zamojski.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-6964 size-medium\" src=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/tygodnik-zamojski-215x300.jpg\" alt=\"\" width=\"215\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/tygodnik-zamojski-215x300.jpg 215w, http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/tygodnik-zamojski.jpg 639w\" sizes=\"auto, (max-width: 215px) 100vw, 215px\" \/><\/a>O ch\u0142opcu, kt\u00f3rego wojna wydar\u0142a z ramion jednej matki, a potem drugiej<\/strong><\/p>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><strong>Syn dw\u00f3ch matek<\/strong><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><strong>On jest dla niej stryjem. Jej nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c ojciec by\u0142 dla niego ukochanym starszym bratem. Mimo \u017ce nie \u0142\u0105cz\u0105 ich \u017cadne wi\u0119zy krwi. Po\u0142\u0105czy\u0142a ich za to tragiczna, wojenna historia. Losy przybranego stryja, wtedy ma\u0142ego Janka, dzi\u015b Jana Tch\u00f3rza, gospodarza we wsi Borowina Starozamojska, opowiedzia\u0142a w ksi\u0105\u017cce Syn dw\u00f3ch matek\u00bb Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska. A pan Jan &#8211; po prawie 30 latach od apelu wystosowanego przez nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c dziennikarza 12 &#8211; nam j\u0105 opowiedzia\u0142.<\/strong><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\">To historia tragiczna, cho\u0107 ze szcz\u0119\u015bliwym zako\u0144czeniem. Pan Jan nie by\u0142 przekona-<br \/>\nny, czy chce do niej wraca Ka\u017cde wspomnienie tamtych czas\u00f3w wiele go kosztuje.<\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><strong>Wydarty matce<\/strong><br \/>\nW grudniu 1942 r., gdy zacz\u0119\u0142a si\u0119 jego tragedia, niespe\u0142na dwuletni Jasio nie mial poj\u0119cia, co tak naprawd\u0119 si\u0119 dzieje. Dopiero po tatach opowiedzia\u0142a mu mama.<br \/>\n-To by\u0142o pia.tego grudnia, gdzie\u015b ko\u0142o sz\u00f3stej rano. Dok\u0142adnie nie wiadomo, bo na wsi by\u0142o biednie, ludzie zegar\u00f3w nie mieli. Por\u0119 okre\u015blali po pozycji s\u0142o\u0144ca na niebie-opowiada.<br \/>\nTo by\u0142 dzie\u0144 wysiedlenia mieszka\u0144c\u00f3w Chom\u0119cisk Ma\u0142ych, wsi pod Starym Zamo\u015bciem. T\u0142umacz, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 pukaj\u0105cym do okna Niemcom, powiedzia\u0142 Zofii Tch\u00f3rz, wdowie z pi\u0105tk\u0105 dzieci, \u017ce maj\u0105 dwie godziny na spakowanie dobytku. &#8211; Mama zacz\u0119\u0142a prosi\u0107, \u017ceby dali jej wi\u0119cej czasu. Zgodzili si\u0119 &#8211; opowiada Jan Tch\u00f3rz.<br \/>\nNiemcy zabrali rodzin\u0119 do obozu przej\u015bciowego w zamojskiej Rotundzie.