MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA

pisarka, dziennikarka

Recenzja z bloga Librars

okladkatropiPo treści książek jakiegoś pisarza, można się zorientować do kogo ma szacunek, jakie miejsce lubi. Właśnie przeczytałam trzecią książkę pani Piekarskiej pt. „Tropiciele”, opowiada o Kubie, który przeprowadza się na Saską Kępę. Postanawia wstąpić do harcerstwa razem z dwoma kolegami z klasy pani Czajki. Mają wymyślić temat na swoje zadanie coroczne, obowiązkowe zadanie zastępu, które muszą zrobić. Kuba wpada na świetny pomysł, postanawiają  opisać malarzy z Saskiej Kępy, a  było ich dużo. Niespodziewanie wpadają na trop złodzieja pocztówek, co z tego wszystkiego wyniknie?

Jakie są plusy tej książki? Na pewno ciekawa fabuła i interesujący bohaterowie. Jednak to wszystko co się działo w powieści, było za łatwe. Rozumiem, że nie każdy musi mieć przeszkody na swojej drodze, ale w książce wypadałoby, od czasu do czasu pokrzyżować plany głównej postaci.

Sądzę, że już nigdy nie przejdę obojętnie koło książek pani Piekarskiej. Porywa mnie ona swoją prostotą i niesamowicie lekkim piórem. Nawet kiedy książka jest skierowana do osób młodszych, to interesuje tak, że nie chce się od niej oderwać. Tak było i tym razem. Autorka świetnie wprowadziła nas w świat przedstawiony i jeszcze dokładniej opisała Saską Kępę (muszę tutaj wspomnieć, że szkoła z serii „Klasa Pani Czajki” również znajdowała się na Saskiej Kępie). Widać ma bardzo duży sentyment do tego miejsca. Jednak zaczynam się zastanawiać  czy nie przechodzi już to trochę w kicz. Moim zdaniem autor nie powinien wykorzystywać jednego i tego samego miejsca do dwóch różnych historii. Według mnie może to świadczyć o tym, że po prostu zaczyna brakować mu pomysłów.

źródło: http://librars.blogspot.com/2011/09/33-magorzata-karolina-piekarska.html

Print Friendly