MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA

pisarka, dziennikarka

Recenzja Michała Dąbrowskiego

Syn dwóch matek

Podobno dobrą książkę poznaje się po tym, że skończywszy jej lekturę, samemu chce się ją napisać. I tak było w tym przypadku: złapałem się na tym, że zacząłem sobie robić w myślach przegląd jakichś znanych mi historii rodzinnych, czegoś godnego opisania, jakiejś opowieści zasłyszanej przy rodzinnym stole i natarłem na mur; nie znalazłem niczego, a na pewno nie takiego kalibru jak „Syn dwóch matek”.

Przeczytałem mnóstwo reportaży i praktycznie wszystkie napisane były na chłodno; tutaj sprawa ma się zupełnie inaczej, ponieważ „Syn…” jest reportażem osobistym, napisanym z wielkim pokładem uczuć, a historia nierozerwalnie wiąże się z autorką.

Siłą tej książki jest zaangażowanie emocjonalne w opowiadaniu całej historii, co jest jeszcze bardziej podkreślane przez zwracanie się prosto do Taty, opowiadanie historii, anegdotek, których on nie mógł już doświadczyć. Kolejnym, bardzo ciekawym zabiegiem jest odnoszenie się do czasu zaprzeszłego, sięganie poza swoją pamięć, szukanie w minionych wydarzeniach przyczyn takich a nie innych losów swojej rodziny. To robi duże wrażenie i nie pozostawia obojętnym.

Ponadto „Syn dwóch matek” przybliża historię wysiedlania Zamojszczyzny podczas II Wojny Światowej, jednak nie czyni tego w sposób stricte encyklopedyczny, na kartach książki nie są podane suche fakty; wszystko to opowiedziane jest przez pryzmat jednej osoby – Jana Tchórza – wtedy dwuipółletniego chłopca, którego zaadoptowanie przez dziadków autorki na zawsze połączyło dwie rodziny.

autor: Michał Dąbrowski
Źródło: http://podglad.com.pl/?page_id=632

Print Friendly, PDF & Email