MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA

pisarka, dziennikarka

Recenzja z Magazynu Literackiego „Książki”

Tropiciele_front„Tropiciele” powracają w nowym wydaniu. Po raz pierwszy powieść wyszła drukiem w 2006 roku, niestety w mało zachęcającym opracowaniu graficznym. Autorka zmieniła wydawcę i nowa edycja – z zabawnymi ilustracjami Agnieszki Świątek – naprawdę jest zachwycająca i ma szansę trafić do nowego pokolenia gimnazjalistów.
To przygodowo-detektywistyczna powieść o gimnazjalistach z warszawskiej Saskiej Kępy. Kuba wraz z rodziną przeprowadził się do nieznanej mu dzielnicy i dziadkowego domu, który jak się okazuje, skrywa wiele tajemnic, a najwięcej emocji wzbudza kolekcja przedwojennych pocztówek autorstwa Wacława Chodkowskiego. Podobno jedna z nich zawiera  wskazówkę, gdzie jest ukryty rodzinny skarb. Chłopiec całkowicie przypadkiem trafia na harcerską zbiórkę. Nastawiony początkowo sceptycznie do harcerstwa (dworuje sobie nawet „Gdzie jest druh Boruch?”) pod wpływem uroku pewniej blondynki o niebieskich oczach wciąga harcerzy do wspólnego poszukiwania rozwiązania zagadki. I tak zastęp „Tropiciele” wkracza do akcji.
Małgorzata Piekarska napisała wyborną powieść, która balansuje między dziełami Nienackiego, Bahdaja i Niziurskiego. Fabuła osadzona jest we współczesnych czasach, ale jest w niej wiele odwołań do historii. Stworzony przez nią nastoletni bohater – Kuba – zaczyna interesować się przeszłością swojej rodziny, w ten sposób autorka przywołuje tez historię własnych przodków, którzy osiedlili się na Saskiej Kępie, przybliża m.in. sylwetkę Wacława Chodkowskiego, malarza sprzed wojny i zarazem jej dalekiego krewnego.
oprócz tego w „Tropicielach” odnajdziemy dużo świetnych obserwacji ze świata dorastającej młodzieży. Powieść dotyka problemów każdego współczesnego nastolatka: nowe znajomości, pierwsze zauroczenia, przyjaźnie, także te wystawiane na próbę, ale i intrygi, kompleksy, problemy z dogadaniem się z rodzicami.

Autor: Ewa Tenderenda-Ożóg
Źródło: Magazyn Literacki „Książki” nr 4/2016

Print Friendly