MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA

pisarka, dziennikarka

Recenzja Izabeli Mikrut

Tajemnicze zadanie

Tropiciele_front„Tropicielami” Małgorzata Karolina Piekarska przypomina niemodne dzisiaj idee harcerskich zbiórek, rozrywek i obowiązków. Zapewnia sobie tym samym łączność z klasyką literatury czwartej i oryginalność wobec mód powieściowych. Czytelnikom daje gwarancję nietypowej rozrywki i tłumaczy fabularne wyzwania. Bo gdyby nie harcerstwo, Kuba (sceptycznie zresztą do tej idei nastawiony) nie zainteresowałby się przeszłością rodziny i nie dokonałby kilku atrakcyjnych odkryć. Chociaż możliwość znalezienia skarbu odpada już na początku, domową tajemnicę warto rozwikłać – zwłaszcza że i dorośli interesują się sprawą.
Wszystko zaczyna się od przeprowadzki, na skutek której Kuba musi rozstać się z kolegami (i marzeniem o pięknej koleżance). Saska Kępa w oczach chłopaka nie wypada zbyt ciekawie, choćby przez to, że nie jest Żoliborzem. Ale skoro nie da się dyskutować z decyzją rodziców, Kuba próbuje się zaaklimatyzować w nowym miejscu. Przypadkowo trafia na zbiórkę harcerską, a tu kusi go zapowiedź przygody… i pewna blondynka. „Tropiciele” to powieść przygodowa z posmakiem kryminalnym, dowcipna i ciekawa także pod kątem lokalnych atrakcji i historii miejsca. Na strychu w domu po dziadku Kuba znajduje kolekcję portrecików, dowiaduje się, że malarz ukrył na nich zaszyfrowane wiadomości – czego więcej trzeba dla podgrzania atmosfery? Może złodziei, czających się na łatwy łup. Małgorzata Karolina Piekarska starannie wzbogaca swoją książkę o kolejne elementy niezbędne w młodzieżowych powieściach i sprawia, że rzeczywistości Kuby nie chce się opuszczać aż do rozwiązania zagadki.
Równie kuszącym tematem staje się tu przyjaźń. Co ciekawe, u Piekarskiej następuje powrót do dawnych wartości, autorka nadaje na nowo rangę tematowi honoru czy szczerości. Rafał nie chce zdradzić przyjaciela i pokazuje, jak powinno się zachować w chwili prawdziwej próby. Kuba z kolei wie, jak pomóc ubogiemu rówieśnikowi, by ten nie czuł wstydu. Małgorzata Karolina Piekarska sugeruje, że zawsze i z najtrudniejszych sytuacji jest jakieś wyjście, trzeba tylko pomyśleć i nie bać się rozmów. Wizja przyjaźni Kuby i Rafała to jeden z cenniejszych składników książki, przydaje się równie mocno jak przygodowa fabuła.
Piekarska odświeża temat, który wydawał się już anachroniczny, po to, żeby zapewnić odbiorcom niebanalną rozrywkę. Podpowiada, że warto zainteresować się historią, choćby w mikroskali, przypomina, że przeprowadzka nie musi być końcem świata. Zapewnia bohaterom zajęcie kreatywne i wymagające wspólnego działania, a przy tym ułatwiające aklimatyzację. „Tropiciele” są powieścią, którą bardzo przyjemnie się czyta – autorka odnosi się do ważnych dla młodych ludzi tematów, ale całej akcji nadaje lekkości. Wprowadza elementy kryminału i powieści detektywistycznej, nawiązuje do dawnych przygodówek, ale nie zapomina i o kwestiach obyczajowych istotnych przez cały czas. W tomiku znajdą się motywy satyryczne, a nawet trochę rubaszne – autorka nie zamierza tylko wychowywać, chce też rozbawiać czytelników i doskonale wie, czym do nich bez problemu dotrze. Nastawienie na cięty dowcip sprawia, że Piekarska łatwiej znajdzie wspólny język z odbiorcami. Nie okłamuje ich, za to bawi się razem z nimi. Nic dziwnego, że „Tropicielami” Piekarska powraca teraz na rynek wydawniczy. Cieszy, że taka książka może się dziś znaleźć wśród młodzieżowych lektur.
Małgorzata Karolina Piekarska udowadnia młodzieży, że można sięgać po książki dla rozrywki – kwestie wychowawcze, chociaż obecne, nie są tu natrętne i nie przeszkadzają podczas przeżywania przygód bohaterów. Autorka dyskretnie podpowiada również sposoby zapobiegania ewentualnym konfliktom (lub rozwiązywania ich, gdy już zaistnieją), staje po stronie nastolatków w zwykłych sprawach i przypomina, że nie zawsze życie układa się według planów. Zapewnia młodym odbiorcom lekturę pełną wrażeń i atrakcyjną fabularnie, a do tego niemęczącą językowo. „Tropicieli” warto podsuwać nawet tym, którzy nie doceniają klasycznych historii.

Autor: Izabela Mikrut

Źródło: http://tu-czytam.blogspot.com/2016/04/magorzata-karolina-piekarska-tropiciele.html?m=1

Print Friendly, PDF & Email