{"id":920,"date":"2015-04-24T07:01:10","date_gmt":"2015-04-24T07:01:10","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=920"},"modified":"2015-04-26T14:42:10","modified_gmt":"2015-04-26T14:42:10","slug":"2015-r-tylko-dziela-przetrwaja","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=920","title":{"rendered":"2015 r. &#8211; Tylko dzie\u0142a przetrwaj\u0105 &#8211; wywiad dla kwartalnika Liry Dram"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/liry.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-921\" src=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/liry-300x206.jpg\" alt=\"liry\" width=\"300\" height=\"206\" srcset=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/liry-300x206.jpg 300w, http:\/\/piekarska.com.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/liry.jpg 960w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><strong>Z Ma\u0142gorzat\u0105 Karolin\u0105 Piekarsk\u0105 rozmawia Zbigniew Milewski<\/strong><\/p>\n<p><strong>ZM: Kim jeste\u015b w literaturze, \u015bwiecie literackim? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: W og\u00f3le nad tym si\u0119 nie zastanawiam i przyznam, \u017ce nawet nie chc\u0119, bo szkoda mi czasu. Mia\u0142am osiem lat, kiedy podj\u0119\u0142am decyzj\u0119 o zostaniu pisark\u0105. By\u0142o to podyktowane wzgl\u0119dami praktycznymi. Od kiedy si\u0119gam pami\u0119ci\u0105 wymy\u015bla\u0142am mas\u0119 historii, kt\u00f3rymi chcia\u0142am dzieli\u0107 si\u0119 z innymi. Szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce by si\u0119 nimi podzieli\u0107 musz\u0105 one by\u0107 gotowe od pierwszego zdania do ostatniego. Bo gdy jako o\u015bmiolatka pr\u00f3bowa\u0142am publicznie opowiedzie\u0107 jedn\u0105 z nich, a jeszcze nie wymy\u015bli\u0142am jej zako\u0144czenia i pr\u00f3bowa\u0142am na poczekaniu, to nie spotka\u0142o si\u0119 z aprobat\u0105, ale z pogardliwym: \u201eDobra. Siadaj. Doko\u0144czysz nam, kiedy indziej.\u201d Stwierdzi\u0142am wtedy, \u017ce b\u0119d\u0119 te wymy\u015blone historie zapisywa\u0107. I tak jest do dzi\u015b. Pisanie jest dla mnie rodzajem porz\u0105dkowania i dokumentacji tego, co sobie wymy\u015bl\u0119. Zreszt\u0105 por\u00f3wnuj\u0119 je do sprz\u0105tania. Pisz\u0105c sprz\u0105tam umys\u0142. Napisanie wiersza jest jakby sprz\u0105tni\u0119ciem szuflady, napisanie opowiadania sprz\u0105tni\u0119ciem pokoju, a gdy powstaje ksi\u0105\u017cka to tak, jakbym sprz\u0105tn\u0119\u0142a ca\u0142e mieszkanie.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Jak widzisz obecnie swoj\u0105 posta\u0107 i swoj\u0105, \u017ce tak powiem, literack\u0105 karier\u0119?<\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Nad tym te\u017c si\u0119 nie zastanawiam. Robi\u0119 swoje. Jestem mi\u0142o\u015bniczk\u0105 ma\u0142ych kroczk\u00f3w. Od ma\u0142ego mi powtarzano, \u017ce: \u201ebez pracy nie ma ko\u0142aczy\u201d, \u201eziarko do ziarka i zbierze si\u0119 miarka\u201d, a tak\u017ce, \u017ce: \u201enie od razu Krak\u00f3w zbudowano\u201d. Dlatego cierpliwie id\u0119 do przodu tak krok po kroku. Kiedy\u015b marzeniem by\u0142o opublikowa\u0107 co\u015b kr\u00f3tkiego. Potem d\u0142u\u017csze formy. A poniewa\u017c marzenia trzeba realizowa\u0107, wi\u0119c ja sobie powolutku je realizuj\u0119. Nie zastanawiam si\u0119 czy to jest kariera literacka czy co\u015b innego. Nie lubi\u0119 takich s\u0142ow. Zreszt\u0105 s\u0142owo \u201ekariera\u201d jest poj\u0119ciem wzgl\u0119dnym. To, co mo\u017ce by\u0107 karier\u0105 dla ciebie, niekoniecznie jest karier\u0105 dla kogo\u015b innego. I odwrotnie. Mnie nie interesuj\u0105 na przyk\u0142ad tytu\u0142y, nagrody, czerwone dywany i takie tam g\u0142upoty. Nie bior\u0119 udzia\u0142u w konkursach literackich. Jak kto\u015b gdzie\u015b mnie do czego\u015b zg\u0142asza \u2013 prosz\u0119 bardzo. Sama nigdzie si\u0119 nie pcham. Chc\u0119 tylko umrze\u0107 mniej g\u0142upia ni\u017c si\u0119 urodzi\u0142am i napisa\u0107 wiele ciekawych ksi\u0105\u017cek.