<br \/>\nSiostry Jana zosta\u0142y wys\u0142ane do Niemiec. Stefcia (mia\u0142a w\u00f3wczas 14 lat) trafi\u0142a do pracy w\u00a0fabryce zbrojeniowej w Berlinie, I6-letni\u0105 Walerk\u0119 wywie\u017ali do pracy u bauera w okolicach Norymbergi. Dziewczynom nie by\u0142o lekko, praca by\u0142a uci\u0105\u017cliwa, brakowa\u0142o jedzenia, Stefania chorowa\u0142a. Ale tego rodzina dowiedzia\u0142a si\u0119 dopiero po wyzwoleniu. Zofi\u0119 Tch\u00f3rz i jej trzech syn\u00f3w &#8211; ma\u0142ego Jasia, 12-letniego Bolka i 10-letniego Tadzia wywieziono do \u017belechowa na Mazowszu. Tam mieli zacz\u0105\u0107 wojenne \u017cycie od nowa. Niestety, Ja\u015b zachorowa\u0142.<br \/>\n&#8211; Czy to by\u0142 tyfus, nie wiem, ale tak podejrzewali Niemcy &#8211; opowiada Jan Tch\u00f3rz. By nie dopu\u015bci\u0107 do rozprzestrzenienia si\u0119 choroby i rzekomo leczy\u0107 ch\u0142opca, zabrali go. Gruba Schwester w\u00a0obcis\u0142ym mundurze nawet nie da\u0142a matce poca\u0142owa\u0107 ch\u0142opca na po\u017cegnanie. Tch\u00f3rzyna widzia\u0142a jeszcze, jak odje\u017cd\u017caj\u0105cy Jasiunio niezdarnie uderza r\u0105czk\u0105 w szyb\u0119 karetki niemieckiego Czerwonego Krzy\u017ca &#8211; opisywa\u0142 po latach warszawski dziennikarz Maciej Piekarski, p\u00f3\u017aniejszy przybrany brat Jasia. Zrozpaczona matka z\u0142apa\u0142a za ty\u0142 samochodu, nie chcia\u0142a pu\u015bci\u0107. Pokaleczone kolana leczy\u0142a potem przez wiele tygodni. Nikt jej nie powiedzia\u0142, gdzie zabrali synka.<br \/>\n<strong>Piekarscy<\/strong><br \/>\nNa pocz\u0105tku stycznia 1943 r. po Warszawie chodzi\u0142y plotki (pewno\u015bci nie by\u0142o) o transportach \u015bmierci, kt\u00f3re wioz\u0105 dzieci, wysiedlone z Zamojszczyzny, do obozu zag\u0142ady w O\u015bwi\u0119cimiu. Warszawiacy przekazywali sobie po cichu informacje, \u017be dzieciaki s\u0105 wykupywane czy wykradane z poci\u0105g\u00f3w. I \u017ce mo\u017cna je uratowa\u0107. Wielu\u00a0chodzi\u0142o na stacj\u0119 kolejow\u0105\u00a0w nadziei, \u017ce uda si\u0119 dzieciaka przygarn\u0105\u0107. Na stacj\u0119 je\u017adzili tak\u017ce Janina i Bronis\u0142aw Piekarscy &#8211; rodzina z warszawskiej Sadyby. Po kilku dniach dostali informacj\u0119 z Rady G\u0142\u00f3wnej Opieku\u0144czej, \u017ce dziecko mo\u017cna wzi\u0105\u0107 z sieroci\u0144ca.<br \/>\nDlaczego wzi\u0119li akurat Jasia? Na to pytanie nie ma chyba odpowiedzi. Na zdj\u0119ciu z tamtych czas\u00f3w ma wielkie, przestraszone, smutne oczy. Mo\u017ce te oczy przyci\u0105gn\u0119\u0142y uwag\u0119 pani Janiny? Mo\u017ce stoj\u0105ca w k\u0105cie posta\u0107 smutnego, z wykrzywionymi\u00a0n\u00f3\u017ckami, pieluch\u0105 i smoczkiem\u00a0w buzi ch\u0142opczyka, gdy inne\u00a0dzieci si\u0119 bawi\u0142y? Maciej Piekarski, wtedy 11-letni syn Janiny i\u00a0Bronis\u0142awa, po latach opisuj\u0105c t\u0119 histori\u0119 wspomina\u0142 zielone, welwetowe porteczki nic niem\u00f3wi\u0105cego\u00a0ch\u0142opca.