MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA

pisarka, dziennikarka

Recenzja z Guliwera

Okladka-CzajkiPolecane przez nastolatki

(…) „Klasa pani Czajki” przez trzy lata była drukowana w odcinkach na łamach Victora gimnazjalisty. Jej autorka Małgorzata Karolina Piekarska jest dziennikarką prasową i telewizyjną. Warszawscy widzowie TVP3 znają ją choćby z Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego. Od 10 lat publikuje też na łamach Cogito.
Bohaterami jej książki są warszawskie nastolatki, uczniowie jednego z gimnazjów. Akcja rozpoczyna się we wrześniu wraz z początkiem roku szkolnego i trwa trzy lata, tyle ile nauka w gimnazjum. kończy się egzaminami i wyborem dalszej drogi. Odnotowywane są ważne momenty w roku szkolnym, wydarzenia z życia klasy – mikołajki, andrzejki, sylwester, wycieczka szkolna, ferie, wakacje. Trzeba przyznać, ze jest to młodzież bardzo grzeczna, poprawna, żadni blokersi czy narkomani, zdecydowanie czarnych charakterów brak. Brak też większych konfliktów, napięć. Autorka skupiła się na przedstawieniu emocjonalnej strony życia nastolatków. To, co najważniejsze, to ich wzajemne uczucia, pierwsze randki, miłości, pocałunki, (ale tylko tyle), przyjaźnie. Najważniejsze są pytania kocha-nie kocha, zadzwoni-nie zadzwoni, przyjdzie-nie przyjdzie, wyśle esemesa czy nie. To niewątpliwie książka rejestrująca te wszystkie porywy, podmuchy, niepokoje młodych i widać, że mimo upływu czasu pozostają niezmienne. Potrzeba zrozumienia, akceptacji jest zawsze bardzo silna. Czytając „Klasę pani Czajki”, miałam wrażenie, że patrzę na siebie i swoje koleżanki sprzed lat. Zdecydowanie słabiej poradziła sobie autorka z przedstawieniem sytuacji rodzinnej bohaterów, na marginesie pozostają problemy finansowe, społeczne, nie jest obecna w powieści Warszawa. Wśród grupy bohaterów na pierwszy plan wysuwają się postacie Małgosi i Maćka – to oni dobrze się uczą, dużo czytają, godzinami siedzą w bibliotece, dyskutują o książkach, ale jednocześnie potrafią się bawić. To niewątpliwie najlepsza z trzech polecanych książek. (…)

Grażyna Lewandowicz,
Guliwer, 2004

Print Friendly