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Czym jest dla ciebie wiersz, opowiadanie i jego publikacja? Czy jeste\u015b bardziej czytelnikiem cudzych wierszy czy tw\u00f3rc\u0105 w\u0142asnej poezji? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Ustalmy jedno. Napisa\u0142am w \u017cyciu kilkaset wierszy, z kt\u00f3rych 99% wyrzuci\u0142am do \u015bmieci uznaj\u0105c, \u017ce si\u0119 do niczego nie nadaj\u0105. Nawet do wytarcia sobie nimi ty\u0142ka, bo akurat wiersze pisz\u0119 r\u0119cznie i zawsze pi\u00f3rem z atramentem, a ten si\u0119 trudno domywa. Pewnie dlatego, \u017ce robi\u0119 taki odsiew do tej pory nie uzbiera\u0142am wierszy nawet na jeden tomik. Wierszom stawiam bardzo wysoko poprzeczk\u0119. Jestem na pewno bardziej czytelnikiem cudzych wierszy ni\u017c tw\u00f3rc\u0105 w\u0142asnych. Rzadko co\u015b mnie zreszt\u0105 w tych cudzych wierszach zachwyca. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 rzeczy, kt\u00f3re czytam to tzw. wiersze drukowalne, czyli poprawne. A ja chc\u0119, by poezja powala\u0142a mnie na kolana. Ma by\u0107 czym\u015b takim, co jak czytam, to chc\u0119 to czyta\u0107 po raz drugi, trzeci i dziesi\u0105ty. Powinno to by\u0107 co\u015b takiego, do czego nie tylko chc\u0119 wraca\u0107, mie\u0107 na w\u0142asno\u015b\u0107 w postaci tomiku na p\u00f3\u0142ce, czy w postaci pdf\u2019a na tablecie i kom\u00f3rce, ale chc\u0119 czytaj\u0105c czu\u0107 w\u0142asn\u0105 literack\u0105 marno\u015b\u0107 i ma\u0142o\u015b\u0107. Rzadko trafiam na tak\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d \u017cyj\u0105cych. Dlatego cz\u0119sto czytam tych, kt\u00f3rych znam niemal na pami\u0119\u0107. Mo\u017cna mi wierzy\u0107 lub nie, ale to s\u0105 zar\u00f3wno Adam Mickiewicz jak i Boles\u0142aw Le\u015bmian, Julian Tuwim czy W\u0142adys\u0142aw Broniewski. To tak\u017ce niedawno zmar\u0142y Stanis\u0142aw Bara\u0144czak czy Jacek Kaczmarski. Siebie postrzegam jako prozaika. Poetk\u0105 nawet nie bywam. Czasem co\u015b poetyckiego mi si\u0119 uda napisa\u0107, ale jest to zawsze najwy\u017cej na tak zwane trzy i nie jestem pewna czy z plusem.<br \/>\nA czym jest publikacja? Publikacja jest po prostu dzieleniem si\u0119 z innymi tym, co si\u0119 napisa\u0142o. Nie wierz\u0119 w to, \u017ce kto\u015b pisze dla siebie. Uwa\u017cam, \u017ce ludzie, kt\u00f3rzy tak m\u00f3wi\u0105 to k\u0142ami\u0105. Dla siebie to ja wymy\u015blam historie. Zapisuj\u0119 je dla innych.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Jacy tw\u00f3rcy, bardziej M\u0119\u017cczy\u017ani czy Kobiety s\u0105 dla ciebie istotni? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: W literaturze p\u0142e\u0107 autora nie ma dla mnie znaczenia. Ma mnie to wci\u0105ga\u0107, porusza\u0107 itd. Mam swoich ulubionych pisarzy i pisarki. Zar\u00f3wno polskich jak i zagranicznych i to w\u015br\u00f3d \u017cyj\u0105cych jak i zmar\u0142ych. Nie ma te\u017c znaczenia czy pisz\u0105 dla dzieci czy dla doros\u0142ych. Czasem dzi\u015b dopiero odkrywam jakie\u015b dzie\u0142a autor\u00f3w z dzieci\u0144stwa i si\u0119gam po nie, bo nie znam, a nadal jest we mnie wielka potrzeba poznania. Za\u015b z t\u0105 p\u0142ci\u0105 autor\u00f3w jest czasem do\u015b\u0107 zabawnie. Gdy by\u0142am dzieckiem by\u0142am pewna, \u017ce Eleanor H. Potter to facet, bo przecie\u017c imiona kobiet ko\u0144cz\u0105 si\u0119 na A, a to si\u0119 ko\u0144czy na R, wi\u0119c to musi by\u0107 facet. Podobnie obiera\u0142am Astrid Lindgren czy Tove Jansson.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Czy dostrzegasz r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy jak to si\u0119 potocznie m\u00f3wi \u201epoezj\u0105 kobiec\u0105\u201d, a t\u0105 pisan\u0105 przez m\u0119\u017cczyzn? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Czasami tak. G\u0142\u00f3wnie jest to r\u00f3\u017cnica w podejmowanych tematach. W prozie trudniej rozpozna\u0107 p\u0142e\u0107 autora. St\u0105d moje zdziwienie, \u017ce Astrid czy Tove to kobieta. W poezji jednak \u0142atwiej to wyczu\u0107. M\u0119\u017cczy\u017ani rzadko pisz\u0105 wiersze z pozycji kobiety i z jej punktu widzenia. Rzadko o macierzy\u0144stwie, chyba, \u017ce jako synowie. Kobiety te\u017c rzadko stawiaj\u0105 si\u0119 w poezji w roli m\u0119\u017cczyzn. Dlatego \u015bmieszy mnie, \u017ce na konkursy poetyckie trzeba przysy\u0142a\u0107 wiersze opatrzone god\u0142em, a dane autora zamyka si\u0119 w kopercie. Przecie\u017c czasem po tre\u015bci wiadomo, jakiej p\u0142ci by\u0142 autor, kt\u00f3ry je pisa\u0142.<\/p>\n<p><strong>ZM.: M\u00f3wi si\u0119 czasem, \u017ce ksi\u0105\u017cka sk\u0142ada si\u0119 z dw\u00f3ch cz\u0119\u015bci: z tego, co autor napisa\u0142 i z tego, czego nie napisa\u0142. Co powiesz o tej drugiej cz\u0119\u015bci w przypadku twoich ksi\u0105\u017cek? Jakiego tematu, kt\u00f3ry \u2013 by\u0107 mo\u017ce masz taki \u2013 dr\u0119czy ci\u0119 i meczy, nie porusza\u0142a\u015b? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Je\u015bli my\u015blisz o autocenzurze to stosuj\u0119 j\u0105, ale nie cenzuruj\u0119 temat\u00f3w tylko spos\u00f3b ich podawania czytelnikowi. Na przyk\u0142ad w powie\u015bciach m\u0142odzie\u017cowych pisz\u0119 o seksie, ale nie opisuj\u0119 kto dok\u0142adnie co zrobi\u0142. Tylko pisz\u0119 po prostu o mi\u0142o\u015bci czy nami\u0119tno\u015bci. Zreszt\u0105 najlepiej opisany seks znalaz\u0142am w dzieci\u0144stwie w \u201eBa\u015bniach tysi\u0105ca i jednej nocy\u201d, kt\u00f3re dosta\u0142am od babci nie\u015bwiadomej ile opis\u00f3w mieczy w pochwach jest na kartach tej ksi\u0105\u017cki i \u017ce mo\u017ce niekoniecznie jest to lektura dla dziesi\u0119ciolatki. Nie cenzuruj\u0119 temat\u00f3w. Nie ma zreszt\u0105 dla mnie temat\u00f3w tabu. Mam wielk\u0105 potrzeb\u0119 wolno\u015bci my\u015bli. I trudno jest mi narzuci\u0107 cenzur\u0119. Dlatego pisz\u0119 to, na co mam ochot\u0119. Jakie\u015b trzy miesi\u0105ce temu ukaza\u0142a si\u0119 na Ukrainie moja powie\u015b\u0107 \u201eLO-teria\u201d, w kt\u00f3rej jest wierszyk o kupie. I ten wierszyk ukrai\u0144ska t\u0142umaczka ocenzurowa\u0142a, czyli skr\u00f3ci\u0142a do jednej zwrotki. A przecie\u017c kupa jest tym, co siedmiolatki \u015bmieszy najbardziej. Polski wydawca nie mia\u0142 nawet przez chwil\u0119 ochoty cenzurowania ksi\u0105\u017cki z powodu rymowanego wierszyka o kupie, kt\u00f3ry zreszt\u0105 napisa\u0142am kiedy\u015b dla mojego syna, gdy mia\u0142 siedem lat i by\u0142 wierszykiem za chwycony, bo jak ka\u017cdy siedmiolatek by\u0142 fizjologi\u0105 ubawiony. W powie\u015bci autorem wierszyka jest jeden z bohater\u00f3w i te\u017c pisze go z my\u015bl\u0105 o pewnym rozbrykanym siedmiolatku. Ja zreszt\u0105 poruszam w swoich ksi\u0105\u017ckach to, co chc\u0119. Owszem, wymy\u015bli\u0142am kilkaset powie\u015bci a napisa\u0142am tylko kilkana\u015bcie, za\u015b wyda\u0142am jeszcze mniej, ale te nienapisane pozostaj\u0105 nienapisane nie z jakiej\u015b w\u0142asnej niemocy tw\u00f3rczej, ale dlatego, \u017ce i tak bez przerwy co\u015b robi\u0119 i prowadz\u0119 jakie\u015b projekty literackie, czy oko\u0142oliterackie. Mam tak naprawd\u0119 niewiele czasu na my\u015blenie o niebieskich migda\u0142ach. Na takie oddychanie i lenistwo. Dlatego pisz\u0119 to, co mog\u0119 napisa\u0107, bo znalaz\u0142am czas i akurat na to jest zapotrzebowanie.<\/p>\n<p><strong>ZM.: S\u0105 tacy, co uwa\u017caj\u0105, \u017ce pisarz nie pisze o swoich tematach, tylko jak gdyby obok nich, zw\u0142aszcza dotyczy to os\u00f3b ju\u017c uznanych. A zatem, zak\u0142adaj\u0105c przez moment, \u017ce to twierdzenie jest s\u0142uszne, obok jakich temat\u00f3w, jak my\u015blisz, ty piszesz? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Nie wiem zupe\u0142nie, co odpowiedzie\u0107. Mo\u017ce nie rozumiem tego pytania albo stwierdzenia? Mnie si\u0119 nie wydaje bym pisa\u0142a obok jakiego\u015b swojego tematu. Pisz\u0119 o tym, co mnie interesuje i takie ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3re sama lubi\u0119 czyta\u0107, a uwa\u017cam, \u017ce nikt przede mn\u0105 ich nie napisa\u0142 lub napisa\u0142 nie do ko\u0144ca tak, jak ja dany temat widz\u0119.