<br \/>\n<strong>Cud<\/strong><br \/>\nCh\u0142opczykowi od tego, co do\u015bwiadczy\u0142, zatrzyma\u0142a si\u0119 mowa. Co si\u0119 z nim dzia\u0142o od chwili wydarcia rodzonej matce do pojawienia si\u0119 drugiej, nie wiadomo.<br \/>\nBy\u0142 ma\u0142y. Nie mo\u017cna si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107 od niego, jak si\u0119 nazywa, sk\u0105d pochodzi, kim s\u0105 jego rodzice. Piekarscy nie wiedzieli nawet czy wcze\u015bniej m\u00f3wi\u0142. Dzieci, z kt\u00f3rymi by\u0142 w poci\u0105gu, tak\u017ce nie wiedzia\u0142y, sk\u0105d go zabrano. W sieroci\u0144cu nazwano go Krzy\u015b &#8211; Dionizy.<br \/>\nPiekarscy, kt\u00f3rzy mieli dw\u00f3ch syn\u00f3w &#8211; wspomnianego 11-letniego Macieja i starszego Antoniego (zgin\u0105\u0142 jako 16-latek w powstaniu warszawskim) &#8211; zaopiekowali si\u0119 malcem troskliwie. Wyleczyli go (dziecko w wojennej tu\u0142aczce nabawi\u0142o si\u0119 powa\u017cnych odmro\u017ce\u0144), odkarmili, ogrzali ciep\u0142em swoich serc. Po jakim\u015b czasie zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107: po jego na, kt\u00f3re wypowiada\u0142 zamiast we\u017a, domy\u015blili si\u0119 ch\u0142opskiego pochodzenia.<br \/>\nW mi\u0119dzyczasie RGO rozpocz\u0119\u0142a akcj\u0119 identyfikacji uratowanych dzieci. Malcom, tu\u017c po odebraniu z poci\u0105gu, zrobiono zdj\u0119cia. Rozes\u0142ano jaw okolice, w kt\u00f3re trafili wysiedle\u0144cy.<br \/>\nZdj\u0119cie wielkookiego Jasia trafi\u0142o do parafii w \u017belechowie. Pokazano je Zofii Tch\u00f3rz. Rozpozna\u0142a utraconego synka. Dosta\u0142a z RGO adres Piekarskich, napisa\u0142a do nich list.<br \/>\n&#8222;Kt\u00f3rego\u015b dnia kto\u015b zapuka\u0142 do drzwi, mama odpowiedzia\u0142a: prosz\u0119. Drzwi si\u0119 otworzy\u0142y i wesz\u0142a wiejska, zabiedzona kobiecina o czarnych, l\u015bni\u0105cych oczach, z pi\u0119knymi, kruczymi w\u0142osami, przypr\u00f3szonymi siwizn\u0105, owini\u0119ta w kraciast\u0105 chustk\u0119. By\u0142a to mama Janka&#8221; -opisywa\u0142 po \u0142atach Maciej Piekarski.<br \/>\nCh\u0142opczyk jej nie pozna\u0142. Nie chcia\u0142 si\u0119 z ni\u0105 przywita\u0107. &#8222;Gdy rodzona matka przytuli\u0142a go do piersi i zacz\u0119\u0142a ca\u0142owa\u0107, odepchn\u0105\u0142 j\u0105 brutalnie i pocz\u0105\u0142 wydrapywa\u0107 ka\u017cdy\u00a0poca\u0142unek&#8221; -zanotowa\u0142 Piekarski. Kiedy dowiedzieli si\u0119, jak ma na imi\u0119, m\u00f3wili ch\u0142opcu: &#8211; Nazywasz si\u0119 Jan Tch\u00f3rz. On, zdenerwowany, krzycza\u0142: -A\u015b nie Tu\u015b. A\u015b Krzy\u015b!<br \/>\nZofia Tch\u00f3rz chcia\u0142a zabra\u0107 synka do \u017belechowa Ale Piekarscy wyt\u0142umaczyli jej, \u017ce to nie jest dobra decyzja. Kobieta z dwoma pozosta\u0142ymi synami ledwie sobie radzi\u0142a, by\u0142o im bardzo ci\u0119\u017cko. Poza tym malec zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 przywi\u0105za\u0107 do Piekarskich, a oni do niego. Wsp\u00f3lnie\u00a0uradzili, \u017ce tymczasowo, do zako\u0144czenia wojny, to oni zaopiekuj\u0105 si\u0119 maluchem.