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Jakimi cechami powinien dysponowa\u0107 tw\u00f3j idealny czytelnik? Co powinien wiedzie\u0107 zawczasu i na co powinien by\u0107 przygotowany? Czego oczekujesz od swoich czytelnik\u00f3w? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: To jest jakie\u015b troch\u0119 dziwne pytanie. Jak ja mog\u0119 od czytelnika oczekiwa\u0107 czegokolwiek poza umiej\u0119tno\u015bci\u0105 czytania ze zrozumieniem? Zreszt\u0105 samo zrozumienie lub niezrozumienie utworu te\u017c zazwyczaj wynika z b\u0142\u0119d\u00f3w pisarskich a nie z winy czytelnika. Chyba, \u017ce mamy do czynienia z t\u0119pakiem. To nie autor ma wymaga\u0107 od czytelnik\u00f3w, ale czytelnicy od autora. Pisarz nie mo\u017ce te\u017c od czytelnika niczego oczekiwa\u0107! Je\u015bli ma w stosunku do niego jakie\u015b wymagania, plany czy oczekiwania to znaczy, \u017ce jest idiot\u0105! Pozwol\u0119 sobie na takie por\u00f3wnanie do \u015bwiata filmowego. By\u0142a taka g\u0142o\u015bna sprawa, kiedy pewna polska debiutuj\u0105ca re\u017cyserka zosta\u0142a za sw\u00f3j film skrytykowana i za\u017c\u0105da\u0142a od pewnego portalu filmowego konfrontacji i polemiki. Zaprosili j\u0105 do studia i nagrali z ni\u0105 rozmow\u0119, w kt\u00f3rej ona przekonywa\u0142a krytyka, \u017ce nic z jej filmu nie zrozumia\u0142 i mia\u0142 za s\u0142abe przygotowanie og\u00f3lne do odbioru tego, co ona stworzy\u0142a. Twierdzi\u0142a, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142 archetyp\u00f3w, do kt\u00f3rych si\u0119 odwo\u0142a\u0142a i by\u0107 mo\u017ce nie widzia\u0142 film\u00f3w, do kt\u00f3rych ona tym swoim nawi\u0105za\u0142a. Dla mnie to by\u0142 jaki\u015b jej w\u0142asny strza\u0142 w stop\u0119. Zar\u00f3wno re\u017cyser filmowy, jak i pisarz powinien zak\u0142ada\u0107, \u017ce by\u0107 mo\u017ce jego film czy ksi\u0105\u017cka s\u0105 pierwszymi dzie\u0142ami, z jakimi ma do czynienia odbiorca. I wracam teraz do literatury. Je\u015bli czytelnik nie rozumie ksi\u0105\u017cki, to znaczy, \u017ce jest ona \u017ale napisana. Tak naprawd\u0119 wszystko mo\u017cna napisa\u0107 tak, by zrozumia\u0142 to ka\u017cdy. S\u0119k w tym, \u017ce wielu ludziom wydaje si\u0119, \u017ce im bardziej zakr\u0119c\u0105 j\u0119zykiem i im wi\u0119cej obcych s\u0142\u00f3w wrzuc\u0105 do tekstu a do wiersza metafor tym lepiej, bo wyjd\u0105 na m\u0105drzejszych. Zawsze okre\u015blam to stwierdzeniem: \u201eprezerwatywie prostytuuj\u0105c wyci\u0105gamy onanizuj\u0105ce wnioski\u201d. Je\u015bli czytelnik czego\u015b nie rozumie, a zna wszystkie s\u0142owa w tek\u015bcie, to znaczy, \u017ce jest to \u017ale napisane. Je\u015bli za\u015b s\u0105 w tek\u015bcie s\u0142owa, kt\u00f3rych on nie zna i nie odczuwa potrzeby si\u0119gni\u0119cia do s\u0142ownika, by je pozna\u0107, to te\u017c jest to \u017ale napisane. Pami\u0119tam, jak przegryza\u0142am si\u0119 przez \u201eImi\u0119 r\u00f3\u017cy\u201d naszpikowane \u0142aci\u0144skimi sentencjami. Chcia\u0142am je zrozumie\u0107. Z \u201e\u0141acin\u0105 na co dzie\u0144\u201d w r\u0119ku brn\u0119\u0142am dalej. Oczywi\u015bcie ksi\u0105\u017cki mog\u0105 by\u0107 nie w czyim\u015b typie, ale to ju\u017c zupe\u0142nie inna historia. W nie moim typie jest ca\u0142y Tolkien, ale nigdy bym nie powiedzia\u0142a, \u017ce jest z\u0142ym autorem. A i on nie przypuszczam, by mia\u0142 pretensje do mnie, jako do czytelniczki, \u017ce nie wracam do jego ksi\u0105\u017cek. By wymaga\u0142, abym ja si\u0119 zmieni\u0142a. Autor, kt\u00f3ry wymaga czego\u015b od czytelnika poza umiej\u0119tno\u015bci\u0105 czytania ze zrozumieniem, moim zdaniem ju\u017c na wst\u0119pie przegrywa. Ja nawet nie oczekuj\u0119, \u017ce m\u00f3j czytelnik b\u0119dzie mia\u0142 poczucie humoru, kt\u00f3re prywatnie bardzo sobie ceni\u0119 i kt\u00f3re we wszystkich moich ksi\u0105\u017ckach jest obecne. Niech po prostu czyta. Bo przecie\u017c tylu mamy przyjaci\u00f3\u0142 ile ksi\u0105\u017cek przeczytali\u015bmy.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Czy wed\u0142ug ciebie tak zwany artysta, pisarz, poeta r\u00f3\u017cni si\u0119 czym\u015b od innych ludzi, kt\u00f3rzy artystami nie s\u0105? A je\u015bli tak, to, czym? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Jest bufonem. Przepraszam. W og\u00f3le nie lubi\u0119 okre\u015blenia artysta. Ch\u0119tnie zamieniam je na tw\u00f3rca i uwa\u017cam, \u017ce to s\u0142owo powinno si\u0119 zreszt\u0105 pisa\u0107 przez du\u017ce TFU. To jest jaki\u015b mit, \u017ce artysta to kto\u015b niezwyk\u0142y. I ten mit powoduje, \u017ce s\u0105 hordy ludzi, kt\u00f3rzy co\u015b tworz\u0105 i maj\u0105 si\u0119 za B\u00f3g wie kogo. Ten mit powoduje, \u017ce wielu ludziom tylko dlatego, \u017ce co\u015b tworz\u0105 uchodz\u0105 p\u0142azem haniebne czyny w \u017cyciu prywatnym. Uchodzi im bicie \u017cony, chlanie na um\u00f3r. Mit, \u017ce artysta to kto\u015b wyj\u0105tkowy, a w zwi\u0105zku z tym wolno mu wi\u0119cej, mnie i \u015bmieszy i irytuje. Powoduje, \u017ce gdy mam chwile zw\u0105tpienia, bo na przyk\u0142ad nie mog\u0119 dogada\u0107 si\u0119 z wydawc\u0105, kto\u015b mi odrzuci jaki\u015b tekst, itd., zaczynam si\u0119 zastanawia\u0107, czy nie zrobi\u0107 jakiego\u015b skandalu. Mo\u017ce przej\u015b\u0107 nago Marsza\u0142kowsk\u0105 z wie\u0144cem kie\u0142bas wok\u00f3\u0142 szyi a jedn\u0105 kie\u0142basa w dupie? W ko\u0144cu skoro pisarz to artysta, a temu wi\u0119cej wolno\u2026 Mo\u017ce ujdzie mi na sucho, a skandal spowoduje, \u017ce wreszcie znajd\u0119 wydawc\u0119? Zrobi si\u0119 o mnie g\u0142o\u015bno? Niekt\u00f3rzy tak robi\u0105. A to jest niezdrowe i nieeleganckie. \u00a0Pysza\u0142kowato\u015b\u0107 tych, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce z racji bycia pisarzem lub poet\u0105 wi\u0119cej im wolno mnie te\u017c czasem boli. Znam ludzi, kt\u00f3rzy s\u0105 takimi artystami, \u017ce nie mog\u0105c si\u0119 utrzyma\u0107 z tw\u00f3rczo\u015bci zmuszaj\u0105 innych do wiecznego \u0142o\u017cenia na swoje utrzymanie. S\u0105 to podstarza\u0142e poetki na garnuszku mamu\u015b, podstarzali malarze na utrzymaniu zgn\u0119bionych \u017con. Mog\u0142abym rzuci\u0107 konkretnymi nazwiskami, ale po co robi\u0107 komu\u015b reklam\u0119. A by\u0142aby to reklama, bo takie zachowanie ze strony artysty jest spo\u0142ecznie akceptowalne. Za\u015b informacja, \u017ce jaki\u015b poeta czy aktor sprz\u0105ta lub pierze budzi zdziwienie, a nawet czasem niesmak. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce je\u015bli cokolwiek ro\u017cni artyst\u0119 od reszty ludzi to fakt, \u017ce cz\u0119sto ma si\u0119 za lepszego od innych i wykorzystuje mit artysty do piel\u0119gnowania takich swoich zachowa\u0144, kt\u00f3re powinno si\u0119 tak naprawd\u0119 pi\u0119tnowa\u0107. Jeszcze jedno mo\u017ce powiem. Sko\u0144czy\u0142am wydzia\u0142 historyczny. To bardzo uczy pokory. Jestem i pisark\u0105 i dziennikark\u0105. Jako dziennikarka cz\u0119sto robi\u0119 sondy na ulicy i pytam ludzi czasem nawet o podstawowe rzeczy. Ludzie cz\u0119sto nie s\u0105 wstanie odpowiedzie\u0107 na najprostsze pytania. Na przyk\u0142ad od kiedy Warszawa jest stolic\u0105 Polski, cho\u0107 pytam ich o to w pobli\u017cu Kolumny Zygmunta. Wiem, \u017ce gdybym wysz\u0142a na ulic\u0119 i spyta\u0142a na przyk\u0142ad o to, kim by\u0142 Miko\u0142aj Sarbiewski, to nie wiem czy ktokolwiek by to wiedzia\u0142. A przecie\u017c by\u0142 to najbardziej znany w Europie poeta, zwany Horacym Mazowsza lub sarmackim Horacym. Niemal ka\u017cdy z w\u0142adc\u00f3w europejskich chcia\u0142 mie\u0107 go w swojej s\u0142u\u017cbie i na swoim dworze. Ludzie nie pami\u0119taj\u0105 ju\u017c pisarzy czy poet\u00f3w z XIX wieku! Poza Zygmuntem Krasi\u0144skim, Adamem Mickiewiczem czy Juliuszem S\u0142owackim oraz Boles\u0142awem Prusem i Henrykiem Sienkiewiczem to nie wiem, kogo wi\u0119cej by wymienili. Stefan \u017beromski i W\u0142adys\u0142aw Reymont to ju\u017c bardziej pocz\u0105tek XX wieku. Dlatego ka\u017cdy, komu si\u0119 wydaje, \u017ce bycie jak to powiedzia\u0142e\u015b \u201eartyst\u0105\u201d, bo si\u0119 