<br \/>\nZofia Tch\u00f3rz wr\u00f3ci\u0142 do \u017belechowa, sk\u0105d regularnie pisywa\u0142a do Piekarskich listy, w kt\u00f3rych pyta\u0142a o synka.<br \/>\nMalec r\u00f3s\u0142, otoczony mi\u0142o\u015bci\u0105 i opiek\u0105 Piekarskich. Niestety, mia\u0142 czarne w\u0142osy, wi\u0119c szybko rozesz\u0142y si\u0119 plotki, \u017ce Piekarscy ukrywaj\u0105 \u017cydowskie dziecko. To mog\u0142o si\u0119 sko\u0144czy\u0107 \u015bmierci\u0105 ich wszystkich, ale nie odes\u0142ali ch\u0142opczyka.<\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\">Pan Jan wspomnienia z tamtych czas\u00f3w ma tylko szcz\u0105tkowe. &#8211; Pami\u0119tam, jak bawili\u015bmy si\u0119 z Ma\u0107kiem na \u015bniegu. Rzuci\u0142 we mnie \u015bnie\u017ck\u0105, a ja si\u0119 rozp\u0142aka\u0142em. Podszed\u0142 do nas Niemiec i zacz\u0105\u0142 wypytywa\u0107 Ma\u0107ka, jak si\u0119 nazywa, gdzie mieszka. Kaza\u0142 mnie zabra\u0107 do domu. Maciek bardzo si\u0119 wystraszy\u0142 &#8211; wspomina.<br \/>\nPami\u0119ta te\u017c strach i g\u0142\u00f3d, kt\u00f3ry cierpia\u0142, gdy z Piekarskimi ukrywa\u0142 si\u0119 w piwnicach po wybuchu powstania warszawskiego. Zapami\u0119ta\u0142, jak jaka\u015b kobieta da\u0142a mu kawa\u0142ek chleba.<br \/>\nZ Piekarskimi przeszed\u0142 ca\u0142\u0105 wojenn\u0105 tu\u0142aczk\u0119. Po upadku powstania razem z innymi poszed\u0142 do obozu w Pruszkowie. Maciej Piekarski wspomina\u0142, \u017ce Ja\u015b pop\u0142akiwa\u0142 ze strachu: &#8222;Mamusiu, do piwnicy, do piwnicy!&#8221;.<br \/>\nPrzez Opoczno dotarli do Cz\u0119stochowy. \u017cyli tam w bardzo ci\u0119\u017ckich warunkach. Tam Janina Piekarska urodzi\u0142a syna, Bronis\u0142awa. W marcu 1945 r. wr\u00f3cili do Warszawy.<br \/>\n<strong>Wydarty po raz drugi<\/strong><br \/>\nTymczasem Zofia Tch\u00f3rz z dwoma starszymi synami po przej\u015bciu frontu wr\u00f3ci\u0142a\u00a0do Chom\u0119cisk Ma\u0142ych. Jej domu ju\u017c nie by\u0142o. Najmowa\u0142a si\u0119 do pracy, \u017ceby mie\u0107 czym nakarmi\u0107 dzieci. Los na zako\u0144czenie wojny zgotowa\u0142 jej straszn\u0105\u00a0tragedi\u0119, Bolek, Tadzio i jeszcze jeden ch\u0142opiec ze wsi pewnego dnia znale\u017ali pocisk wojenny &#8211; W okolicy le\u017ca\u0142o ich, mn\u00f3stwo. Ch\u0142opcy zacz\u0119li przy nich majstrowa\u0107. Pocisk wybuch\u0142. Zgin\u0119li wszyscy trzej (rok p\u00f3\u017aniej przy rozbrajaniu du\u017cej bomby zgin\u0119\u0142o dziewi\u0119ciu kolejnych ch\u0142opc\u00f3w). Matka, gdy wr\u00f3ci\u0142a z pracy do domu, znalaz\u0142a ju\u017c tylko ich porozrywane cia\u0142a<br \/>\nTrudno sobie wyobrazi\u0107 to, co prze\u017cy\u0142a. Ale znalaz\u0142a si\u0142\u0119, by ruszy\u0107 do Warszawy, po najm\u0142odszego syna &#8211; pieszo, podwodami, samochodami, czym si\u0119 da\u0142o.