jest poet\u0105 czy w og\u00f3le literatem, malarzem, aktorem etc. czyni go niezwyk\u0142ym cz\u0142owiekiem \u2013 mnie po prostu \u015bmieszy. Ja zawsze z uporem, by\u0107 mo\u017ce godnym lepszej sprawy powtarzam, \u017ce na \u015bwiecie jest ponad siedem miliard\u00f3w ludzi, kt\u00f3rzy nie s\u0142yszeli o Jezusie, a co dopiero o jakiej\u015b Piekarskiej czy innych pismakach. Je\u015bli wi\u0119c komu\u015b si\u0119 wydaje, \u017ce jest wielki, bo wyda\u0142 kilka ksi\u0105\u017cek, czy zdoby\u0142 jakie\u015b nagrody literackie, to niech kupi za zdobyte w konkursie lub wyp\u0142acone jako honorarium dziesi\u0119\u0107 z\u0142otych m\u0142otek w sklepie \u017celaznym i stuknie si\u0119 nim raz a dobrze w g\u0142ow\u0119 dla otrze\u017awienia i zej\u015bcia na ziemi\u0119. Jest takie przys\u0142owie: \u201eNie by\u0142o nas \u2013 by\u0142 las. Nie b\u0119dzie nas \u2013 b\u0119dzie las.\u201d Czy my\u015blisz, \u017ce za sto lat kto\u015b b\u0119dzie wiedzia\u0142, kim by\u0142e\u015b ty czy ja? Szczerze w\u0105tpi\u0119. Cho\u0107 oczywi\u015bcie obojgu nam \u017cycz\u0119 wszystkiego najlepszego.<\/p>\n<p><strong>ZM.:, Od czego zale\u017cy i czym tak w og\u00f3le jest wed\u0142ug ciebie dzisiaj sukces w literaturze i w \u015brodowisku literackim? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Z sukcesem tak jak z karier\u0105. Dla jednych b\u0119dzie to sprzeda\u017c ksi\u0105\u017cek w wielkim nak\u0142adzie. Dla innych otrzymanie za ksi\u0105\u017ck\u0119 presti\u017cowej nagrody. Ale tak naprawd\u0119 co jest sukcesem zweryfikuje czas. Po przemianach ustrojowych \u017cyjemy w Polsce w kulcie pieni\u0105dza. Kiedy\u015b przy kole\u017cance odebra\u0142am rachunek za gaz i a\u017c j\u0119kn\u0119\u0142am. Wtedy ta kole\u017canka powiedzia\u0142a mi, \u017ce gdybym napisa\u0142a ksi\u0105\u017ck\u0119 tak dobr\u0105 jak \u201eHarry Potter\u201d to bym nie mia\u0142a k\u0142opot\u00f3w finansowych i nie j\u0119cza\u0142abym dostaj\u0105c rachunki. Odpowiedzia\u0142am jej, \u017ce wielu uwa\u017ca, \u017ce moja \u201eKlasa pani Czajki\u201d jest lepsza od Harry\u2019ego Pottera, bo ma wi\u0119cej warstw i zawiera wi\u0119cej ponadczasowych tre\u015bci. Zreszt\u0105 wielu czytelnik\u00f3w do niej wraca i czyta po raz kolejny w liceum, a potem b\u0119d\u0105c na studiach. A jednak moja ksi\u0105\u017cka nie sprzeda\u0142a si\u0119 a\u017c tak jak cykl Rowling i nie zosta\u0142a przet\u0142umaczona na a\u017c tyle j\u0119zyk\u00f3w. Dlaczego? Promocja szeptana, kt\u00f3rej \u201eKlasa pani Czajki\u201d zawdzi\u0119cza sukces i sprzeda\u017c ponad 50 tysi\u0119cy egzemplarzy to dzi\u015b za ma\u0142o. W Rowling w\u0142adowano kup\u0119 pieni\u0119dzy i to potem zaprocentowa\u0142o tym, \u017ce i ona i jej wydawcy, a potem tak\u017ce producenci film\u00f3w, gad\u017cet\u00f3w etc. zbili na tym fortun\u0119. Nie wiem, czy pami\u0119tasz, \u017ce gdy nast\u0119pn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 wyda\u0142a pod pseudonimem Robert Galbraith, to nikt tego nie kupowa\u0142 dop\u00f3ki nie zdradzi\u0142a sekretu, \u017ce to te\u017c ona. Dzi\u015b jest masa pisarzy na \u015bwiecie. Ju\u017c wynalazek maszyny do pisania upowszechni\u0142 pisanie, a komputery sprawi\u0142y, \u017ce pisarstwo wr\u0119cz spowszednia\u0142o, bo jednak pisa\u0107 na komputerze jest jeszcze \u0142atwiej ni\u017c na maszynie. Jest wi\u0119c wielka konkurencja w pisarskim \u015bwiecie. Zreszt\u0105 ka\u017cdy mo\u017ce napisa\u0107 jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Dopiero druga, trzecia i kolejne m\u00f3wi\u0105 co\u015b o pisarzu. Do stowarzysze\u0144 literackich nikt nie przyjmuje autor\u00f3w jednego dzie\u0142a. Ale tak naprawd\u0119 to czas poka\u017ce ilu z tych dzisiejszych pisarzy przetrwa pr\u00f3b\u0119 czasu, a ile ksi\u0105\u017cek zostanie w bibliotekach w zakurzonych magazynach w\u015br\u00f3d innych kiedy\u015b uznanych, a dzi\u015b zapomnianych tom\u00f3w. Na pocz\u0105tku dziewi\u0119tnastego wieku niejaka Maria Wirtemberska wyda\u0142a ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eMalwina czyli domy\u015blno\u015b\u0107 serca\u201d. By\u0142 to pierwszy polski romans grozy. Ludzie si\u0119 tym zaczytywali. Uwa\u017cano, \u017ce to arcydzie\u0142o. Dzi\u015b niewielu s\u0142ysza\u0142o o Wirtemberskiej, a rzadko kto czyta\u0142 jej ksi\u0105\u017ck\u0119, cho\u0107 napisa\u0142a ich o wiele, wiele wi\u0119cej ni\u017c te jedn\u0105 \u201eMalwin\u0119\u201d. M\u00f3wi\u0142am, \u017ce \u017cyjemy w kulcie pieni\u0105dza. Ludzie cz\u0119sto my\u015bl\u0105, widz\u0105c na przyk\u0142ad bilbord z ksi\u0105\u017ck\u0105: \u201eWpakowano kup\u0119 forsy w plakaty, to musi to by\u0107 co\u015b dobrego.\u201d I kupuj\u0105. Czy to, \u017ce kupili jest sukcesem autora? Z punktu widzenia ekonomicznego &#8211; na pewno. Ale jest jeszcze ta druga strona medalu. To jest ten czas, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0119. On naprawd\u0119 wszystko zweryfikuje. Patrz wspomniana przeze mnie Wirtemberska. Poza tym co z t\u0105 poezj\u0105, kt\u00f3rej nak\u0142ady, poza pewnymi wyj\u0105tkami, nie przekraczaj\u0105 tysi\u0105ca egzemplarzy? Niekt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce w przypadku poezji sukcesem jest wydanie tomiku wierszy nie na w\u0142asny koszt, ale za pieni\u0105dze jakiegokolwiek sponsora. Ja uwa\u017cam, \u017ce sukces w literaturze \u015bwi\u0119tuj\u0105 dzie\u0142a, a nie ludzie. I to wtedy, gdy prze\u017cyj\u0105 swoich autor\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Czy jest w twoim \u017cyciu jaka\u015b przestrze\u0144, w kt\u00f3rej sztuki, literatury nie ma wcale? Je\u015bli jest, to jak si\u0119 z tym czujesz? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Mam chyba jedn\u0105 z wi\u0119kszych w Warszawie prywatnych bibliotek. Ksi\u0105\u017cki s\u0105 u mnie wsz\u0119dzie. Nie tylko w pokojach, ale tak\u017ce w kuchni, \u0142azience, a nawet w WC stoi S\u0142ownik Wyraz\u00f3w Obcych W\u0142adys\u0142awa Kopali\u0144skiego i PRL-owska jednotomowa encyklopedia PWN oraz jakie\u015b dwie o seksie, kt\u00f3re robi\u0105 tam za tzw. \u201eliteratur\u0119 kiblow\u0105\u201d. Tak wiec nie ma u mnie przestrzeni bez literatury. Ksi\u0105\u017cki mam te\u017c w tablecie, a tak\u017ce w kom\u00f3rce, by w chwilach, w kt\u00f3rych mnie kto\u015b zirytuje m\u00f3c si\u0119 odci\u0105\u0107 i wej\u015b\u0107 w przyjazny \u015bwiat stworzony przez ludzi z wyobra\u017ani\u0105. Mam tam ca\u0142\u0105 klasyk\u0119. Poniewa\u017c sporo podr\u00f3\u017cuj\u0119 po Polsce i cz\u0119sto poci\u0105gami lub autobusami, wi\u0119c ta klasyka pozwala mi przetrwa\u0107, gdy na przyk\u0142ad jad\u0119 i kto\u015b przy mnie prowadzi d\u0142ugie rozmowy telefoniczne. Mam zwyczaj, \u017ce nie zwracam nikomu uwagi. Nie wychowuje ludzi i nie pouczam. Zw\u0142aszcza doros\u0142ych. Dlatego w milczeniu cierpi\u0119 katusze i wtedy wspomagam si\u0119 literatur\u0105. Niestety w takich sytuacjach, kt\u00f3re mam na my\u015bli skupienie si\u0119 nad lektur\u0105 nowej ksi\u0105\u017cki bywa dla mnie trudne, ale ucieczka w to, co dobrze znam jest tym, co kr\u00f3liczki lubi\u0105 najbardziej. Tak wiec, gdy przy mnie pani przez telefon gotuje lub rozwodzi si\u0119 z m\u0119\u017cem, ja uciekam do \u201eS\u0142\u00f3wek\u201d Boya, \u201eBajek\u201d i \u201eSatyr\u201d Ignacego Krasickiego, \u201eBallad i Romans\u00f3w\u201d Adama Mickiewicza my\u015bl\u0105c sobie, jacy oni byli szcz\u0119\u015bliwi, \u017ce w ich czasach nie by\u0142o kom\u00f3rek, a i liczba idiot\u00f3w by\u0142a troch\u0119 mniejsza, bo by\u0142o mniej ludzi na \u015bwiecie.<br \/>\nW og\u00f3le nie mam przestrzeni bez sztuki. Sko\u0144czy\u0142am histori\u0119 sztuki i w\u0142a\u015bciwie ze sztuk\u0105, kultur\u0105, literatur\u0105 i histori\u0105 obcuj\u0119 non-stop.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Gdyby\u015b mia\u0142a przez moment wcieli\u0107 si\u0119 w rol\u0119 surowego krytyka czy recenzenta oceniaj\u0105cego twoje ksi\u0105\u017cki, to na jakie ich mankamenty wskaza\u0142by\u015b w pierwszym rz\u0119dzie?