<br \/>\nPiekarscy nie chcieli ch\u0142opca cdda kochali go jak swojego. Proponowali, \u017ce go wychowaj\u0105, wykszta\u0142c\u0105. A i on mocno si\u0119 do nich przywi\u0105za\u0142. Rodzonej matki nie pami\u0119ta\u0142, dla niego Piekarska by\u0142a mam\u0105, rodzona matka &#8211; kobiet\u0105, kt\u00f3rej nie zna\u0142.<br \/>\nTo by\u0142a dla wszystkich bardzo trudna decyzja, co b\u0119dzie najlepsze dla ch\u0142opczyka, kt\u00f3rego tak bardzo kochali. Ostatecznie stan\u0119\u0142o na tym, \u017ce Ja\u015b ma wr\u00f3ci\u0107 pod Zamo\u015b\u0107, z rodzon\u0105 matk\u0105.<br \/>\nMa\u0142y ch\u0142opiec, kt\u00f3ry zosta\u0142 wydarty pierwszej matce, zosta\u0142 wydarty tak\u017ce drugiej.<br \/>\nBy\u0142 potwornie smutny, nie odzywa\u0142 si\u0119. Zofia Tch\u00f3rz bardzo p\u0142aka\u0142a, gdy \u015bciska\u0142a Piekarskich na dworcu kolejowym.<br \/>\n<strong>Przesz\u0142o\u015b\u0107 niech nie wraca<\/strong><br \/>\nMaciej Piekarski, gdy dor\u00f3s\u0142, histori\u0119 o przyszywanym bracie Janku i wojennych czasach opisa\u0142 we wspomnieniach &#8211; nikt jednak nie by\u0142 zainteresowany ich wydaniem, kr\u0105\u017cy\u0142y w odbitkach w w\u0105skim gronie. Tekst o Janku opublikowa\u0142 w pi\u015bmie &#8222;Stolica&#8221;.<br \/>\nW kwietniu 1980 r. losy te opisa\u0142 nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c historyk Wojciech Bia\u0142asiewicz, wtedy dziennikarz Tygodnika Zamojskiego. \u201eMin\u0119\u0142o wiele lat. Kim dzi\u015b jest Janek Tch\u00f3rz, gdzie mieszka i co zachowa\u0142 w pami\u0119ci?&#8217; &#8211; pyta\u0142 w tek\u015bcie. Apelowa\u0142, by &#8211; je\u015bli kto\u015b zna powojenne losy Janka &#8211; odezwa\u0142 si\u0119.<br \/>\nGdy oddawa\u0142 tekst do druku, nie mia\u0142 poj\u0119cia, \u017ce \u015bcie\u017cki jego i Jana Tch\u00f3rze by\u0107 mo\u017ce niejeden raz si\u0119 przeci\u0119\u0142y. Bo Jan Tch\u00f3rz mieszka\u0142 i mieszka ci\u0105gle w Borowinie Starozamojskiej kolo Starego Zamo\u015bcia. O\u017ceni\u0142 si\u0119, za\u0142o\u017cy\u0142 rodzin\u0119. Stolarz &#8211; pasjonat, do emerytury pracowa\u0142 w\u00a0Zamojskich Fabrykach Mebli.<br \/>\nPo artykule Wojciecha\u00a0Bia\u0142asiewicza o tym, \u017ce Jan \u017cyje, list do redakcji napisa\u0142 Stanis\u0142aw Tokarski.<br \/>\nArtyku\u0142 wtedy przeczyta\u0142 tak\u017ce sam pan Jan. Ale nie zdecydowa\u0142 si\u0119 i opowiedzie\u0107 ci swoich fosach. To by\u0142o i wci\u0105g jest zbyt wielk\u0105 ran\u0105.<br \/>\nOpowiedzie\u0107 zdecydowa\u0142 si\u0119 dopiero teraz, cho\u0107 nie ukrywa, \u017ce kosztuje go to wiele. &#8211; Oby nigdy takiej wojny ju\u017c nie by\u0142o. Oby \u017caden nar\u00f3d na \u015bwiecie nie do\u015bwiadczy\u0142 takiego kataklizmu, jakiego do\u015bwiadczy\u0142 m\u00f3j nar\u00f3d &#8211; t\u0142umaczy, dlaczego zdecydowa\u0142 si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do niej po latach.<br \/>\nJego histori\u0119 i histori\u0119 rodziny przez pryzmat tego, co si\u0119 w czasie wojny zdarzy\u0142o, opisa\u0142a c\u00f3rka Macieja Piekarskiego, Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska, w niedawno opublikowanej przez Wydawnictwo Trzecia Strona ksi\u0105\u017cce \u201eSyn dw\u00f3ch matek&#8221;. To druga &#8211; po \u201eMa\u0142ej zag\u0142adzie&#8221; Anny Janko &#8211; pozycja ods\u0142aniaj\u0105ca bia\u0142\u0105 plam\u0119 wojennych los\u00f3w mieszka\u0144c\u00f3w Zamojszczyzny.<br \/>\nKsi\u0105\u017cka to wielow\u0105tkowy, napisany po reportersku dialog Piekarskiej z nie\u017cyj\u0105cym ju\u017c ojcem, poutykany jego wspomnieniami, listami cz\u0142onk\u00f3w rodziny, ich historiami. Pokazuje, \u017bewojna, cho\u0107 zdawa\u0142oby si\u0119 tak odleg\u0142a w czasie, mackami si\u0119ga daleko, oplataj\u0105c nimi i nas, wsp\u00f3\u0142czesnych.<br \/>\nDla Jana Tch\u00f3rze Piekarscy to rodzina. Wielokrotnie do nich je\u017adzi\u0142, Maciej i jego brat przyje\u017cd\u017cali do niego. Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska u Jana pisa\u0142a pierwsze teksty dziennikarskie, on pomaga\u0142 jej w trudnych, chwilach po \u015bmierci ojca. Dla niej Jan Tch\u00f3rz jest stryjem. Dla niego ona jest tak\u017ce rodzin\u0105, c\u00f3rk\u0105 zmar\u0142ego brata.<\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\"><\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\">Ma\u0142gorzata Mazur<\/div>\n<div class=\"page\" title=\"Page 24\">TYGODNIK ZAMOJSKI 22 MARCA 2017 r<\/div>\n<p>\u017br\u00f3d\u0142o:\u00a0<a href=\"http:\/\/www.tygodnikzamojski.pl\/artykul\/80984\/syn-dwoch-matek.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">http:\/\/www.tygodnikzamojski.pl\/artykul\/80984\/syn-dwoch-matek.html<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O ch\u0142opcu, kt\u00f3rego wojna wydar\u0142a z ramion jednej matki, a potem drugiej Syn dw\u00f3ch matek On jest dla niej stryjem. Jej nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c ojciec by\u0142 dla niego ukochanym starszym bratem. Mimo \u017ce nie \u0142\u0105cz\u0105 ich \u017cadne wi\u0119zy krwi. Po\u0142\u0105czy\u0142a ich &hellip; <a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=6967\">Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":6799,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"class_list":["post-6967","page","type-page","status-publish","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/6967","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6967"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/6967\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6968,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/6967\/revisions\/6968"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/6799"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6967"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}