<\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Ja ca\u0142y czas jestem surowym krytykiem dla siebie i surowym recenzentem swoich ksi\u0105\u017cek. Nigdy nie jestem zadowolona z tego co napisz\u0119. Zawsze uwa\u017cam, \u017ce wymy\u015bli\u0142am to lepiej, a napisa\u0142o si\u0119 tak, jak mi starczy\u0142o talentu i umiej\u0119tno\u015bci. Jak m\u00f3wi\u0105: \u201etak krawiec kraje, jak mu materii staje\u201d. Z tego te\u017c powodu ksi\u0105\u017cki d\u0142ugo poprawiam. \u015al\u0119 po pi\u0119ciu w\u0142asnych korektach, a potem i tak widz\u0119 w nich b\u0142\u0119dy. Znajduj\u0119 po redakcji, po korekcie i w druku. I w\u0142a\u015bnie dlatego nauczy\u0142am si\u0119, by na jakim\u015b etapie przesta\u0107 je ju\u017c analizowa\u0107, bo nie p\u00f3jd\u0119 do przodu z nowymi pomys\u0142ami. W tym roku maj\u0105 si\u0119 ukaza\u0107 moje dwie ksi\u0105\u017cki. Jedna na pewno wyjdzie w kwietniu. To \u201eCzucie i wiara. Warszawskie duchy, czyli nowe legendy Stolicy.\u201d Jest to historyczny krymina\u0142 z duchami, kt\u00f3rego tytu\u0142 jest zreszt\u0105 zaczerpni\u0119ty, jak wida\u0107 z Adama Mickiewicza. A z Mickiewiczem jest tak, \u017ce im jestem starsza tym bardziej go lubi\u0119. Pomijam fakt, \u017ce pisz\u0105c od razu robi\u0119 korekt\u0119 rozdzia\u0142u. Ja na bie\u017c\u0105co poprawiam wszystkie liter\u00f3wki. Tu zanim ksi\u0105\u017ck\u0119 pos\u0142a\u0142am do wydawcy zrobi\u0142am jej trzy korekty. A potem, czytaj\u0105c na przyk\u0142ad fragmenty na spotkaniach autorskich i tak znajdowa\u0142am i liter\u00f3wki i nowe niedoci\u0105gni\u0119cia j\u0119zykowe czy stylistyczne, co powodowa\u0142o, \u017ce \u0142apa\u0142am si\u0119 za g\u0142ow\u0119. Teraz trwaj\u0105 prace redakcyjne nad ksi\u0105\u017ck\u0105. B\u0119d\u0119 j\u0105 czyta\u0142a jeszcze kilka razy przed p\u00f3j\u015bciem do drukarni. Na pewno jeszcze co\u015b znajd\u0119. I obawiam si\u0119, \u017ce to nie b\u0119dzie koniec. Jak znam siebie i swoje szcz\u0119\u015bcie to jeszcze co\u015b znajd\u0119 tam ju\u017c po wydrukowaniu i b\u0119d\u0119 rozpacza\u0107.<\/p>\n<p><strong>ZM.: Co uwa\u017casz za swoje najwi\u0119ksze osi\u0105gni\u0119cie i co jeszcze planujesz osi\u0105gn\u0105\u0107 \u2013 w \u017cyciu, w literaturze? <\/strong><\/p>\n<p>MKP.: Wiesz co, ty to tak du\u017co wielkich s\u0142\u00f3w u\u017cywasz. \u201eOsi\u0105gniecie\u201d, \u201ekariera\u201d, \u201eartysta\u201d, \u201emiejsce w literaturze\u201d, a ja nie lubi\u0119 nad\u0119cia i zad\u0119cia. Pisz\u0119 bo lubi\u0119. Pisz\u0119, bo nie wyobra\u017cam sobie \u017cycia bez pisania. Tak samo, jak nie wyobra\u017cam sobie \u017cycia bez czytania. Za sukces uwa\u017cam to, \u017ce mog\u0119 si\u0119 utrzymywa\u0107 z tzw. pi\u00f3ra, czyli z pisarstwa i z dziennikarstwa, no i \u017ce ca\u0142y czas mam pomys\u0142y. A chcia\u0142abym, by mi ich do \u015bmierci nie zabrak\u0142o.<\/p>\n<p>\u0179r\u00f3\u0142o: LiryDram kwartalnik literacki nr (6) 1\/2015<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z Ma\u0142gorzat\u0105 Karolin\u0105 Piekarsk\u0105 rozmawia Zbigniew Milewski ZM: Kim jeste\u015b w literaturze, \u015bwiecie literackim? MKP.: W og\u00f3le nad tym si\u0119 nie zastanawiam i przyznam, \u017ce nawet nie chc\u0119, bo szkoda mi czasu. Mia\u0142am osiem lat, kiedy podj\u0119\u0142am decyzj\u0119 o zostaniu &hellip; <a href=\"http:\/\/piekarska.com.pl\/?page_id=920\">Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":2029,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"class_list":["post-920","page","type-page","status-publish","hentry"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/920","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=920"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/920\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2030,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/920\/revisions\/2030"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2029"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=920"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}